"Jesteśmy jak owce do strzyżenia". Prezes Fotka.pl mocno o big techach

- W Unii Europejskiej jesteśmy jak owce do strzyżenia dla big techów - mówi Marek Kołosiński, prezes firmy, która stoi za portalem Fotka. Opowiada, jak przez 25 lat zmieniał się kultowy polski serwis randkowy. Zobacz całą rozmowę na kanale YouTube "Biznes Klasa".

Marek Kołosiński, prezes Fotka.plMarek Kołosiński, prezes Fotka.pl
Źródło zdjęć: © money.pl | money.pl
Łukasz Kijek
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Marek Kołosiński, prezes firmy Fotka, dawniej Fotka.pl.

Prawda o portalach randkowych. Fotka wraca w kontrze do Tindera || Marek Kołosiński w Biznes Klasie

Fotka.pl to jedna z najstarszych polskich platform randkowych, która przez ponad 25 lat przyciągnęła miliony użytkowników. - Pierwsze cztery lata były trudne, bo wszystko, co zarobiliśmy, inwestowaliśmy w sprzęt. Brakowało nam serwerów, łączy internetowych. To były czasy, kiedy potrzeba mocy obliczeniowej była olbrzymia - mówi Marek Kołosiński.

Wraz z rosnącą popularnością, Fotka.pl zdobywała coraz więcej użytkowników, a jej sukces rozwinął się do takich rozmiarów, że już w 2005 roku firma miała 80 pracowników. - Mieliśmy bardzo dynamiczny rozwój, ale później, jak przychodziła konkurencja, to zaczęliśmy zauważać spadek liczby użytkowników - przyznaje prezes.

Zmiany na rynku randkowym

Na przestrzeni lat Fotka.pl zmieniała swój model działania. Przełomowym momentem była zmiana profilu działalności z portalu społecznościowego na aplikację randkową. Dziś Fotka stawia na jakość kontaktów, oferując użytkownikom jednorazowe oraz subskrypcyjne usługi premium, które umożliwiają m.in. podglądanie, kto odwiedzał ich stronę, czy wysyłanie większej liczby wiadomości.

- Zyskaliśmy wielu użytkowników, a później ich traciliśmy. Na szczęście byliśmy świadomi tego, że osoby, które zawarły związek, wcale nie muszą wracać na portal - wyjaśnia Kołosiński. Według niego strata użytkownika, który znalazł partnera, nie jest negatywna, "ale opłacalna ekonomicznie", bo udane związki stały się darmową reklamą dla serwisu.

Wyzwania, czyli demografia i presja konkurencji

- Demografia to największa presja. W Polsce mamy coraz mniejszą liczbę młodych osób, które wchodzą w związki. Rynek zmniejsza się o 2 proc. rocznie. To dotyczy nie tylko nas, ale również innych platform, jak Tinder - mówi Kołosiński.

Według niego młodsze pokolenia stają się coraz mniej zainteresowane trwałymi relacjami. - Widzimy, że średni wiek użytkowników wzrasta, a proporcjonalnie mniej młodych dorosłych korzysta z takich serwisów - tłumaczy gość "Biznes Klasy".

Oszustwa i sztuczna inteligencja

Kolejnym wyzwaniem są oszustwa, które stanowią rosnący problem w branży randkowej. Jak mówi Kołosiński, skala oszustw jest gigantyczna, a w ciągu ostatnich kilku lat zmieniły się one w zorganizowany przemysł. - Oszustów jest coraz więcej, mamy ich wśród nowych użytkowników. Działają na masową skalę, używając fałszywych kont do wyłudzania pieniędzy. To ogromne zagrożenie - stwierdza prezes.

Fotka stara się minimalizować ryzyko, wykorzystując zaawansowane algorytmy i ludzką moderację. - Dziś mamy do czynienia z przemysłem oszustw. (...) Z jednej strony mamy tzw. nigeryjskich oszustów, którzy celują w kobiety, zakładając fałszywe konta pod nazwiskami amerykańskich biznesmenów, żołnierzy czy lekarzy, by wyłudzić pieniądze. Z drugiej strony są oszuści, którzy działają na korzyść państw wschodnich - wyjaśnia Kołosiński.

Jak reagować na próby oszustw?

Oszustwa te nie są przypadkowe. Często są częścią większych działań, takich jak gromadzenie kompromatów. - Mamy do czynienia z profilami, które budują relacje, prowadzą intymne rozmowy, a później wyłudzają pieniądze lub kompromitują ofiarę poprzez szantaż - dodaje prezes Fotki. Choć serwis stara się reagować jak najszybciej, stosując zarówno algorytmy, jak i ręczną moderację, nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania takich nadużyć.

