Udawał najbogatszego człowieka świata. Uwierzyła mu nawet amerykańska komisja giełd
32-letni artysta z Chicago, były fryzjer i agent nieruchomości ogłosił, że został najbogatszym człowiekiem na świecie. Google kupił bowiem jego fundusz inwestujący w sztukę za 3,6 biliona dolarów. Taki komunikat opublikowała w swoim systemie nawet Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Tylko, że komunikat był fałszywy, a SEC nabrała się na żarty pana Lee już drugi raz.