przyszłe emerytury polaków

Sposób na wyższą emeryturę. Ekspert: rezygnacja z ZUS to błąd
WIDEO

Sposób na wyższą emeryturę. Ekspert: rezygnacja z ZUS to błąd

- Systemy emerytalne w krajach zachodnich, w tym w Polsce, są tak skonstruowane, że trzeba wspierać się oszczędnościami. Państwo państwem, ale trzeba odkładać - powiedział w programie "Newsroom" WP dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. - Niektórzy idą w drugą stronę, sami oszczędzają, ale ignorują system publiczny. Z niego nie wolno rezygnować, bo to nie tylko emerytura dożywotnia. Poza tym jest renta, są zasiłki i pomoc dla najbliższych, gdy nam się coś stanie. Rezygnacja z tego, co oferuje państwo, może się zemścić. Nigdy nie wolno porównywać oferty prywatnych ubezpieczycieli do publicznych. ZUS może być na minusie. ZUS pobiera mniej składek niż wypłaca, żaden prywatny ubezpieczyciel sobie na to nie może pozwolić, bo musi jeszcze zadbać o zysk. Mam IKZE u dwóch pracodawców i PPK i żadne z nich nie jest w formie ubezpieczenia na życie, tylko w formie oszczędzania. Co wybrać: IKZE czy IKE? To zależy od tego, jak się rozkładają nasze dochody. Jak dziś nasze dochody są wyższe i grozi nam drugi próg podatkowy, to lepiej wybrać IKZE. Jeśli jesteśmy w obrębie pierwszego progu, to lepiej wejść w IKE. Dla tych, którzy dziś zarabiają niewiele, lepszą opcją jest zapłacenia podatku w przyszłości. Nie wypisujmy się z PPK, bo tam oprócz naszej składki, mamy wpłatę od pracodawcy. I nie rezygnujmy z uczestnictwa w systemie publicznym - radzi ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Zmiana wieku emerytalnego kobiet potrzebna? Ekspert: sprawdziłem dane ZUS
WIDEO

Zmiana wieku emerytalnego kobiet potrzebna? Ekspert: sprawdziłem dane ZUS

Minister ds. równości Katarzyna Kotula powiedziała w poniedziałek w RMF24, że nierówny wiek przejścia na emeryturę kobiet i mężczyzn to dyskryminacja, więc trzeba się zastanowić, jak rozwiązać tę kwestię. - Powiem o faktach. Sprawdziłem dane ZUS na temat tego, ile panowie i panie mają środków w wielu lat 58. Celowo wybrałem ten wiek, bo to jest tuż przed przejściem na emeryturę - przyznał w programie "Newsroom" WP dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego. - Różnica w wysokości odłożonych środków wynosiła 2 proc. i miała tendencję do spadania. Wniosek jest taki, że wszystkie mechanizmy towarzyszące zarobkowaniu, czyli np. macierzyńskie, wychowawcze, sprawiają, że różnica wynosi tylko 2 proc. Realna różnica w emeryturach w danym roku potrafi już wynieść 30 proc. Biorąc pod uwagę pięć lat różnicy, mamy już sytuację taką, że pan dostanie 5 zł, a pani, która wkłada do systemu dokładnie tyle samo – tylko 3 zł. I to są fakty. Bardzo dobrze, że pani minister mówi o konsekwencjach, bo tego w poprzednich lata brakowało. Prawem polityków jest decydowanie w imieniu wyborców i szukanie różnych rozwiązań. My jako obywateli musimy mieć świadomość i wiedzę o konsekwencjach. Mamy najniższy wiek emerytalny dla kobiet w Europie, a to będzie oznaczało jeszcze większe implikacje w zakresie emerytur międzynarodowych. Trzeba o tym dyskutować – uważa ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Emerytury stażowe. Realna obietnica? "PiS specjalnie nie podało szczegółów"
WIDEO

Emerytury stażowe. Realna obietnica? "PiS specjalnie nie podało szczegółów"

PiS obiecało wprowadzenie emerytur stażowych. Czy ona jest realna? I czy nie uderzy to w system emerytalny? Pomysł od dwóch lat leży w Sejmie. - Jako OPZZ walczymy o emerytury stażowe od 2010 r. i pierwszy był nasz projekt. Zebraliśmy 800 tys. podpisów. Tak dużo obywateli nie walczyłoby o rzecz, która jest nierealne. To się pojawiło nawet w postulatach sierpniowych - powiedział Sebastian Koćwin w trakcie pierwszej debaty gospodarczej w programie "Money.pl". - Wierzę w tę obietnicę, ale pomysł nie jest do końca akceptowalny przez nas. My zakładaliśmy przejście na emeryturę po okresie 40 lat w przypadku mężczyzn i 35 - w przypadku kobiet. Propozycja rządu jest gorsza, mówi o wieku 43 i 38 lat. Nie znamy szczegółów. Być może tylko okresy składkowe będą brane pod uwagę. Może być tak, że osoby ciężko pracujące, z powodu chorobowego, nie będą brane pod uwagę. Wtedy to będzie oferta tylko dla wybranych – dodał. - To sztuczne wywoływanie tematu w kampanii – uważa z kolei Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy. – Gdyby PiS chciało tę obietnicę spełnić, już dawno by to zrobiło. Z 800 plus jakoś udało się szybko zadziałać. Jeśli chodzi o założenia, to faktycznie niewiele wiemy. Ale to też chodzi o to, by z tych szczegółów nie można było potem rozliczać PiS. Negatywnie oceniam to rozwiązanie. Emerytury stażowe mogłyby być realizowane pod warunkiem, że byłaby to część większej reformy emerytalnej związanej z wyrównywaniem i podnoszeniem wieku emerytalnego – zaznaczył ekspert.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek