Bon turystyczny zmieniony. Money.pl dotarł do szczegółów

Prezydent Andrzej Duda ogłosił zupełną zmianę w pierwotnych założeniach bonu turystycznego 1000+. Kwota zostaje obcięta o połowę, a pieniądze trafią do rodzin z dziećmi, a nie do pracowników. Money.pl ujawnia, jak dokładnie będzie wyglądał program wakacyjnych bonów 500+.

Bon 1000+ zmieniony. Będzie wakacyjne 500+ na dziecko
Źródło zdjęć: © Pixabay
Paweł Orlikowski

Nie 1000 zł a 500 zł, nie dla pracownika na etacie a dla każdego dziecka, nie w wersji karty przedpłaconej a w formie elektronicznego kuponu. Money.pl dotarł do szczegółów propozycji, która zmienia bon turystyczny 1000+ w bon wakacyjny 500+ na każde dziecko.

- Bon turystyczny będzie emitowany jak 500+. To będzie 500 zł, które trafi do polskich rodzin na każde dziecko, na potrzeby wypoczynku turystycznego - na wyjazdy, kolonie, wczasy. Wszystko z tym związane - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda, podczas wiecu wyborczego w Stalowej Woli.

Z informacji money.pl wynika, że program ma zacząć działać pod koniec lipca (najwcześniej, może się nieco opóźnić, trzeba przystosować system). Wniosek o bon będą składali rodzice, korzystając z tego samego systemu co przy 500+. Można to zrobić bez wychodzenia z domu, a wnioski będą rozpatrywane niemal automatycznie.

Obejrzyj: Śląsk to nie tylko kopalnie. Wisła gotowa na turystów

Co więcej, nie będą to karty przedpłacone, bo ich produkcja byłaby za droga, a czas realizacji wydłużyłby się o 2-3 miesiące. Dlatego też beneficjenci otrzymają specjalne, dedykowane im kody w formie elektronicznej. Z kodu będzie można wykorzystać kwotę 500 zł na każde dziecko na opłacenie noclegu lub posłanie dziecka na zajęcia sportowe. Bon będzie ważny do końca 2021 roku.

Z naszych informacji wynika ponadto, że w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami bon 500 zł będzie przysługiwał nie tylko na dziecko, ale i na opiekuna, co sprawi, że łączna kwota będzie równa 1000 zł.

Skąd rząd będzie wiedział, że pieniądze są wydawane na cele turystyczne? Z kodu będzie można skorzystać w tych miejscach, które przystąpią do programu i zostaną umieszczone w specjalnej bazie turystycznej, dedykowanej do tego programu.

Właściciele miejsc noclegowych, hoteli, gospodarstw agroturystycznych, biura podróży, organizatorzy kolonii i obozów oraz właściciele klubów sportowych - wszyscy ci przedsiębiorcy będą mogli dołączyć do programu. Wnioski będą składać elektronicznie i zostaną wpisani do bazy, na tej podstawie rodzice będą mogli wykorzystać bony na dzieci w tych miejscach.

Za stworzenie specjalnej bazy turystycznej odpowiedzialna będzie Polska Organizacja Turystyczna, o czym powiedział w rozmowie z money.pl wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy. Ta baza powstanie po to, by każda złotówka z bonu turystycznego została rzetelnie rozliczona i by rzeczywiście trafiła do branży turystycznej.

- Nie będzie kryterium zamożności Polaków, tylko kryterium demograficzno-rodzinne. To bardzo słuszne podejście do tego tematu, namawiałem do tego - dodał wiceminister Gut-Mostowy.

Jak podkreślił, w pierwotnej wersji rząd zakładał udział pracodawców w finansowaniu bonów. 900 zł miało wyłożyć państwo, a 100 zł pracodawca. Minister powiedział, że to pójście na rękę przedsiębiorcom i nie obciążanie ich dodatkowymi kosztami.

- Nie można dyskutować, dlaczego 500 zł, a nie 1000 zł czy więcej. To wynika z możliwości budżetowych oraz tego, że mogą pojawić się jeszcze inne formy wsparcia branży turystycznej - stwierdził, sugerując, że rząd pracuje nad jeszcze jakimś wsparciem polskiej turystyki.

- Co więcej, pojawiały się głosy: dlaczego tylko zatrudnieni na umowie o pracę, dlaczego nie ma umów zleceń, dlaczego nie ma rolników i wielu innych grup. Nie mogliśmy zrobić programu dla 20 czy 30 mln osób - podkreślił Gut-Mostowy.

- Chcę jeszcze podkreślić, że te 500 zł na dziecko będzie do wykorzystania na cele turystyczne. Od razu preferujemy wspólny, rodzinny wyjazd w Polskę, albo też zajęcia sportowe - podsumował rozmowę z money.pl wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy.

Rząd szacuje, że program będzie kosztował ok. 3,2 mld zł, co przekłada się na 6,4 mln dzieci, na które bon miałby zostać wypłacony.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie
Rośnie liczba pasażerów PKP Intercity. Oto na jaki wynik liczą w tym roku
Rośnie liczba pasażerów PKP Intercity. Oto na jaki wynik liczą w tym roku
Pesa pracuje nad prototypem nowego pociągu. Firma otrzyma miliony z KPO
Pesa pracuje nad prototypem nowego pociągu. Firma otrzyma miliony z KPO
Von der Leyen: Inwestycje SAFE muszą trafić do europejskiego przemysłu obronnego
Von der Leyen: Inwestycje SAFE muszą trafić do europejskiego przemysłu obronnego
Deutsche Bahn ma problemy. Niemcy odwołują połączenia ze Szczecinem
Deutsche Bahn ma problemy. Niemcy odwołują połączenia ze Szczecinem
Jest porozumienie zarządu i związkowców w JSW
Jest porozumienie zarządu i związkowców w JSW
Tania benzyna, ale autogaz w górę. Prognoza cen paliw
Tania benzyna, ale autogaz w górę. Prognoza cen paliw
Niemcy chcą kupić polskie Pioruny. Co to za broń?
Niemcy chcą kupić polskie Pioruny. Co to za broń?
Na programie SAFE zarobi były poseł KO? Paweł Poncyliusz zabiera głos
Na programie SAFE zarobi były poseł KO? Paweł Poncyliusz zabiera głos
Obuwniczy gigant tnie etaty. "Pożegnanie z przyjaciółmi"
Obuwniczy gigant tnie etaty. "Pożegnanie z przyjaciółmi"
Niemcy chcą kupić polskie Pioruny
Niemcy chcą kupić polskie Pioruny
Koniec płacenia za metry pod ściankami. Dochodzą inne problemy, z balkonami
Koniec płacenia za metry pod ściankami. Dochodzą inne problemy, z balkonami
Sejm zdecydował ws. olimpijczyków. Chodzi o podatek
Sejm zdecydował ws. olimpijczyków. Chodzi o podatek