Prokuratura wykonuje ruch ws. problemów Zondacrypto. Jest odpowiedź
Prokuratura zbada doniesienia money.pl i Wirtualnej Polski dotyczące funkcjonowania giełdy Zondacrypto. Ta w odpowiedzi na nasze pytania zapewnia, że "zarząd Zondacrypto deklaruje współpracę z organami państwa w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości".
"Największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc." - piszą Karolina Wysota oraz Szymon Jadczak.
Ruch prokuratury ws. Zondacrypto
Dziennikarze Wirtualnej Polski podkreślili, że "użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł".
Drugie weto ws. kryptowalut. "Rynek się rozwija, my stoimy"
Na te publikacje zareagowała w środę prokuratura.
"Prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto" - przekazano w komunikacie.
Sprawa będzie analizowana w ramach prowadzonego już postępowania przez śląski wydział Prokuratury Krajowej. Dotyczy ono zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto.
Zondacrypto odpowiada: jesteśmy podmiotem stabilnym
Zarząd zondacrypto deklaruje współpracę z organami państwa w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości - tak sprawę komentuje w odpowiedzi na nasze pytania biuro prasowe Zondacrypto.
"Jako licencjonowana instytucja finansowa, podlegająca rygorystycznym audytom i nadzorowi w wielu europejskich jurysdykcjach, traktujemy zainteresowanie organów państwowych jako standardowy mechanizm weryfikacji nieprawdziwych informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej. Podkreślamy, że Zondacrypto jest podmiotem stabilnym i w pełni wypłacalnym, posiadającym ponad 100-procentowe pokrycie zobowiązań wobec użytkowników. Działalność giełdy jest całkowicie odrębna od spraw historycznych związanych z poprzednimi podmiotami lub osobami trzecimi, a my sami dążymy do pełnej instytucjonalizacji rynku zgodnie z rozporządzeniem MiCA" - przekonują przedstawiciele Zondacrypto.
"Jesteśmy przekonani, że merytoryczna analiza faktów przez prokuraturę potwierdzi bezpieczeństwo naszej infrastruktury oraz bezpodstawność ostatnich ataków medialnych" - dodają.
Wielki problem Zondacrypto?
Zondacrypto stanowczo odrzuciła doniesienia money.pl i Wirtualnej Polski, zapewniając, że nie ma problemów z płynnością. W opublikowanym oświadczeniu spółka podkreśla, że jest stabilna, w pełni wypłacalna i bezpieczna, a medialne informacje określa jako spekulacje.
Giełda przekonuje, że źródłem nieporozumień jest błędna interpretacja danych dotyczących tzw. gorących portfeli. Jak wskazano, nie odzwierciedlają one całości aktywów, ponieważ większość środków przechowywana jest w portfelach typu cold wallet, odłączonych od internetu. Według spółki na 1 kwietnia rezerwy w bitcoinie przekraczały 4,5 tys. BTC, co ma zapewniać pełne pokrycie zobowiązań wobec klientów.
Firma przyznaje jednocześnie, że w ostatnim czasie część wypłat mogła być realizowana wolniej. Tłumaczy to wdrażaniem nowych systemów bezpieczeństwa i koniecznością ręcznej weryfikacji części transakcji. Zapowiada jednak powrót do standardowego czasu realizacji – do 48 godzin – w ciągu 10 dni.