Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Od spięcia z ojcem do miliardów złotych. Ujawnia kulisy wielkiego biznesu

Od biznesu w garażu w ponad 30 lat doszli do rodzinnego majątku wycenianego przez "Forbes" na ponad 6 miliardów złotych. Po drodze był miniserial "Sukcesja", spór syna z ojcem i wyjście z giełdy. - Udowodniłem samemu sobie, że nie jestem gapą w złotej klatce - mówi Michał Wypychewicz, prezes ZPUE, który był gościem "Biznes Klasy". Zobacz najnowszy odcinek.

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Michał Wypychewicz, prezes ZPUE.

"Złota klatka", spięcie z ojcem i miniwersja serialu "Sukcesja"

ZPUE, firma założona w 1988 roku w garażu przez ojca Michała Wypychewicza, urosła do największego w Europie producenta stacji transformatorowych. Ojciec i syn do sukcesy podchodzili dwukrotnie. Za pierwszym razem skończyło się poważnym spięciem.

- Mieliśmy u siebie taką miniwersję serialu "Sukcesja", to fakt. (...) Mentalnie tak czuję, miałem wtedy rację. Tylko że cmentarze są pełne ludzi, którzy mają rację. Na pasach przechodzą, mając pierwszeństwo i kończą na cmentarzu. Ja skończyłem na cmentarzu, bo jednak właścicielem był tata – opowiada Michał Wypychewicz o pierwszym podejściu do przejęcia rodzinnej firmy.

Od kłótni do sześciu miliardów złotych

O co poszło? Gdy Michał Wypychewicz otrzymał od ojca dokument potwierdzający pełną decyzyjność w jednej ze spółek, pierwszego dnia zamknął jego wieloletni projekt. To skończyło się kłótnią i odejściem z firmy. Michał Wypychewcz wyjechał z rodziną do Warszawy i zaczął rozkręcać własną działalność gospodarczą.

- Z mojej perspektywy stworzenie czegoś na nowo i udowodnienie samemu sobie, że nie jestem synem tatusia, tylko odszedłem i zrobiłem coś od zera, miało duże znaczenie. Mój biznes zaczął szybko się rozwijać. (...) Udowodnienie samemu sobie, że nie jestem gapą w złotej klatce, tylko człowiekiem, który jest skuteczny, potrafi tworzyć, budować. I jednocześnie nakarmienie tego potwora ego sprawiło, że całkiem inaczej patrzyłem na tatę - dodaje.

Wielki powrót i nowe motory wzrostu

Powrót do ZPUE nastąpił dopiero po latach, gdy przekazanie firmy pod zarząd menedżerski się nie powiodło. - Tata zadzwonił i powiedział: jeżeli myślisz kiedykolwiek jeszcze o powrocie do organizacji, to to jest dobry moment, za chwilę może nie być do czego - opowiada. Wówczas firma generowała kilkaset milionów złotych przychodów, w tym roku dojdzie do blisko dwóch miliardów złotych przychodu rocznie.

Jak szacuje "Forbes", pod rządami Michała Wypychewicza majątek ZPUE urósł 10-krotnie. - Po powrocie, dla mnie największym zaskoczeniem było, że faktycznie tata dał mi tę pełną decyzyjność - opowiada.

Czym zajmuje się ZPUE i jakie ma ambicje?

- Stacja transformatorowa jest takim dużym przedłużaczem, taki betonowy domek – opowiada Wypychewicz. Firma produkuje rocznie około 5 tysięcy stacji, a także rozdzielnice średniego napięcia, nad którymi pracuje nawet kilkadziesiąt osób przez kilka lat. Konkurują z globalnymi koncernami, a mimo to osiągają przewagi, m.in. dzięki własnym projektom od podstaw.

Co więcej, ZPUE rozwinęło także magazyny energii oraz systemy ładowania pojazdów elektrycznych, wszystkie produkty powstają w polskich fabrykach (Włoszczowa, Katowice, Gliwice, Pszczyna). - Najbardziej rentownym segmentem rynku są dla nas Niemcy, (...) jesteśmy lepsi od niemieckiej konkurencji - mówi. Dziś firma zatrudnia ponad 4000 osób, a przychody tylko z zagranicy sięgają kilkuset milionów złotych.

