Łańcuch powiązań energetycznych z Rosją kuli latami. "Uzależnienie tylko rośnie"
Przez 16 lat rządów Victora Orbana i Fideszu Węgry ściśle wiązały swoją energetykę z Rosją. Inwazja na Ukrainę, sankcje, naciski z Brukseli i Waszyngtonu nie tylko nie odwiodły Budapesztu od interesów z Moskwą, ale pogłębiły zależność. Gaz, ropa, paliwo jądrowe i gigantyczna inwestycja. Łańcuch wykuty przez Orbana nie będzie łatwo zerwać.