Istotne jest jednak to, że w porównaniu z innymi portalami randkowymi zespół Fotka.pl monitoruje sytuację non-stop, a wszelkie podejrzane działania są natychmiastowo wycinane.

Mamy bardzo dużą skuteczność w wykrywaniu oszustów, ale nadal pozostaje margines, przez który takie konta mogą się przedostać

- tłumaczy Kołosiński.

Zaleca, by osoby, które padły ofiarą takich oszustw, nie poddawały się szantażom i jak najszybciej zgłaszały sprawę policji.

Zarobki i kondycja finansowa Fotka.pl

Fotka.pl, pomimo zmieniającego się rynku i wyzwań, jakie przed nim stoją, pozostaje rentownym biznesem. Kołosiński zdradza, że w 2024 roku firma osiągnęła przychód na poziomie 3,75 miliona złotych, z czego 90 proc. pochodziło z płatności użytkowników za subskrypcyjne usługi premium. Pozostałe 10 proc. stanowiły wpływy z reklam. Firma generuje marżę netto na poziomie 30 proc., choć, jak zauważa prezes, zysk ten maleje z roku na rok, z uwagi na rosnące koszty pozyskiwania użytkowników oraz prowizje od transakcji płatniczych.

- Mimo że nasze przychody są stabilne, nie możemy ignorować presji rynkowej. Prowizje, jakie pobierają big techy, stanowią duży koszt dla małych firm, jak nasza. Do tego dochodzą inne trudności związane z utrzymaniem aplikacji w zgodzie z regulacjami i wymaganiami rynkowymi - mówi Kołosiński i dodaje, że chociaż Fotka.pl utrzymuje się na rynku, zmniejszona rentowność wymusza poszukiwanie nowych źródeł przychodu i dalszą optymalizację kosztów.

Wielka presja big techów

Kołosiński zaznacza, że obecna sytuacja na rynku cyfrowym jest zdominowana przez big techy, które narzucają małym firmom takie zasady, jakich nie ma w tradycyjnej gospodarce. - Jeśli chcemy działać na rynku aplikacji, musimy podporządkować się wymaganiom gigantów, takich jak Google i Apple. W momencie, gdy uruchamiasz aplikację, musisz spełnić szereg wymagań, w tym obowiązkowe integracje z ich systemami płatności. A to oznacza prowizję sięgającą nawet 30 proc. od każdej transakcji - wyjaśnia Kołosiński.

To ogromny koszt, który wpływa na rentowność serwisu Fotka.pl, a także na konkurencyjność takich platform w stosunku do globalnych gigantów.

- W Korei Południowej rząd już lata temu powiedział, że 4 proc. to jest maksymalna prowizja, a w Unii Europejskiej jesteśmy jak owce do strzyżenia dla big techów. Mają olbrzymią siłę negocjacyjną, co sprawia, że dla małych firm, jak Fotka.pl, jest to sytuacja, w której mamy mało do powiedzenia. Jeśli chcemy być obecni w popularnych sklepach z aplikacjami, musimy zgodzić się na ich warunki - dodaje prezes. Wskazuje, że jest to przykład monopolistycznej pozycji gigantów technologicznych, która w dużym stopniu utrudnia rozwój mniejszych graczy.

Miłość w erze AI

Fotka.pl, mimo trudności, wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych portali randkowych w Polsce. Kołosiński w "Biznes Klasie" podaje przykłady ludzi, którzy dzięki platformie znaleźli się w szczęśliwych związkach. - Takie historie są dla nas najważniejsze - mówi prezes.

Zagrożeniem może okazać się jednak randkowanie ze sztuczną inteligencją. - Uważam, że to staje się krytycznym zagrożeniem. Czym jest bot? Bot jest wspaniałym modelem językowym. Jeżeli zaczniesz z nim rozmowę, żaden człowiek nie będzie tak dobry w tej rozmowie. Czaty z natury są zaprogramowane tak, żeby po pierwsze, łechtać ego, po drugie, potwierdzać zdanie danej osoby i po trzecie, być dobrymi słuchaczami. Jeżeli jedną z potrzeb związku jest potrzeba znalezienia kogoś, kto wysłucha, co się działo w pracy, na uczelni i tak dalej, to czat będzie lepszym słuchaczem, bardziej cierpliwym i w ten sposób znika kolejny czynnik, który pcha ludzi do związków - dodaje.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Wybrane dla Ciebie
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo