Rząd nie się spieszy, by zatrzymać inflację. Czeka, aż inni to za nas zrobią
Obniżanie inflacji z obecnych prawie 18 proc. do kilku procent nie musi odbywać się kosztem wysokiego bezrobocia, jak przekonuje o tym rząd. Zdaniem wielu ekonomistów są metody, które pozwoliłyby dość szybko przywrócić akceptowalny poziom inflacji w kraju bez ponoszenia wysokich kosztów społecznych, ale rząd nie chce ich wdrożyć. Liczy, że całą robotę związaną z redukcją inflacji zrobią na za niego banki centralne w USA i strefie euro - mówi nasz rozmówca.