Bilion euro do zainwestowania. Europa Środkowo-Wschodnia szuka nowego silnika rozwoju

Region CEE staje przed nowym wyzwaniem. Dotychczasowy model rozwoju, oparty na funduszach unijnych, zagranicznych inwestycjach i kredytach, przestaje wystarczać. Kluczowe staje się dziś nie tylko to, w co inwestować, ale przede wszystkim skąd pozyskać kapitał.

.
Źródło zdjęć: © materiały partnera

Przez ostatnie 20 lat Polska była jednym z największych beneficjentów integracji europejskiej. Nowe drogi, linie kolejowe, inwestycje energetyczne czy rozwój przedsiębiorstw sprawiły, że dystans dzielący nas od najbardziej rozwiniętych gospodarek Europy systematycznie się zmniejszał. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że kolejny etap rozwoju będzie dużo bardziej wymagający.

Lista potrzeb rośnie. Transformacja energetyczna, cyfryzacja gospodarki, rozwój sztucznej inteligencji, budowa nowoczesnej infrastruktury transportowej czy zwiększanie innowacyjności przedsiębiorstw wymagają kapitału na niespotykaną dotąd skalę.

– Przemyślane inwestycje tworzą solidne fundamenty rozwoju. Państwa naszego regionu potrzebują inwestycji niemal w każdej dziedzinie od infrastruktury, przez bezpieczeństwo, po zdrowie. Jednak to nowe technologie, a więc inwestycje w m.in. AI i space-tech stanowią nasz bilet do nowoczesności. Polska jako największa gospodarka w regionie może być w centrum tej zmiany i stanowić masę krytyczną dla zmobilizowania potrzebnego kapitału. BGK odgrywa w tym zakresie strategiczną rolę katalizatora rynku – jesteśmy największym inwestorem programu Innovate Poland – zwraca uwagę Mirosław Czekaj, prezes zarządu BGK.

Jak pokazuje najnowszy raport Departamentu Badań i Analiz Banku Gospodarstwa Krajowego "Capital investment in CEE: opportunities for local and global investors", roczne potrzeby inwestycyjne w zakresie infrastruktury w Europie Środkowo-Wschodniej wynoszą 65–75 mld euro. Dodatkowo ponad 50 mld euro rocznie należy przeznaczać na utrzymanie istniejącej infrastruktury. Luka inwestycyjna regionu szacowana jest na ok. 1 bln euro, a jej domknięcie może zająć nawet dwie dekady.

Region z ogromnym potencjałem

Region CEE pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych w Europie. Od połowy lat 90. państwa Trójmorza systematycznie zwiększają swój udział w gospodarce UE, a tempo wzrostu gospodarczego pozostaje wyższe niż średnia dla Wspólnoty. Polska jest jednym z liderów tego procesu – zarówno pod względem wzrostu PKB, jak i znaczenia dla całego regionu.

Jednocześnie eksperci BGK podkreślają, że mimo imponującego rozwoju Europa Środkowo-Wschodnia nadal pozostaje mniej zasobna w infrastrukturę i kapitał niż zachodnia część kontynentu. Przeciętna produktywność pracy osiąga około 72 proc. średniej unijnej, co pokazuje, że proces doganiania najbardziej rozwiniętych gospodarek trwa. Region nadal potrzebuje ogromnych inwestycji.

Chcąc utrzymać tempo wzrostu, region CEE potrzebuje ogromnych in
Chcąc utrzymać tempo wzrostu, region CEE potrzebuje ogromnych inwestycji. © materiały partnera

Katalog priorytetów jest szeroki. Eksperci BGK wskazują cztery obszary, które będą decydować o konkurencyjności regionu w kolejnych dekadach.

Pierwszy to transport. Poza dalszą rozbudową sieci drogowej coraz większego znaczenia nabierają kolej, transport intermodalny oraz rozwój korytarzy logistycznych łączących północ i południe Europy. Szczególnie istotne są inwestycje zwiększające przepustowość infrastruktury oraz poprawiające integrację regionu z europejskimi sieciami transportowymi.

