Minusy emerytur stażowych. ZUS policzył koszty wprowadzenia nowego świadczenia

Większy deficyt ZUS oraz niższe świadczenia dla tych, którzy skuszą się na emeryturę stażową - oto prognozowane efekty wprowadzenia "pomostówek". Wyliczenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują, jakie będą koszty kolejnej rewolucji w systemie emerytalnym w Polsce.

Warszawa, 16.06.2023. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg podczas briefingu prasowego w siedzibie MRiPS w Warszawie, 16 bm. Spotkanie dotyczyło m.in. nowelizacji ustawy o emeryturach pomostowych. (amb) PAP/Szymon PulcynMinister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, której podlega Zakład Ubezpieczeń Społecznych
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Szymon Pulcyn

W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił nowelizację, w myśl której od 2024 r. na emeryturę stażową będzie mogła przejść pierwsza grupa zawodowa - nauczyciele. Rząd jest otwarty na to, by świadczeniem pomostowym objąć wszystkich pracujących w Polsce. Tak wynika z deklaracji, jaką premier Mateusz Morawiecki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński złożyli na niedawnym spotkaniu ze związkowcami z Solidarności.

Rząd ma do wyboru dwa projekty, które dotyczą emerytur stażowych. Obywatelski zakłada, że na świadczenie będą mogły przejść kobiety po 35 latach pracy, a mężczyźni - po 40 latach. Drugi projekt, autorstwa prezydenta Andrzej Dudy, mowa o 39-letnim stażu wymaganym w przypadku pań oraz 44-letnim dla panów.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podliczył, jakie będą koszty wprowadzenia obu projektów. "Dziennik Gazeta Prawna" na podstawie danych ZUS-u pisze, że emerytury stażowe wiązać się będą z poważnymi minusa. Zarówno dla systemu emerytalnego, jak i samych świadczeniobiorców.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Budżet robiony na serwetce". Ekspert nie miał litości: nic tego nie usprawiedliwia

Oto minusy emerytury stażowej

Z symulacji ZUS wynika, że w ciągu 10 lat od przyjęcia projektu obywatelskiego na szybszą emeryturę będzie mógł przejść ponad 1 mln pracujących. W przypadku prezydenckiego mowa o 270 tys. Zakładając, że połowa uprawnionych skorzysta z opcji przejścia na wcześniejszy odpoczynek, w pierwszym przypadku liczba emerytów w tym okresie wzrośnie o 124 tys., a drugim - o 24 tys.

Więcej osób na szybszej emeryturze to mniejsze wpływy FUS, ale większy wydatki. ZUS wyliczył, że projekt obywatelski podwyższy w ciągu 10 lat deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 87,2 mld zł, a prezydencki - o 18,6 mld zł.

Przejście na wcześniejszą emeryturę oznacza będzie - o czym należy pamiętać - niższe świadczenie. "DGP" pisze w poniedziałek, że "pomostówka" może być o połowę mniejsza od emerytury przysługującej po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego.

Wybrane dla Ciebie