Baner o inflacji na gmachu NBP. Syn architekta: to straszne

- Nie życzę sobie, żeby władze NBP traktowały elewację budynku jak słup ogłoszeniowy dla jakichś bohomazów - powiedział w rozmowie z money.pl Krzysztof Łoziński, syn jednego z architektów, który zaprojektował gmach. Na budynku przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie we wtorek zamontowany został gigantyczny baner, na którym wskazano, dlaczego w Polsce mamy tak wysokie ceny.

nbpNa budynku przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie we wtorek zamontowany został gigantyczny baner, na którym wskazano, skąd w Polsce tak wysokie ceny
Źródło zdjęć: © East News | Paweł Molecki
Katarzyna Kalus

"Obciążanie NBP i rządu winą za wysoką inflację wpisuje się w narrację Kremla" - czytamy na banerze, który zawisł na gmachu Narodowego Banku Polskiego.

Z kolei po lewej stronie widnieje napis: "Główne przyczyny inflacji". NBP wskazuje dwa powody drożyzny: agresję rosyjską w Ukrainie oraz pandemię COVID-19 i jej skutki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ostre słowa o Adamie Glapińskim. "Szkodnik polskiej gospodarki"

Pomysł władz Narodowego Banku Polskiego oburza Krzysztofa Łozińskiego, syna Jerzego Łozińskiego, architekta, który zaprojektował elewację gmachu NBP.

- Jestem jedynym żyjącym spadkobiercą praw autorskich do elewacji Narodowego Banku Polskiego. To jeden z niewielu śladów po moim ojcu, wybitnym architekcie - mówi z rozmowie z money.pl. - Po raz kolejny na gmachu, który jest perłą architektury, zawisł szpecący baner, to straszne - przyznaje.

Łoziński już rok temu, kiedy NBP zrobił podobną akcję dotyczącą reklamy numizmatów, zapowiadał pozew sądowy, dziś mówi, że nie ma siły na prawną batalię. O sprawie wówczas pisała "Gazeta Wyborcza".

- Po ostatnim moim proteście nikt z NBP nie odezwał się do mnie, nie było żadnej refleksji. Mam swoje lata, jestem schorowany i zmęczony. Musiałbym zebrać dokumenty, sporządzić pisma. To nie na moje siły - tłumaczy.

Gmach Narodowego Banku Polskiego powstawał etapami. W latach 70. powstała fasada zaprojektowana przez zespół związany z Zakładami Doświadczalnymi Akademii Sztuk Pięknych, złożony z plastyka Mirosława Duchowskiego, architekta Jerzego Łozińskiego i konstruktora Eugeniusza Karwatki. Zgodnie z zamysłem miała się kojarzyć z otwartym sejfem.

Zabytek, ale miasto ma związane ręce

Trudno to dziś dostrzec, ponieważ elewację coraz częściej zasłaniają banery, za pomocą których NBP komunikuje się ze społeczeństwem. W money.pl pisaliśmy zresztą, że podczas akcji reklamującej numizmaty Narodowy Bank Polski zaliczył wpadkę, gdyż podziękował "służbie zdrowia", która... nie istnieje od 1999 r. Po reformie została przekształcona w "system ochrony zdrowia".

Budynek NBP figuruje w gminnej ewidencji zabytków, ale miasto ma w tym wypadku związane ręce. W 2017 r. wojewoda z nadania Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Sipiera odebrał kompetencje wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, a w 2020 r. - wojewoda Konstanty Radziwiłł (również z PiS-u) uchylił tzw. ustawę krajobrazową.

Wybrane dla Ciebie