Żartował, że w walizce ma granaty. Zamiast lecieć na wczasy, musiał zostać w Polsce
Żart, na który pozwolił sobie 51-letni mieszkaniec Radomia, oddając bagaż na tamtejszym lotnisku, skończył się dla niedoszłego wczasowicza zakazem wstępu na pokład samolotu. Podróżny, który stwierdził, że ma dwa granaty, musi do tego zapłacić mandat.