WAŻNE
TERAZ

Chaos w Zondzie. Pracownicy zwolnieni. Prezes jest nieuchwytny

nieruchomości (strona 33 z 380)

Kupili prawie stuletni dom, urządzają go po kawałku. "Decyzję podjęliśmy w pięć minut"
WIDEO

Kupili prawie stuletni dom, urządzają go po kawałku. "Decyzję podjęliśmy w pięć minut"

Stary dom, który został zbudowany w 1931 r., pani Karolina Mears i jej mąż zdecydowali się kupić niemal od razu po tym, jak go zobaczyli. - Ogłoszenie, które widzieliśmy w internecie, dało nam już dużo do myślenia - wspomina właścicielka. - Tak naprawdę decyzję podjęliśmy w pięć minut po tym, jak przyjechaliśmy na miejsce i oglądaliśmy ten dom - dodaje. Przyznaje też, że poza dobrym stanem technicznym duże znaczenie miało to, że tego rodzaju nieruchomości zaczęły bardzo szybko znikać z rynku, a połowa ogłoszeń, które ich interesowały, niemal od razu była już nieaktualna. - Dom i działkę o powierzchni 2,5 tys. m kw. kupiliśmy w październiku 2020 r. za 255 tys. zł - wyjaśnia. Pani Karolina zawodowo zajmuje się urządzaniem wnętrz. W aranżacji domu postawiła na naturalne materiały, stare meble i klasyczne, jasne kolory. - Zawsze pasjonowały mnie stare budynki i klasyczne wnętrza. Mój mąż, który pochodzi z Anglii, całe życie mieszkał w starym budynku, jeszcze z XVIII w. - opowiada Karolina. - Myślę, że takie było nasze przeznaczenie, że w końcu na taki stary dom trafimy - żartuje właścicielka. Najwięcej do tej pory wydali na wymianę wszystkich okien - ok. 40 tys. zł. Dużym kosztem był też drenaż wokół domu. Pochłonęło to również ok. 40 tys. zł. Poza tym trzeba było wymienić całą instalację sanitarną i grzewczą, a także zamontować nowy piec (kolejne 30 tys. zł). Łącznie na renowację i urządzenie wydali na razie około 400 tys. zł, ale dom nie jest jeszcze do końca odnowiony. Znacznie więcej szczegółów przedstawia w programie "Pomysł na Dom" Kuba Jankowski.
08.05 Program Money.pl | Usamodzielnienie się młodych osób coraz trudniejsze. Co proponują partie przed wyborami?
WIDEO

08.05 Program Money.pl | Usamodzielnienie się młodych osób coraz trudniejsze. Co proponują partie przed wyborami?

Coraz trudniejsze staje się dla młodych ludzi osiągnięcie niezależności i opuszczenie domu rodzinnego. W tym roku będzie coraz więcej niezadowolenia ze strony młodych dorosłych, którzy pomimo zdobycia kompetencji i zaangażowania zawodowego i gospodarczego, nadal nie mają wystarczających środków na zakup mieszkania. Okazuje się, że nawet osoby dobrze radzące sobie na rynku pracy mogą mieć problem z dostępem do własnego lokum. Zbliżające się wybory przynoszą ze sobą wiele propozycji i obietnic. PIS proponuje program "bezpieczny kredyt", oferując oprocentowanie wynoszące 2% oraz brak wymaganego wkładu własnego. Niektórzy eksperci jednak zwracają uwagę, że program ten może wpłynąć na podwyższenie cen mieszkań, gdyż już teraz deweloperzy budują ich mniej. Lewica natomiast proponuje przeznaczenie 1% PKB Polski na publiczne programy mieszkaniowe i budownictwo społeczne, z wynajmem mieszkań od samorządu po stabilnej i regulowanej cenie. W poniedziałek Donald Tusk przedstawił swoją propozycję, która zakłada kredyt 0 proc. na pierwsze mieszkanie dla osób do 45 roku życia oraz 600 zł dopłaty do najmu mieszkań, a odsetki kredytów miałby refinansować Bank Gospodarstwa Krajowego. O tym wszystkim rozmawiamy z profesorem Mikołajem Lewickim, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego. Zaprasza Aleksandra Nowicka.