W Tatrach zginął słowacki turysta
Wczoraj na wyprawę na Orlą Perć wybrało się dwóch Słowaków. W pewnym momencie jeden z nich stwierdził, że jest wyczerpany i zawrócił do schroniska na Hali Gąsienicowej, a potem do Zakopanego. Umówił się ze swoim kolegą na parkingu przy samochodzie. Gdy mężczyzna przez kilka godzin nie pojawiał się w umówionym miejscu, turysta zaalarmował TOPR.