Drugim filarem jest energetyka. Transformacja w kierunku gospodarki niskoemisyjnej wymaga nie tylko nowych źródeł energii, ale również modernizacji sieci przesyłowych, budowy magazynów energii oraz infrastruktury umożliwiającej integrację europejskich rynków energii. Według raportu emisyjność sektora elektroenergetycznego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej może być nawet o połowę wyższa niż w pozostałej części Europy, co przekłada się zarówno na konkurencyjność gospodarki, jak i bezpieczeństwo energetyczne.

Trzecim obszarem jest cyfryzacja. Coraz większego znaczenia nabierają centra danych, infrastruktura chmurowa oraz sieci telekomunikacyjne zdolne obsłużyć rozwój sztucznej inteligencji i gospodarki opartej na danych. Eksperci zwracają uwagę, że mimo dynamicznego rozwoju Warszawy jako rynku data center cały region nadal pozostaje wyraźnie słabiej rozwinięty niż Europa Zachodnia.

Czwarty element, który w dłuższej perspektywie może okazać się najważniejszy, to innowacje. Przez lata przewagą konkurencyjną Polski i wielu krajów regionu były niższe koszty pracy oraz napływ zagranicznych inwestycji. Ten model stopniowo się wyczerpuje. Raport BGK pokazuje, że Europa Środkowo-Wschodnia nadal pozostaje daleko od europejskiej czołówki pod względem liczby patentów, wydatków na badania i rozwój czy dostępu do najbardziej zaawansowanych programów finansowania nauki. Oznacza to, że region musi nie tylko budować nową infrastrukturę, ale również zwiększać zdolność do tworzenia własnych technologii i rozwijania innowacyjnych przedsiębiorstw.

To prowadzi do zasadniczego pytania. Skoro potrzeby inwestycyjne są tak ogromne, a Europa wchodzi w okres stopniowego ograniczania funduszy spójności, skąd pozyskać kapitał na kolejny etap rozwoju? Znalezienie odpowiedzi to dziś jedno z najważniejszych wyzwań dla całego regionu.

.
Potrzeby inwestycyjne w krajach Europy Środkowo-Wschodniej dotyczą przede wszystkim infrastruktury transportowej (czerwony kolor wykresów) i transformacji energetycznej (jasnoszary kolor). © materiały partnera

Sam kredyt już nie wystarczy

Przez lata rozwój infrastruktury w Europie Środkowo-Wschodniej opierał się na trzech filarach: środkach unijnych, finansowaniu publicznym i kredytach bankowych. Ten model przyniósł spektakularne efekty, ale dziś coraz wyraźniej zbliża się do swoich granic.

Eksperci BGK podkreślają, że finansowanie projektów infrastrukturalnych i przedsięwzięć technologicznych o podwyższonym ryzyku wymaga innego rodzaju kapitału niż ten dostarczany przez banki komercyjne. Potrzebni są inwestorzy gotowi angażować środki na lata – fundusze emerytalne, ubezpieczeniowe, private equity czy venture capital. To one są fundamentem finansowania innowacji oraz wielkoskalowych inwestycji infrastrukturalnych w najbardziej rozwiniętych gospodarkach.

Problem polega na tym, że tego rodzaju kapitału w Europie Środkowo-Wschodniej brakuje. Raport BGK pokazuje skalę różnic. W krajach regionu aktywa funduszy emerytalnych odpowiadają średnio za około 10 proc. PKB, podczas gdy w Danii przekraczają 200 proc. Równie widoczna jest różnica w rozwoju rynków kapitałowych – kapitalizacja giełd w państwach CEE wynosi około 17 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech przekracza 40 proc., a w Szwecji sięga około 170 proc. PKB.

Za każdą z tych liczb stoją konkretne możliwości firm. Im płytszy rynek kapitałowy, tym trudniej finansować rozwój innowacyjnych firm, inwestycje infrastrukturalne czy ekspansję zagraniczną. A to oznacza większą zależność od finansowania zewnętrznego i wolniejsze budowanie krajowego kapitału.

