Afera z lekarzem milionerem. Wassermann: podejrzenie dwóch przestępstw

W Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli korzystać z nieoficjalnej ścieżki przyjęć. Dzięki temu otrzymywali szybką pomoc poza kolejnością - informuje Portal Zero. - Mam nadzieję, że zajmie się tym prokuratura. Mamy do czynienia z podejrzeniem 2 przestępstw: kwestia oszustwa i kwestia narażenia pacjentów na utratę życia i zdrowia - powiedziała w Radiu ZET. Małgorzata Wassermann z PiS.

lekarzeMałgorzata Wassermann z PiS, chce, by aferą lekarza milionera zajęła się prokuratura
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Kalus

Szpital Południowy, który podlega miastu stołecznemu Warszawie, miał wprowadzić specjalny system przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin. Według informacji Patryka Słowika z Portalu Zero pacjenci powiązani z partią rządzącą mieli trafiać do osobnych pomieszczeń i nie czekać w kolejce, tak jak pozostali chorzy.

W ten sposób - dzięki szybkiej ścieżce - robiono im diagnostykę. Dyrektorem szpitala jest Anna Łukasik, była wiceminister zdrowia w rządzie PO-PSL, a zarząd szpitala posiada wielu samorządowców powiązanych z Koalicją Obywatelską.

Artyleria czy drony? Generał: "To bardzo drogi rodzaj wojska"

Koordynatorem na oddziale ratunkowym jest Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz-milioner (jak wynika z oświadczenia majątkowego w 2025 r. zarobił ok. 1,6 mln zł) oraz radny Ursusa, który do poniedziałku był członkiem Koalicji Obywatelskiej. Według pracowników szpitala osoby powiązane z KO przyjmowano w trybie pilnym nawet wtedy, gdy ich przypadki nie wymagały tak szybkiej interwencji. Przeciętni pacjenci z podobnymi objawami mieli czekać na pomoc nawet po kilka godzin.

Małgorzata Wassermann z PiS uważa, że rząd powinien kontrolować zarobki lekarzy.

- Postawiłabym śmiało otwarte pytanie: czy karierę zawodową, a przede wszystkim finansową umożliwiło mu to, że ma legitymację PO? - mówiła w Radiu ZET.

Zdaniem posłanki PiS informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej wskazują na to, że tak.

- Pojawiają się informacje, że obsługiwał w specjalnym pokoju wierchuszkę PO, bez kolejki, w bardzo komfortowych warunkach podczas, gdy normalny człowiek czeka bardzo dług - mówi polityk podkreślając, że "nikt rozsądny nie zatrudni jako koordynatora na SOR człowieka, który nie posiada specjalizacji, bo taki człowiek bez doświadczenia jest tam zbędny".

Wassermann: sprawa lekarza-milionera dla prokuratury

Mam nadzieję, że NFZ bardzo dokładnie skontroluje godziny ten pracy. Mam też nadzieję, że zajmie się tym prokuratura. Mamy do czynienia z podejrzeniem 2 przestępstw: kwestia oszustwa i kwestia narażenia pacjentów na utratę życia i zdrowia - powiedziała w Radiu ZET polityk z PiS.

Dopytywana o zapowiadany przez premiera projekt ustawy, który ma dać agencji rządowej wgląd w to kto, gdzie i ile zarabia, Małgorzata Wassermann ocenia, że "pomysły pana premiera są spóźnione i wymuszone". PiS poprze? - Zobaczymy, jak projekt będzie wyglądał. My mamy bardzo klarowny i jasny program co do tego - podkreśliła.

źródło: Radio ZET

Wybrane dla Ciebie