Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

"Bieda-kradzieże" w polskich sklepach. Branża potwierdza

44
Podziel się:

W czasie gwałtownie rosnących cen zwiększa się też liczba kradzieży podstawowych produktów w sklepach. W 2022 r. policja odnotowała o niemal jedną trzecią więcej takich przypadków niż jeszcze rok wcześniej. Przedstawiciele branży handlowej mówią o "bieda-kradzieżach".

"Bieda-kradzieże" w polskich sklepach. Branża potwierdza
W 2022 r. liczba drobnych kradzieży była wyższa o 30 proc. w porównaniu do 2021 r. i aż o 60 proc. w porównaniu do 2020 r. (GETTY, Dave and Les Jacobs/Lloyd Dobbie/Blend Images)

Inflacja w Polsce w kwietniu 2023 r. wyniosła 14,7 proc. – podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. I choć wskaźnik jest na niższym poziomie niż jeszcze w marcu (wtedy było to 16,1 proc.), to jednak spadek ma charakter wyłącznie statystyczny. Ceny w sklepach dalej rosną, choć wolniej.

W rankingu drożejących produktów na wysokich miejscach plasuje się żywność. Jej ceny w ciągu roku rosły w tempie 19,7 proc. Szczególnie ceny mleka (wzrost o 31,3 proc.) i cukru (67,1 proc.). Ceny – rosnące w naszym kraju od dawna – mogą być jedną z przyczyn wzrostu liczby kradzieży w sklepach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Typowe Duty Free skończyło się, gdy Polska weszła do UE"

Fala "bieda-kradzieży"

O rosnącej fali kradzieży produktów o niskiej wartości (branża handlowa określa je mianem "bieda-kradzieży") świadczą też dane Policji. Wynika z nich, że w 2022 r. liczba tego typu kradzieży była wyższa o 30 proc. w porównaniu do 2021 r. i o 60 proc. w porównaniu do 2020 r. – czytamy we wnioskach z raportu "Polska Gospodarka 2023. Trendy i Scenariusze" prof. dra hab. Konrada Raczkowskiego, dyrektora Centrum Gospodarki Światowej, UKSW

Na zjawisko narzekają też już przedstawiciele branży handlowej.

Ludzie mniej kupują przez wszechobecną drożyznę, a do tego dochodzi jeszcze zjawisko, jak my to nazywamy, "bieda-kradzieży". To pokazuje, że pauperyzacja społeczeństwa jest odczuwalna – mówiła w czwartek Renata Juszkiewicz, szefowa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Sklepy zabezpieczają się jak tylko mogą

Zjawisko upowszechniających się drobnych kradzieży w sklepach opisywaliśmy w money.pl już wielokrotnie. Złodziei pchają do nich rosnące ceny, a zachęcają m.in. kasy samoobsługowe, które są pod mniejszą kontrolą pracowników sklepów niż "zwykłe" kasy.

Sklepy z kas samoobsługowych nie zrezygnują, ale zabezpieczają się na wiele sposobów. – W sklepach korzystamy ze specjalnych bramek wyjściowych w strefie kas samoobsługowych, otwierających się po zeskanowaniu paragonu. Ze względu na wspominane zabezpieczenia kradzieże w naszych sklepach mają charakter incydentalny – wskazała w rozmowie z money.pl Aleksandra Robaszkiewicz, reprezentująca w naszym kraju Lidla.

Innym rozwiązaniem są zabezpieczenia antykradzieżowe na najchodliwszych towarach. W lipcu 2022 r. jedna z sieci handlowych założyła je na masło. Natomiast w marcu tego roku informowaliśmy w money.pl, że zabezpieczenia przed kradzieżą pojawiły się na parówkach w sklepie Żabka.

Wykroczenie czy już przestępstwo? To zależy

Z problemem zmagają się też sklepy osiedlowe. Właściciele małych sklepów franczyzowych w rozmowie z money.pl przyznawali, że kradzieże stały się wręcz plagą. – Kradną na potęgę. Są nawet tacy, co dokładnie wyliczają, ile mogą zabrać z półki, żeby Policja ich tylko spisała i dała im spokój – opowiedział nam jeden z nich.

Złodziejom może obecnie sprzyjać fakt, że od 2023 r. wzrósł próg wartości skradzionego mienia, od którego zależy to, czy dany czyn stanowi tylko wykroczenie, czy już przestępstwo. Z dotychczasowych 500 zł rządzący zdecydowali się go podnieść do 800 zł. Decyzję tę tłumaczyli wysoką inflacją w Polsce, przez którą nasze pieniądze tracą na wartości, gdyż mają mniejszą siłę nabywczą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(44)
Jak tu nie kr...
5 miesięcy temu
Do 800 Pln za kradziez tylko mandat czasem nawet 50 Pln !
Ava
8 miesięcy temu
Jak zobaczę że ktoś kradnie w markecie zagranicznym co są zwolnieni z podatków to udam że nie widze. Oni nas dopiero okradają bi obecny rząd takie warunki im stworzył.
Wielkopolanka
9 miesięcy temu
Ja tam jeszcze nie byłam świadkiem kradzieży sklepowej i nie zauważyłam żeby ludzie upychali towar pod ubraniem (zwłaszcza latem). A może towar kradną pracownicy, ochroniarze. Trudno powiedzieć. Słyszy się o grasujących bandach pakujących cały wózek i wychodzących na bezczelnego. No ale takiego to szybko namierza się. Chyba, że można inaczej. Wchodzi pani w kapeluszu i wkłada dwie kostki masła albo facet w za dużej czapce. Nie wiem, może coś do skarpety (2 cukierki w jedną i 2 w drugą). Pasta do zębów w spodnie u panów. To jakiś absurd żeby kraść coś za parę złotych, być złapanym i notowanym. No ale rząd PiS doprowadził ludzi do ściany, zwłaszcza tych co żadne plusy nie dostaną. Wówczas w głowach rodzi się pomysł o drobnej kradzieży. Myślą skoro nic nie dostanę i mam jeszcze więcej płacić to nie będę frajerem. To PiS doprowadził ludzi do biedy i popycha do takich kradzieży sklepowych.
Jakie to slod...
9 miesięcy temu
Niech zyje PiS I dalej pauperyzuje Polakow
xxx
10 miesięcy temu
Ja dostałem tylko 5% podwyżki w tym roku a złodzieje aż 60%, i to ma być sprawiedliwość?
...
Następna strona