Jak zarządzać skutecznie firmą?

Michał Wypychewicz w rozmowie wielokrotnie podkreśla, że nie ma złotej rady na sukces w biznesie. - Jestem nieidealnym prezesem, nieidealnym menedżerem, nieidealnym mężem i nieidealnym ojcem – dodaje. Według niego w biznesie ogromną i często niedocenianą rolę odgrywa szczęście. - Możesz mieć najlepszy produkt, ale jeżeli twój rynek się kurczy, to choćbyś był najmądrzejszy, daleko nie dojedziesz - mówi. Pytany o rady dla młodych przedsiębiorców, odpowiada krótko: "Nie słuchajcie takich gości jak ja. Zbierajcie inspiracje, ale idźcie swoją drogą."

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Źródło artykułu: money.pl
Więcej wideo
"Mamy szansę na przełom". Polacy chcą usprawnić diagnozowanie chorób serca"Mamy szansę na przełom". Polacy chcą usprawnić diagnozowanie chorób serca
"Potworny błąd". Analityk mówi, czego nie należało robić w Iranie"Potworny błąd". Analityk mówi, czego nie należało robić w Iranie
"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto
Produkuje w Bydgoszczy. Ogrywa chińskie podróbkiProdukuje w Bydgoszczy. Ogrywa chińskie podróbki
Sukces Polski bez promocji. "Trzeba to zmienić"Sukces Polski bez promocji. "Trzeba to zmienić"
"Marka to przewaga". Wspomina o największym przełomie w swoim biznesie"Marka to przewaga". Wspomina o największym przełomie w swoim biznesie
"Brakowało do pierwszego". Teraz prowadzi biznes wart 600 mln zł"Brakowało do pierwszego". Teraz prowadzi biznes wart 600 mln zł
Wybrane dla Ciebie
Cios w eksport LNG. Cyklon wstrzymuje jego produkcję w Australii
Cios w eksport LNG. Cyklon wstrzymuje jego produkcję w Australii
Kreml daje przyzwolenie na kradzieże aut w UE. Rosja chce umożliwić ich rejestrację
Kreml daje przyzwolenie na kradzieże aut w UE. Rosja chce umożliwić ich rejestrację
"Kiedyś logistyka i transport, dziś styl życia". Tak zmieniło się podejście Polaków do mobilności
"Kiedyś logistyka i transport, dziś styl życia". Tak zmieniło się podejście Polaków do mobilności
Nie każde zlecenie to "śmieciówka". Ale rośnie ich liczba [OPINIA]
Nie każde zlecenie to "śmieciówka". Ale rośnie ich liczba [OPINIA]
Wywieźli prawie 20 tys. ton śniegu z Lotniska Chopina. To koniec "zimy dziesięciolecia"
Wywieźli prawie 20 tys. ton śniegu z Lotniska Chopina. To koniec "zimy dziesięciolecia"
Kolejny kraj kupuje ropę z Rosji. Jedyna rafineria zamówiła 2,48 mln baryłek
Kolejny kraj kupuje ropę z Rosji. Jedyna rafineria zamówiła 2,48 mln baryłek
Pracowałeś przed 1999 r.? Ta wiadomość od ZUS cię ucieszy
Pracowałeś przed 1999 r.? Ta wiadomość od ZUS cię ucieszy
"Trudno mówić o równych szansach". Prezeska Dacii o ekspansji chińskich aut w Europie
"Trudno mówić o równych szansach". Prezeska Dacii o ekspansji chińskich aut w Europie
"Najmocniejsza w Europie tarcza" czy "radykalnie spóźniony gest"? Politycy o rządowym pakiecie CPN
"Najmocniejsza w Europie tarcza" czy "radykalnie spóźniony gest"? Politycy o rządowym pakiecie CPN
Kibice rezygnują z wyjazdu na mundial. "Masowe odwołania rezerwacji"
Kibice rezygnują z wyjazdu na mundial. "Masowe odwołania rezerwacji"
Celne uderzenie Ukrainy. Kluczowy rosyjski port w ogniu
Celne uderzenie Ukrainy. Kluczowy rosyjski port w ogniu
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"