Doradcy podatkowi wskazują legalny sposób na niższy PIT

Stare prywatne rzeczy wprowadzone do firmy - jak sprzęt elektroniczny czy samochód - pozwalają w łatwy sposób obniżyć podatkowe wydatki. Eksperci potwierdzają, że fiskus akceptuje takie praktyki.

Przy laptopie wartym w momencie zakupu 4 tys. zł, którego wartość spadła po latach 500 zł, to aż 665 zł.
Źródło zdjęć: © East News/Wojciech Strozyk/REPORTER
Patryk Skrzat

O prostym sposobie na podatkowe oszczędności donosi "Rzeczpospolita". W koszty można wrzucić pełną kwotę za sprzęty, które nabyliśmy dużo wcześniej. Mowa o komputerach, smartfonach, meblach czy samochodach. Ich obecna wartość nie ma znaczenia.

Eksperci podatkowi przekonują, że to sposób całkowicie legalny. Potwierdza to także październikowa interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej - podkreśla "Rzeczpospolita".

Czerwińska: Exit tax to nie jest nowy podatek

Gazeta podaje także przykład tego, ile można zaoszczędzić. Przy laptopie wartym w momencie zakupu 4 tys. zł, którego wartość spadła po latach 500 zł, to aż 665 zł.

W przypadku, do którego odniósł się dyrektor KIS, przedsiębiorca wpisał sprzęt do ewidencji środków trwałych. Paweł Szymański, doradca podatkowy z kancelarii Asserto, przekonuje na łamach "Rzeczpospolitej", że takiej konieczności nie ma. - Nie zaliczając firmowego majątku do środków trwałych, łatwiej uniknąć podatku przy sprzedaży - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie