odnawialne źródła energii (strona 4 z 7)

Blackout w zimie. "To możliwe. Do tego już teraz można się przygotować"
5:26

Blackout w zimie. "To możliwe. Do tego już teraz można się przygotować"

- Jest ryzyko blackoutu w Polsce, choć jest ono nieduże. Mamy natomiast duże anomalie w systemie energetycznym związane z wiekiem jednostek wytwórczych - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – Już 70 bloków energetycznych przekroczyło swój wiek projektowy i powinny zostać odstawione. Mamy też problemy z paliwem. Blackoutu się nie spodziewam, bo to by oznaczało poważną awarię albo karygodny błąd ze strony operatora, który utracił kontrolę nas systemem. Ale ograniczenia mogą się wydarzyć, np. kontrolowane odłączenia niektórych grup odbiorców. To w pierwszej kolejności dotknie przemysł. Przerabialiśmy to już w sierpniu 2015 r., kiedy pojawiły się problemy z schłodzeniem systemu. Największe ryzyko blackoutu jest w zimie, w końcówce roku. Wtedy jest problem ze źródłami odnawialnymi: mało wiatru, dzień jest krótki, zatem także fotowoltaika pomaga w ograniczonym zakresie. Tej zimy możemy obawiać się problemów związanych z deficytem mocy w polskim systemie energetycznym. Do blackoutu można się przygotować w swoim domu, gromadząc w jednym miejscu najbardziej potrzebne rzeczy: latarkę, najlepiej czołówkę, baterie, apteczkę, koc termiczny, zapalniczkę. W ten sposób ułatwimy sobie przetrwanie kilku godzin blackoutu. Choć usunięcie awarii może potrwać nawet kilka dni.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Mój Prąd - koniec dopłat. "Rząd tego nie komunikuje, ale 3 tys. zł już nie będzie"
6:59

Mój Prąd - koniec dopłat. "Rząd tego nie komunikuje, ale 3 tys. zł już nie będzie"

Ważne zmiany w OZE. Pula dopłat w ramach programu Mój Prąd wyczerpana. - Pierwsza zmiana, która już się dzieje, to koniec dopłat w ramach programu Mój Prąd, bo one właściwie już się wyczerpały. To ważne, bo rząd tego nie komunikował, ale jeśli ktoś dzisiaj chce montować fotowoltaikę, to musi się liczyć z tym, że nie otrzyma 3 tys. zł dopłaty - powiedział w programie "Money. To się liczy" Bartłomiej Derski, wysokienapiecie.pl. - Druga zmiana, dopiero zapowiedziana, to zmiana sposobu rozliczania energii elektrycznej. Do tej pory można było korzystać z 80 proc. wytworzonej energii, bez żadnych opłat za dystrybucje. To był największy problem tego systemu, bo brakowało pieniędzy na utrzymanie sieci. Dziś osoby mające fotowoltaikę, nie składają się na utrzymanie sieci, a z tej sieci korzystają. Program był dobrym rozwiązaniem na początek. Być może politycy od razu powinni komunikować, że to program na start, by rozkręcić rynek fotowoltaiki w Polsce - dodał. Był też pytany, czy OZE przestanie się opłacać. - Nie. Okres zwrotu z instalacji fotowoltaicznej w domu jednorodzinnym może się wydłużyć z 6-7 lat do 8-9 lat. To wciąż będzie opłacalna inwestycja, jeśli będziemy aktywnymi prosumentami, czyli jeśli zwrócimy uwagę na używanie tej energii w domu. Na przykład poprzez instalację pompy ciepła czy magazynu energii. Natomiast bardzo prosty system, dla kogoś, kto nie chce się w ogóle zajmować energetyką w swoim domu, już się skończył - odpowiedział.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski