Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Weronika Szkwarek
|

6 zdań, których lepiej nie wypowiadać podczas rozmowy o pracę

39
Podziel się:

Nie tylko spóźnienia czy przekleństwa podczas rozmowy o pracę mogą spowodować dyskwalifikację kandydata. Wypowiedzenie niektórych zdań na temat byłych pracodawców czy wykazanie braku wiedzy na temat firmy, do której rekrutujemy, może przekreślić nasze plany zawodowe.

6 zdań, których lepiej nie wypowiadać podczas rozmowy o pracę
Niektórych zdań lepiej nie wypowiadać podczas rozmowy o pracę. Są jak strzał we własną stopę (Getty Images)

Choć wiele twierdzeń, które znajdują się na liście, może wydawać się nieszkodliwych, autorka serwisu Glassdoor Emily Moore dowodzi, że mogą one stać się sygnałami ostrzegawczymi dla rekrutera przeprowadzającego rozmowę kwalifikacyjną.

1. Nie mogłem wytrzymać dłużej w ostatniej firmie

Autorka zaznacza, że nawet jeśli pracowało się w naprawdę złej firmie, nie należy na nią narzekać podczas rozmowy rekrutacyjnej. U przeprowadzającego rozmowę wywoła to pytanie, czy takie samo zdanie będzie miał pracownik o firmie, w której obecnie stara się o etat.

Zamiast mówić o tym, czego nie lubiło się u byłego pracodawcy, lepiej wykazać, że jest się podekscytowanym na myśl o wyzwaniach zawodowych w nowej pracy.

2. Zrobię wszystko

Choć pozornie może się wydawać, że potencjalny pracownik wykazuje gotowość do podjęcia wszelkich wyzwań, tak naprawdę brzmi to desperacko.

Jak podkreśla autorka, rozmowy kwalifikacyjne służą również udowodnieniu, że jest się odpowiednią osobą na to stanowisko. "Powiedz osobie przeprowadzającej rozmowę kwalifikacyjną, co robisz najlepiej, jakie masz wykształcenie, a nawet o rzeczach, których jeszcze nie robiłeś, ale którymi jesteś zainteresowany – zaleca DW Bobst, dyrektor generalny Trend HR.

"Nikt nie chce zatrudniać osoby na krótki okres, która po prostu odejdzie. Upewnij się, że osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną odniesie wrażenie, że jesteś w to zaangażowany na dłuższą metę" - radzi dyrektor Trend HR.

3. Jestem osobą zmotywowaną, szybko uczącą się i posiadającą zdolności przywódcze

Określenia te są dobre w teorii, ale wrzucenie ich bez żadnych dowodów w wypowiedź nie pomoże w procesie rekrutacji.

"Sygnalizuje to brak autentyczności i poleganie na powierzchownych chwytach dźwiękowych. Rozmówcy wyciszają cię - już to wszystko słyszeli. Co to w ogóle znaczy?" - pyta Laura MacLeod, trener przywództwa i twórca From The Inside Out Project®. "Jeśli chcesz to wykorzystać, musisz to rozwinąć, podając konkretne przykłady rozwiązywania problemów, współpracy, zarządzania konfliktem. Wyraź to i wyjaśnij, a nie tylko nazwij", dodaje Laura MacLeod.

4. Nie, nie wiem, jak to zrobić

Rekruterzy nie oczekują, że kandydat będzie znał odpowiedzi na każde pytania i potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji. Jednak mówienie wprost "nie" brzmi tak, jakby dana osoba nie tylko nie miała wiedzy w danym temacie, ale również nie chciała tej wiedzy uzupełnić.

"Zamiast tego odpowiedz na pytanie, podając jakieś wyjaśnienie. Na przykład, jeśli zostaniesz zapytany o to, czy pracowałeś z oprogramowaniem, z którym nie masz doświadczenia, powinieneś opowiedzieć o podobnych programach, które znasz i o tym, w jaki sposób odnoszą się one do danego oprogramowania" - mówi Patrick Lynch, prezes firmy CMP, zajmującej się doradztwem w zakresie talentów i transformacji w regionie południowo-wschodnim.

