Rynek pracy będzie jeszcze odczuwać skutki pandemii. Zbliża się fala rozstań

W trakcie pandemii spadło ogólne poczucie zadowolenia pracowników ze swoich miejsc pracy. Swoje trzy grosze dokładają też inflacja, stres i niskie bezrobocie. Zdaniem firmy doradczej Kincentric na rynku pracy pojawi się wkrótce sporo rąk do pracy, gdyż niezadowoleni rozstaną się z firmami, w których pracują.

Pandemia mocno zmieniła nastroje pracowników. Wielu z nich jest niezadowolonych z obecnych pracodawcówPandemia mocno zmieniła nastroje pracowników. Wielu z nich jest niezadowolonych z obecnych pracodawców (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © pixabay.com

Pandemia koronawirusa przede wszystkim ujawniła, że pracownicy biurowi mogą z powodzeniem pracować z domu. Jednak taka forma pracy zaburzyła balans między życiem zawodowym a prywatnym. Jednocześnie długa izolacja czy brak innych rodzajów kontaktów ze współpracownikami niż na kamerkach sprawiły, że coraz więcej osób odczuwa niezadowolenie z obecnej pracy.

Według badania firmy doradczej Kincentric, do którego wyników dotarł "Puls Biznesu", w Polsce nawet jedna czwarta pracowników jest niezaangażowana w swoją pracę. Na świecie odsetek takich osób wynosi 14 proc. (dane za pierwsze półrocze 2021 roku).

- Zaangażowany pracownik chętnie pozytywnie mówi o swoim pracodawcy i jest jego aktywnym ambasadorem, wiąże z nim swoją przyszłość i podejmuje wysiłek na rzecz powodzenia firmy - podkreśla Magdalena Warzybok, dyrektorka zarządzająca Kincentric Poland, cytowana przez "PB".


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Jak zatem można się domyślić, niezaangażowany pracownik nie ma pochlebnego zdania o swoim pracodawcy. Rozgląda się też za alternatywą na rynku pracy. Według danych firmy doradczej liczba pracowników niezadowolonych z obecnego miejsca pracy i szukających zmian wzrosła w ciągu drugiego kwartału 2021 roku.

W niektórych krajach dostrzeżono już wpływ pandemii na kondycję psychiczną pracowników. Aby temu przeciwdziałać, coraz głośniej mówi się o skróceniu tygodnia pracy.

Większość pracowników będzie też nastawiona na podwyżki płac. Przyczyną takiego stanu rzeczy są niskie bezrobocie i galopująca inflacja. Ceny w Polsce rosną najszybciej od dekady, dlatego też coraz więcej zatrudnionych uważa, że muszą je rekompensować dodatkowe środki trafiające co miesiąc na konto.

Nie wszyscy szefowie będą w stanie zagwarantować podwyżki. Dlatego też według Magdaleny Warzybok czeka nas fala rozstań, a na rynku pojawią się talenty, o których usługi powalczy wielu pracodawców.

Zniechęcić do rozstań mogą jednak dane o czasie, jaki jest potrzebny, by znaleźć nowe miejsce pracy. Według danych GUS statystyczny Kowalski na poszukiwanie nowego stanowiska poświęci ponad siedem miesięcy.

Wybrane dla Ciebie