Bezpieczny kredyt też niesie ryzyko. Jest jedna niewiadoma w rządowym programie PiS

Klientów czeka schodek i to raczej w górę niż w dół. Wyższe koszty odczuje również budżet państwa - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" o rządowym Bezpiecznym kredycie 2 proc. na zakup mieszkania. Zwraca uwagę, że oprocentowanie tego kredytu za pięć lat to wielka niewiadoma.

Bezpieczny kredyt 2 proc. to program rządu PiS. Ma ułatwić zakup mieszkania na własnośćBezpieczny kredyt 2 proc. to program rządu PiS. Ma ułatwić zakup mieszkania na własność
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

W pierwszym miesiącu oferowania przez banki Bezpiecznego kredytu 2 proc., dziesiątki tysięcy klientów mogło przynajmniej sprawdzić warunki oferty. "Dowiedzieli się, że w pierwszych pięciu latach faktycznie płaciliby odsetki w wysokości około 2 proc. rocznie. Dopłaty będą obowiązywać przez 10 lat. Jednak oprocentowanie w drugiej pięciolatce pozostaje niewiadomą" - czytamy.

- Jednoznacznej odpowiedzi na temat wysokości oprocentowania za pięć lat nie można dziś udzielić - podkreśla Jacek Furga, prezes Centrum AMRON, monitorującego rynek hipotek i mieszkań.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Popyt wystrzeli. Skutek może być jeden. "Rząd nie przewidział"

Bezpieczny kredyt 2 proc. Jakie będzie oprocentowanie za pięć lat?

"DGP" przypomina, że zadecydują o tym inflacja, wysokość stóp procentowych, ale i polityka samych banków. W odpowiedzi na pytania gazety większość z nich poinformowała, że umowne oprocentowanie w drugim pięcioletnim okresie ma odpowiadać aktualnej wówczas ofercie.

"Wyższe oprocentowanie podniesie nie tylko koszt dla klienta, lecz także dla budżetu państwa. Wysokość dopłat zależy bowiem od przeciętnych stawek nowych hipotek w bankach komercyjnych" - dodano. Ministerstwo Rozwoju Technologii deklaruje, że "jeśli wzrośnie oprocentowanie banku, to większa będzie dopłata i odwrotnie - jeśli oprocentowanie będzie niższe, to niższa będzie dopłata".

Minister: program pobudził rynek, który dramatycznie zamarł

Wejście w życie programu Bezpieczny kredyt 2 proc. chwalą przedstawiciele rządu. - Bardzo się cieszę, że sporo ludzi się interesuje tym programem, pyta o warunki, zagląda do banku, umawia się z doradcami. Ten program to też pobudzenie rynku, który dramatycznie zamarł - stwierdził Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Akcja kredytowa spadła o 50 proc. w stosunku do poprzedniego roku, sprzedaż także drastycznie się obniżyła. Poza tym uważam, że program wspierający zakup pierwszego mieszkania zawsze powinien funkcjonować, bo to jest niezwykle istotny moment w życiu każdego człowieka - dodał.

Eksperci rynku nieruchomości wskazują na jeszcze jeden skutek tego programu. Zaobserwowali wzrost cen mieszkań. Zjawisko skomentował Tomasz Borejza, dziennikarz naukowy z Krakowa. "Podrożały dokładnie do limitu ceny "z dopłatą". Dokładnie tak, jak ostrzegali specjaliści. Wyjątkowo popularna półka cenowa" — napisał na Twitterze.

Jak pisaliśmy w money.pl ceny ofertowe w ogłoszeniach rosły liniowo: im bliżej było do startu rządowego programu dopłat do zakupu pierwszego mieszkania (ruszył wraz z początkiem lipca), tym więcej za mieszkanie życzyli sobie sprzedający.

Z taką oceną nie zgadza się minister Waldemar Buda.

- Mamy informacje GUS za pierwszy kwartał, z których wynika, że ceny nieznacznie spadły. Zapowiedzieliśmy program 14 grudnia, po pierwszym kwartale mieliśmy spadek średnich cen. Nieprawdą jest, że już po zapowiedzi programu ceny wzrosły. Były wręcz minimalne spadki kwartał do kwartału" - przekonywał w rozmowie z "Rz".

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Musk kupi Ryanaira? Kłótnia z prezesem krąży po sieci
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
Prawie 4 mld zł do spłaty. Pekao wzywa spółkę od Polimerów Police
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
"Nie straszmy rolników". Ważny apel ws. Mercosur
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Brzoska zamieścił triumfalny wpis. Wskazał kraj. "Podwajamy liczbę"
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy
Zakaz wjazdu do jednostek wojskowych. Tesla i samochód chińskiej marki zawrócone spod bramy