10 zł za paliwo? "Większość stacji jest technicznie gotowa"

10 złotych za litr paliwa. Czy taką cenę mogą zobaczyć na dystrybutorach polscy kierowcy? - Większość stacji jest technicznie gotowa, żeby taką cenę pokazać - mówi w "Biznes Klasie" Adam Sikorski, prezes Unimotu. Według gościa WP scenariusz jest realny, jeśli ropa przebije 150 dolarów za baryłkę oraz pojawią się braki w dostawie surowca z Bliskiego Wschodu. Zobacz całą rozmowę na YouTube'ie.

Łukasz Kijek
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z obecnymi i byłymi szefami największych firm, a także z ludźmi z otoczenia biznesu - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych. Gościem najnowszego odcinka był Adam Sikorski, prezes Grupy Unimot, posiadającej ponad 150 stacji paliw i generującej ponad 14 miliardów złotych przychodów.

150 dolarów za baryłkę ropy naftowej?

Wojna na Bliskim Wschodzie zachwiała rynkami paliw. Cena ropy naftowej od początku roku skoczyła o ponad 70 procent. To sprawiło, że pomimo rządowej tarczy - nazwanej pakietem "Ceny Paliw Niżej" - za litr diesla trzeba zapłacić blisko 8 złotych, a bez wsparcia ceny dobiłby do 9 złotych. Adam Sikorski przypomina, że granica 10 złotych za litr paliwa była testowana już w 2022 r. i już wówczas część operatorów wymieniała pylony, bo brakowało miejsca na jedynkę z przodu, a maksymalna cena do wyświetlenia wynosiła 9,99 zł.

Kiedy cena 10 zł może się pojawić? Według Sikorskiego scenariusz jest realny w sytuacji, gdy cena ropy na rynkach światowych dobije do 150 dolarów za baryłkę. Pytanie też, czy fizyczne dostawy surowców rzeczywiście wrócą do Europy. Sikorski uważa, że 10 zł za litr to psychologiczna bariera, ale jej przekroczenie nie oznacza całkowitego załamania rynku. Jego zdaniem wielu kierowców i tak tankuje "za 100, 150, 200 zł", więc przy wyższych cenach kupiliby po prostu mniej paliwa. Już teraz - jak mówił przedsiębiorca - widać było ochłodzenie na rynku i słabszy popyt w świątecznym okresie, zarówno na stacjach Avia należących do Unimotu, jak i w terminalach obsługujących wielu graczy.

Drogie paliwo, elektryki wygrywają?

Prezes Unimotu uważa, że obecny kryzys może przyspieszyć elektryfikację transportu. Wyliczył, że jeśli auto spalinowe zużywa 10 litrów paliwa, to samochód elektryczny do pokonania podobnego dystansu potrzebuje około 20 kWh. Przy taryfie 0,80 zł za 1 kWh ładowanie w domu oznacza koszt rzędu 16–20 zł, podczas gdy zatankowanie 10 litrów paliwa to wydatek około 70 zł. Dlatego według niego największym wygranym przyszłości mogą być samochody elektryczne. Sikorski zastrzegał przy tym, że wraz z elektryfikacją wcześniej czy później pojawi się też nowy model opodatkowania energii zużywanej do ładowania. Mówił wprost o "dwóch licznikach w domu" albo innym mechanizmie, który pozwoli państwu odzyskać część wpływów dziś pobieranych z paliw.

Rafinerie mają rekordowe marże

Według gościa "Biznes Klasy" problemem nie jest dziś wyłącznie sama ropa, ale zdolność jej przerobu, o czym świadczą z kolei rekordowe marże rafineryjne. Sikorski przypomina, że Europa w ostatnich latach zamknęła ponad 20 rafinerii.

To jest jak z mąką. Możemy mieć więcej mąki, ale jak nie mamy piekarni, a piekarnią jest rafineria, to i tak chleba nie będzie - tłumaczy.

W jego ocenie właśnie dlatego napięcie wokół dostaw z Zatoki Perskiej tak mocno odbija się na rynku diesla, paliwa lotniczego i cenach hurtowych.

Kto zyskał najwięcej, a kto stracił na kryzysie paliwowym

- Największy przegrany energetycznie, cały czas mówię o energetyce, to na pewno Katar - mówił Sikorski. W jego ocenie Katar stracił najważniejszy argument, czyli reputację dostawcy, który dowiezie surowiec w każdych warunkach. W przypadku Rosji prezes Unimotu mówił o krótkoterminowym bonusie w postaci wyższych wpływów do budżetu, ale długoterminowo nie był przekonany, że Moskwa naprawdę wróci do gry. Według niego największym wygranym w sektorze energetycznym stają się Stany Zjednoczone, bo mogą zaproponować alternatywne dostawy gazu i ropy, co już ma miejsce w negocjacjach.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wybrane dla Ciebie
Donald Trump grozi Chinom. "Jeśli ich przyłapiemy, nałożę cło w wysokości 50 proc."
Donald Trump grozi Chinom. "Jeśli ich przyłapiemy, nałożę cło w wysokości 50 proc."
Musk oskarża RPA o rasizm i korupcję. "Nie dostanę licencji, bo nie jestem czarny"
Musk oskarża RPA o rasizm i korupcję. "Nie dostanę licencji, bo nie jestem czarny"
Rywalizacja o znak towarowy "Port Polska". Spółka CPK ma konkurentów
Rywalizacja o znak towarowy "Port Polska". Spółka CPK ma konkurentów
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Kolejne miliardy w PPK. Wartość aktywów znów rośnie
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Coraz więcej osób w IKE. Tak oszczędzają Polacy
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Wybory na Węgrzech. Magyar mówi o Polsce i NATO
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej
Podwyżki dla co czwartego Polaka. W tych branżach zapłacą więcej