100 tys. dolarów za wizę. Sąd zdecydował ws. opłaty Trumpa

Sąd federalny w Massachusetts orzekł w poniedziałek, że prezydent USA Donald Trump nie miał prawa wprowadzać opłat za wydawanie wiz H-1B dla pracowników wyspecjalizowanych, opiewających na 100 tys. dolarów. Opłaty miały zachęcić firmy do zatrudniania amerykańskich informatyków.

 Prezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty | SHAWN THEW
Malwina Gadawa

Sędzia sądu okręgowego z Massachusets Leo Sorokin przychylił się do punktu widzenia koalicji stanów, które zaskarżyły ubiegłoroczną decyzję Trumpa, argumentując, że ogranicza ona ich możliwości zatrudniania pracowników w publicznych szkołach i uniwersytetach oraz systemach opieki zdrowotnej.

Sąd zniósł opłatę 100 tys. dolarów za wizy dla pracowników

Sąd uznał, że prezydent nie ma prawa jednostronnie wprowadzać takich opłat bez zgody Kongresu. Wcześniej opłaty te wynosiły 1 tys. dolarów.

Albańczycy się nie poddają. Od 8 dni protestują przeciwko rodzinie Trumpa

Podpisany przez prezydenta dekret, wprowadzający obowiązek wpłacenia przez pracodawców zatrudniających specjalistów z zagranicy 100 tys. dolarów, wywołał chaos i duże obawy, zwłaszcza wśród największych firm technologicznych, które często korzystają z wiz H-1B, aby zatrudniać poszukiwanych wykwalifikowanych pracowników.

Pierwotnie opłaty miały obowiązywać wszystkich pracowników wjeżdżających do kraju na podstawie tych wiz, lecz dopiero później administracja Donalda Trumpa wyjaśniła, że mają one dotyczyć jedynie nowych imigrantów.

Zapowiadając zmiany minionej jesieni, Trump i jego współpracownicy uzasadniali ten ruch chęcią zmuszenia amerykańskich firm do zatrudniania rodzimych specjalistów z branży IT zamiast sprowadzania ich z zagranicy.

Wizy H1-B to wizy dla pracowników z określoną specjalizacją, lecz najczęściej są używane w sektorze IT, w tym przez największe koncerny technologiczne. Sprawa tych wiz była jedną z osi sporu wewnątrz ruchu MAGA: krytycy programu uważali, że był on nadużywany i wypychał Amerykanów z miejsc pracy, zaś inni - w tym np. Elon Musk - że program jest kluczowy dla pozyskiwania najbardziej utalentowanych osób z całego świata.

Promujący nowe opłaty sekretarz handlu Howard Lutnick argumentował, że te przepisy sprawią, iż zatrudniane będą tylko najwybitniejsze jednostki z zagranicy.

Wybrane dla Ciebie