5. Czym dokładnie zajmuje się państwa firma?

"To pytanie jest sygnałem, że nie odrobiłeś żadnej pracy domowej na temat firmy lub jej produktów" - mówi Elizabeth Becker, partner klienta i ekspert ds. kariery w firmie rekrutacyjnej PROTECH. "Zamiast tego używaj pytań jako sposobu na pokazanie, że odrobiłeś pracę domową" - dodaje.

Jak tłumaczy autorka artykułu, kiedy osoba prowadząca rozmowę kwalifikacyjną pyta, czy ma się do niej jakieś pytania, jest to okazja do zademonstrowania, jak dobrze jest się poinformowanym - nie jest to szansa na zadawanie pytań, na które odpowiedzi z łatwością można znaleźć samemu, poświęcając zaledwie kilka minut na poszukiwania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: 15 tysięcy złotych miesięcznie. W tym biznesie to standard

6. Chcę pracy, która płaci X

Zdaniem autorki podawanie szczegółów dotyczących wynagrodzenia, jakiego się oczekuje, bez uprzedzenia i na wczesnym etapie procesu kwalifikacyjnej, jest aroganckie.

"Sprawiaj wrażenie, że jesteś elastyczny w kwestii wynagrodzenia, a nie stawiaj żądań" - radzi Bobst.

W przypadku, kiedy to rekruter zada pytanie o oczekiwania płacowe, nie warto rzucać byle jakiej liczby. Wcześniej warto ustalić, na jaką stawkę, biorąc pod uwagę doświadczenie i wykształcenie, zasługuje się.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(39)
Paula
miesiąc temu
Ja właśnie znalazłam wymarzoną pracę. Cieszę się, że ukończyłam Studium Pracowników Medycznych i Społecznych i mogę pracować w zawodzie, który jest moją pasją.
Kola
miesiąc temu
Najlepiej jak potulny baranek siedzieć i nic nie mówić a później tyrać za głodową pensje taki jest nasz kraj wyzysku a co rekruterzy to banda jedna do niczego się nie nadająca
Mercia
miesiąc temu
Rozmowa kwalifikacyjna to totalna bzdura!!! Wszystko wychodzi w pracy i bardzo często okazuje się że dany delikwent jest beznadziejny a ktoś kto został zdyskwalifikowany bo się mocno zestresował byłby lepszym pracownikiem.No i jeszcze jedno taką rozmowa to poniżanie człowieka w świetle zadawanych pytań!!!
Kierowca tir
miesiąc temu
Szanujmy swój czas! Wynagrodzenie to kluczowa sprawa, już od 10 lat zadaję to pytanie na etapie rozmowy telefonicznej i tylko 1/10 robi problem i nie chce powiedzieć. Po co w ogóle się spotykać skoro warunki płacowe nie spełniają moich oczekiwań. Ofert pracy jest na cały dzień dzwonienia, a co dopiero z każdym się spotykać osobiście i dopiero dowiadywać się wszystkiego. Takie szukanie pracy zajęłoby całe wieki.
Pracuś
miesiąc temu
Co za brednie od babek z HR. Podawanie kwoty jaką chce się dostać nijak nie jest aroganckie a to HR jest niepoważny gdy tych kwot nie podaje marnując czas mój i swojego pracodawcy. Tak jak ja oferuję pewne umiejętności które opisuje wstępnie w CV tak od pracodawcy oczekuje za to odpowiedniej kwoty a nie "elastyczności". Jeśli bawimy się w takie głupoty jak ukrywanie kwoty to ja mogę powiedzieć, że moje umiejętności też poznają na późniejszym etapie i oby byli elastyczni w tej kwestii nie oczekując cudów za niską stawkę.
...
Następna strona