Potrzebny jest efekt dźwigni

Coraz częściej mówi się więc nie tylko o zwiększaniu nakładów inwestycyjnych, ale o budowaniu mechanizmów, które pozwolą skuteczniej uruchamiać prywatny kapitał. To jeden z głównych wniosków płynących zarówno z raportu BGK, jak i dyskusji prowadzonej podczas konferencji poświęconej finansowaniu inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej. Publiczne pieniądze powinny coraz częściej pełnić rolę katalizatora – zachęcać inwestorów prywatnych do angażowania się w przedsięwzięcia o strategicznym znaczeniu dla gospodarki, a nie zastępować ich aktywność.

.
Luka inwestycyjna w Europie Środkowo-Wschodniej to nie tylko kwestia skali potrzeb, ale również dostępu do długoterminowego kapitału. © materiały partnera

Takie podejście jest szczególnie ważne w obszarach wymagających dużych nakładów i długiego horyzontu zwrotu, a więc dla transformacji energetycznej, nowoczesnej infrastruktury transportowej czy rozwoju nowych technologii. To projekty, które trudno finansować kredytem, natomiast dobrze wpisują się w strategię inwestorów instytucjonalnych dysponujących długoterminowym kapitałem.

W tym kontekście rolą banków rozwoju nie jest konkurowanie z sektorem komercyjnym, lecz uzupełnianie rynku tam, gdzie skala lub charakter inwestycji utrudniają pozyskanie finansowania na warunkach rynkowych. Strategia BGK na lata 2025–2030 zakłada zwiększenie wartości inwestycji kapitałowych do około 13,8 mld zł. Bank koncentruje się przy tym na obszarach uznawanych za kluczowe dla długofalowej konkurencyjności polskiej gospodarki – infrastrukturze, transformacji energetycznej oraz rozwoju nowoczesnych technologii, w tym AI, robotyki i rozwiązań dual use.

Jednym z przykładów takiego podejścia jest aktywizacja wehikułu inwestycyjnego VINCI, który od 2025 r. zainwestował blisko 300 mln zł w polskie spółki technologiczne rozwijające rozwiązania z obszaru AI, technologii kosmicznych, biotechnologii czy robotyki.

Drugim kierunkiem działań jest inwestowanie w wyspecjalizowane fundusze infrastrukturalne, private equity oraz venture capital. W latach 2025–2026 BGK przeznaczył na ten cel 130 mln euro, wspierając fundusze inwestujące m.in. w odnawialne źródła energii, centra danych, transformację energetyczną oraz ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw.

Od start-upu do giełdy

Jednym z wyzwań polskiego rynku pozostaje zapewnienie przedsiębiorstwom ciągłości finansowania na każdym etapie rozwoju. Młode firmy często potrafią zdobyć środki na rozpoczęcie działalności, jednak wraz z wejściem w fazę dynamicznego wzrostu dostęp do kapitału staje się dla nich trudniejszy.

Odpowiedzią na ten problem jest program Innovate Poland, którego budżet wynosi 4 mld zł, z czego połowę stanowi zaangażowanie BGK. Program ma stworzyć kompletną ścieżkę finansowania – zaczynając od start-upów, a kończąc na przedsiębiorstwach przygotowujących się do wejścia na giełdę. W programie rozwijane są dwa filary: Future Tech Poland, realizowany wspólnie z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym, oraz Innovate PL FoF, łączący kapitał publiczny i prywatny w celu wspierania funduszy private equity, venture capital i private debt. Docelowo środki mają trafić do 150–200 przedsiębiorstw.

Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się regionów UE i – jak wskazują eksperci BGK – nadal oferuje inwestorom atrakcyjne perspektywy wzrostu. Aby jednak utrzymać tempo konwergencji z najbardziej rozwiniętymi gospodarkami Europy, potrzebuje nie tylko ambitnych projektów, ale również głębszego rynku kapitałowego oraz większego zaangażowania długoterminowych inwestorów. Od skutecznego połączenia kapitału publicznego i prywatnego będzie zależało, czy kolejne dekady okażą się dla Polski okresem dalszego przyspieszenia gospodarczego.

Płatna współpraca z Bank Gospodarstwa Krajowego
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl