Trwa ładowanie...
bDoJOrDp

Notowania

Przejdź na

Branża hotelarska w strachu. Może nie przetrwać drugiego lockdownu

- W żadnym kraju na zachodzie nie zamyka się wszystkich restauracji czy hoteli. W dzień one normalnie funkcjonują - mówi w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski, współzałożyciel hoteli Zdrojova Invest&Hotels. Dla niego otwarcie restauracji jest o tyle kluczowe, że dopóki ich działalność będzie dozwolona, to i hotele będą mogły na siebie zarabiać. Jeśli jednak gastronomia zostanie zamknięta, to otwieranie hoteli stanie się nieopłacalne. Jak dodawał, jego firma nie liczy nawet na żadną pomoc ze strony państwa. - Łudziłem się, że państwo będzie informować o swoich planach z wyprzedzeniem, ale jak widać się przeliczyłem - mówi Wróblewski. Jedną pomocą byłaby dla niego dopłata do wynagrodzeń dla pracowników.

317 reakcji
41
150
126
Podziel się
Komentarze (126)
23-10-2020
hahabo tylko w tym kraju ludzie zgadzają się na niewolę
zobacz więcej komentarzy (126)
bDoJOrDB
KOMENTARZE
(126)
haha
miesiąc temu
bo tylko w tym kraju ludzie zgadzają się na niewolę
Lala
miesiąc temu
Polacy uwielbiają niewolę dyktaturę Prosty by nie powiedziec prymitywny naród
Do pochwalaja...
miesiąc temu
Mam pytanie do tych wszystkich, co pochwalaja zamykanie wszystkiego i wszystkich. Czy wy naprawde widzicie w tych hotelach tylko wlascicieli, ktorzy czerpia niby ogromne zyski? A co z pracownikami recepcji, przyhotelowej restauracji, kelnerami, sprzataczkami i tysiacami innych osob pracujacych w tej branzy i zarabiajacymi w ten sposob na byt swoich rodzin? Z tego tez sie cieszycie, ze traca prace i beda umierac z glodu? MAM WIEC ROZWIAZANIE: Proponuje, aby wszyscy cieszacy sie z tego i popierajacy zamykanie wszystkiego zobowiazali sie oddac czesc swoich dochodow na fundusz pomocy osobom tracacym prace wskutek takich decyzji. Z tego tez sie bedziecie cieszyc i sie zgodzicie?
bDoJOrDT
My
miesiąc temu
ciągle jesteśmy wyjątkiem w cywilizowanych krajach zarówno pod względem ochrony zdrowia jak i standardów pracy,życia. Niebawem wielki głód krzykacze.Koniec socjala tuż.
nowa
miesiąc temu
Mój narzeczony jest obecnie kucharzem i zarabia około 4,5 tys na umowie zlecenie (przez wirusa stracił umowę o pracę wcześniej pracę itd.). Zamykacie restauracje, traci pensję na życie. Zapłaćcie w takim razie wszystkim ludziom z tej branży, którzy z dnia na dzień tracą pracę chociaż najniższą krajową. Z czego mają żyć? Już raz zamknęliście i poszły wszystkie oszczędności na życie. Przed nami ślub, czyli kolejne odkładanie pieniędzy z czego? A gdzie mieszkanie, jak w naszym przypadku nie mamy ŻADNEJ pomocy ze strony rodziców (bo sami musimy im nieraz pomagać)? Ludzie naprawdę zmieńcie postępowanie, bo dopiero się zaczną strajki! Dajcie młodym pracować, zarabiać i żyć!
...
Następna strona