rpp (strona 26 z 51)

Raty kredytów w górę. RPP podniosła stopy procentowe. Ekspert wylicza kwoty
WIDEO

Raty kredytów w górę. RPP podniosła stopy procentowe. Ekspert wylicza kwoty

W środę RPP podjęła decyzję o podwyższeniu stopy referencyjnej NBP o 0,4 pkt proc., tj. do poziomu 0,50 proc. Co to oznacza w praktyce? - To będzie miało duży wpływ na nasze finanse. Jeżeli spojrzymy na statystycznego kredytobiorcę, który ma kredyt w złotych, to rata - uśredniając - powinna wzrosnąć o około 35 złotych miesięcznie. Docelowo wzrośnie o tyle, bo to też nie jest tak, że rata będzie wyższa już od dziś. Aktualizacja oprocentowania zwykle trochę trwa - miesiąc, dwa, trzy. Maksymalnie kilka miesięcy - powiedział w programie "Newsroom" Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. - Oczywiście zwykle tak jest z tymi danymi uśredniającymi, że mało kto dokładnie tyle zarabia i mało kto ma dokładnie taki kredyt. Dlatego warto pokazać przykład, który każdy może odnieść do siebie. Jeżeli zadłużyliśmy się na 25 lat, to na każde 100 tysięcy złotych pożyczonego kapitału musimy spodziewać się, że w konsekwencji tej podwyżki stóp procentowych, nasza miesięczna rata wzrośnie o około 20 zł. Czyli jeśli mamy kredyt na 200 tysięcy złotych, to rata wzrośnie o około 40 złotych, przy 300 tysiącach będzie to 60 złotych i tak dalej. Co paradoksalne, podniesienie stóp procentowych umocniło złotego, dlatego na przykład osoby mające kredyty we frankach będą miały nieco niższą ratę, bo frank potaniał wobec złotego - dodał.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Apel byłych prezesów NBP ws. inflacji. Marek Belka się podpisał. Tłumaczy decyzję
WIDEO

Apel byłych prezesów NBP ws. inflacji. Marek Belka się podpisał. Tłumaczy decyzję

To pierwszy taki apel w historii. Byli prezesi Narodowego Banku Polskiego i byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej napisali list, w którym krytykują politykę pieniężną banku centralnego. - Z jednej strony są argumenty prawno-konstytucyjne, które mówią o tym, że NBP jest odpowiedzialny za stabilność pieniądza. A decyzją RPP sprzed wielu lat, NBP powinien starać się utrzymywać stopę inflacji na poziomie 2,5 proc., z możliwym odchyleniem w górę lub dół o 1 proc. Dzisiaj inflacja jest na poziomie 5,8 proc. i będzie rosnąć - powiedział w "Money. To się liczy" prof. Marek Belka, były premier i szef NBP, który podpisał się pod listem. - Z drugiej strony są argumenty czysto ekonomiczne. Inflacja ma to do siebie, że w pewnym momencie zaczyna sama przyspieszać, to się nazywa spirala cenowo-płacowa. Przyhamować czy zastopować ten proces jest niezmiernie trudno, to powoduje ogromne koszty społeczne. I to nas niepokoi. Gdy ja obejmowałem swoją kadencję w NBP, rzeczywiście mieliśmy sytuację nieco podobną do dzisiejszej, gdy z powodów niezależnych od nas inflacja wzrosła. Wtedy RPP była bardzo skłonna podnosić stopy procentowe. Ze względy na mój sceptycyzm, te stopy zostały podniesione nieco mniej, ale były. I to wpłynęło na wspieranie spirali kosztowo-płacowej. Natomiast w drugiej części mojej kadencji, gdy inflacja była na poziomie minus 2 proc., czyli była deflacja, zeszliśmy ze stopami procentowymi do poziomu 1,5 proc. A więc zapewniliśmy dużą stabilność cen - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski