Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

Ekspert ujawnia triki sprzedawców. Pracował dla największych firm

Polacy uwielbiają promocje i programy lojalnościowe. - Ty nie pamiętasz często, ile zapłaciłeś, jak duży rachunek, ale wiesz, że oszczędziłeś 40 zł - zauważa Maciej Kraus, ekspert ds. ustalania cen, który pracował dla największych firm. Ekspert ujawnia w "Biznes Klasie" triki, haczyki i chwyty sprzedawców. Zobacz całą rozmowę.

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Maciej Kraus, ekspert od ustalania cen, czyli pricingu. Doradzał koncernom samochodowym, producentom żywności, firmom IT. Wykłada na SGH i Stanford University, jest partnerem w funduszu Movens Capital. Wcześniej pracował m.in. dla PwC, GPW czy Nestle.

Czy w sklepach naprawdę jesteśmy "goleni na potęgę"?

Maciej Kraus, przekonuje, że kluczowa jest przewaga wiedzy i narzędzi po stronie sprzedawców. - W pewnej bardzo znanej sieci pricingiem zajmuje się około 40-50 osób. I to naprawdę są megamózgi - mówi Kraus. Zadaniem tych zespołów jest przekonać klientów, że właśnie w ich sklepie jest najtaniej. Nie oznacza to jednak, że rzeczywiście tak jest.

Dlaczego? Jak tłumaczy ekspert, sklepy walczą przede wszystkim o percepcję ceny wybranych produktów. Chodzi o to, aby klient był przekonany, że dana sieć jest najtańsza, nawet jeśli realnie koszyk zakupów wcale taki nie będzie.

Produkty-magnesy i zakupy, które rosną w koszyku

Jednym z najpopularniejszych mechanizmów są tzw. produkty-magnesy. To towary sprzedawane bardzo tanio po to, aby przyciągnąć klientów do sklepu.

- Bombardują nas w reklamach podudziem z kurczaka za 4,90 zł. My myślimy w efekcie, że po podudzie z kurczaka za 4,90 to grzech nie jechać do sklepu. Jedziemy na drugi koniec miasta, a potem wychodzimy ze sklepu i patrzymy, że zostawiliśmy np. 800 zł - mówi Kraus.

Klient przyjeżdża po jeden produkt, ale w koszyku ląduje znacznie więcej rzeczy. To właśnie dlatego sklepy chętnie organizują promocje na kilka popularnych kategorii. Ich zadaniem jest zbudowanie wrażenia, że "tu jest tanio".

Inną techniką są promocje wielosztukowe. - Chodzi o to, żebyś wyszedł z pełnym koszykiem tego produktu i zostawił jak najwięcej pieniędzy - tłumaczy ekspert. W praktyce oznacza to oferty typu "kup trzy, zapłać za dwie" albo "12 plus 12 gratis". Klient kupuje więcej, niż planował, a sklep zwiększa wartość całego rachunku.

Rabaty, które zmieniają sposób myślenia

Mechanizmy pricingowe wykorzystują także nasze skróty myślowe. Kraus podaje przykład promocji na papier toaletowy: "20 proc. gratis" albo "jedna rolka gratis". Choć matematycznie pierwsza oferta może być korzystniejsza, wiele osób wybiera drugą, bo łatwiej ją sobie wyobrazić.

Klienci chcą widzieć konkretny zysk. Dlatego sklepy mocno eksponują komunikaty o oszczędnościach. Na kasach samoobsługowych często najbardziej widoczna informacja dotyczy właśnie rabatu.

- Ty nie pamiętasz często, ile zapłaciłeś, jak duży rachunek, ale wiesz, że oszczędziłeś 40 zł - zauważa Kraus. To buduje przekonanie, że zakupy były udane, nawet jeśli w rzeczywistości rachunek jest wysoki.

Manipulowanie opakowaniami i ceną za sztukę

Kolejną techniką jest zmienianie gramatury produktów. Producenci mogą zmniejszać opakowania albo stosować różne wielkości, co utrudnia porównanie ceny. - Producenci grają tymi opakowaniami: jedne zwiększają, drugie zmniejszają po to, żebyśmy nie byli w stanie tego porównać - tłumaczy Kraus.

Klasyczny przykład to tabliczka czekolady. Choć wielu klientów wciąż myśli o niej jako o produkcie 100-gramowym, w rzeczywistości często waży mniej. Cena pozostaje podobna, więc zmiana jest mniej widoczna.

Subskrypcje i programy lojalnościowe

Sprzedawcy korzystają także z innych mechanizmów, czyli programów lojalnościowych i subskrypcji. - Wydaj u nas 100 zł, dostaniesz 10 zł na kartę lojalnościową, ale musisz to wydać w przyszłym tygodniu. Więc znowu przychodzisz do tego sklepu i znowu wydajesz stówę - mówi Kraus.

Podobnie działają subskrypcje. Łatwo je aktywować, trudniej z nich zrezygnować, a wiele osób zapomina, ile usług opłaca każdego miesiąca.

W przyszłości każdy zapłaci inną cenę

Zdaniem eksperta kolejnym etapem rozwoju pricingu będzie personalizacja cen. Technologia pozwala analizować dane klientów i przewidywać ich skłonność do zapłaty. Oznacza to, że różni użytkownicy mogą otrzymywać różne promocje lub oferty - w zależności od swoich zachowań zakupowych. - Zmierzamy w kierunku indywidualnego pricingu. Każdy z nas będzie płacił inną cenę za ten produkt - mówi Kraus.

Właśnie dlatego warto zachować wobec promocji zdrowy rozsądek. Bo często to nie sklepy przegrywają w tej grze, lecz klienci, którzy są przekonani, że właśnie trafili na najlepszą okazję.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Więcej wideo
To nie dieta ani sport. Profesor wskazuje klucz do długiego życiaTo nie dieta ani sport. Profesor wskazuje klucz do długiego życia
Stres szkodzi bardziej, niż myślisz. Ekspert wyjaśnia dlaczegoStres szkodzi bardziej, niż myślisz. Ekspert wyjaśnia dlaczego
"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA
Mówi, jaka jest dziś Rosja. "Cień tego, czym był Związek Sowiecki"Mówi, jaka jest dziś Rosja. "Cień tego, czym był Związek Sowiecki"
Tak działają nasze mózgi. "Młodszy jest szybszy, starszy częściej ma rację"Tak działają nasze mózgi. "Młodszy jest szybszy, starszy częściej ma rację"
Stałe bazy NATO w Polsce? Ujawnia, jakich detali potrzebaStałe bazy NATO w Polsce? Ujawnia, jakich detali potrzeba
Ekspert bije na alarm. "Wojna w Europie, jeśli będzie, będzie krótka"Ekspert bije na alarm. "Wojna w Europie, jeśli będzie, będzie krótka"
Wybrane dla Ciebie