Cisza przed marcową obniżką? Ekspert o decyzji RPP

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na poziomie 4 proc., co jest zgodne z przewidywaniami, choć rynek do ostatniej chwili pozostawał podzielony. – Obecna pauza to tylko cisza przed marcową obniżką, a kluczem do dalszych decyzji będzie nowa projekcja inflacyjna i siła złotego – uważa Bartosz Sawicki, analityk Exante.

Co dalej ze stopami procentowymiWszyscy czekają teraz na marzec. To wtedy poznamy kluczowe dane
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | NBP
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Lutowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie przyniosło zmiany kosztu pieniądza, mimo że część rynku liczyła na kontynuację cyklu obniżek. Decyzja ta, choć wpisuje się w konsensus, zapadła w atmosferze dużej niepewności co do krótkoterminowych działań władz monetarnych.

– W polityce pieniężnej jak w pogodzie. Stopy procentowe pozostaną zamrożone do marca. Po sześciu obniżkach o łącznie 175 punktów bazowych w 2025 r. RPP drugi raz z rzędu pozostawiła koszt pieniądza na poziomie 4,0 proc. – przypomina dla money.pl Bartosz Sawicki, analityk rynków finansowych w Exante.

Rynek podzielony do ostatniej chwili

Decyzja Rady nie była dla wszystkich oczywista. Jak wynikało z analiz poprzedzających posiedzenie, oczekiwania ekonomistów były wyjątkowo rozbieżne. Serwis Macronext wskazywał, że jedynie nieznaczna większość, bo 55 proc. ankietowanych, spodziewała się utrzymania stóp, podczas gdy reszta obstawiała cięcie do 3,75 proc. Jeszcze większy podział pokazała ankieta "Rzeczpospolitej" i "Parkietu", gdzie głosy rozłożyły się równo po połowie.

Mimo tych rynkowych dylematów Bartosz Sawicki ocenia, że ostateczny werdykt Rady jest racjonalny.

Decyzja jest zgodna z konsensusem i – choć rynek był mocno podzielony – to tak naprawdę nie budzi ona większych kontrowersji – twierdzi analityk.
Jego zdaniem kluczowy był krótki odstęp czasu od poprzedniego spotkania decydentów.

– Od poprzedniego posiedzenia minęły zaledwie trzy tygodnie, a w tym czasie nie zostały opublikowane nowe informacje o presji cenowej. Pozostałe dane zdecydowanie nie wskazywały na potrzebę przesadnego pośpiechu – tłumaczy Sawicki.

Gospodarka zaskakuje pozytywnie

Argumenty za wstrzymaniem się z obniżkami płynęły również z realnej gospodarki, która w końcówce minionego roku pokazała niespodziewaną siłę. Część analityków, w tym eksperci z Banku Pekao, widziała w dobrych danych przemysłowych przesłankę do obniżek, jednak interpretacja tych sygnałów nie była jednorodna.

Bartosz Sawicki zwraca uwagę na konkretne wskaźniki, które mogły skłonić Radę do ostrożności. – Dynamika wynagrodzeń podskoczyła w grudniu z 7,1 do 8,6 proc. rok do roku, przejściowo wyłamując się z trendu spadkowego. Koniunktura w końcówce 2025 r. pozytywnie zaskoczyła. Znacznie lepiej od prognoz wypadła produkcja przemysłowa – wylicza.

Co więcej, konsumenci w Polsce nadal chętnie wydają pieniądze, co jest istotnym czynnikiem proinflacyjnym. – Sprzedaż detaliczna potwierdziła siłę konsumpcji, która także w 2026 r. powinna utrzymać dynamikę zbliżoną do 3,5 proc. rok do roku – dodaje analityk.

Co się odwlecze, to nie uciecze

Mimo solidnych danych makroekonomicznych, w Radzie Polityki Pieniężnej wciąż słychać głosy zwolenników łagodzenia polityki monetarnej. Wskazywali na to m.in. analitycy BNP Paribas, cytując wypowiedzi członków RPP o "przestrzeni do łagodzenia". Również Sawicki dostrzega ten gołębi zwrot w retoryce banku centralnego.

Mimo to z wypowiedzi części decydentów, m.in. Ludwika Koteckiego, biło w minionych tygodniach przekonanie o potrzebie wykorzystania korzystnej sytuacji inflacyjnej do kontynuacji cięć. Na konferencji po styczniowym posiedzeniu prezes NBP Adam Glapiński zaprezentował bardzo łagodną, gołębią retorykę – przypomina ekspert.

Właśnie ta zmiana nastawienia sprawiła, że spora część rynku – blisko połowa instytucji ankietowanych przez Polską Agencję Prasową – liczyła na ruch w dół już w lutym. Fakt, że do niego nie doszło, nie zmienia jednak głównego kierunku, w którym podąża polska polityka pieniężna. Zdaniem analityka obniżka jest jedynie kwestią czasu.

– Co się odwlecze, to nie uciecze – już za miesiąc stopy powinny zostać obniżone do tego poziomu (3,75 proc. – red.) – prognozuje Sawicki. – Wprawdzie rynek był podzielony odnośnie do terminu wznowienia cięć, ale powszechnie oczekiwano, że nastąpi to najpóźniej w marcu. Furtka do luzowania będzie szeroko otwarta mniej więcej do połowy roku – dodaje.

Ile jeszcze obniżek przed nami?

Inwestorzy i kredytobiorcy zastanawiają się teraz, jak głęboki będzie obecny cykl luzowania. Eksperci ING oraz mBanku w swoich raportach sugerowali, że marcowa projekcja inflacji będzie kluczowa dla decyzji RPP. Podobnego zdania jest Sawicki, który kreśli scenariusz na najbliższe miesiące.

– W tym czasie należy spodziewać się jeszcze dwóch lub trzech dostosowań o 25 pb. Przed miesiącem prezes NBP Adam Glapiński podkreślał, że za poziom docelowy dla stóp uznaje 3,5 proc., zaznaczając, że w RPP nie brakuje zwolenników głębszych cięć. Podkreślono również, że stopy realne powinny wynosić 1,0-1,5 proc. – mówi analityk.

To właśnie poziom stóp realnych może być drogowskazem dla przyszłych decyzji Rady. Sawicki zauważa: – W tym stwierdzeniu może kryć się klucz do skali najbliższych dostosowań. Dynamika CPI zakończyła 2025 r. na pułapie 2,4 proc. r/r, w czwartym kwartale przybierając średnią wartość o 0,2 pkt proc. poniżej założeń listopadowej projekcji NBP.

Złoty i surowce sprzyjają dezinflacji

Na korzyść scenariusza zakładającego dalszy spadek inflacji – a co za tym idzie, możliwość obniżania stóp – działają czynniki zewnętrzne. Choć prognozy na początek roku zakładały lekkie odbicie cen, rzeczywistość rynkowa okazuje się łaskawsza dla portfeli Polaków.

– Na starcie roku rozbieżności stają się jeszcze większe. Na pierwszy kwartał prognozowano przyspieszenie inflacji konsumenckiej z 2,8 do 2,9 proc. r/r. Tymczasem utrzymują się korzystne tendencje w globalnych cenach paliw i żywności – wskazuje ekspert Exante.

Nie bez znaczenia pozostaje siła polskiej waluty. Złoty, który w ostatnich miesiącach wyraźnie zyskał na wartości, działa jak tarcza chroniąca przed importowaną inflacją. Sawicki podkreśla rolę kursu walutowego w procesie dezinflacji:

Silny, stabilny złoty i tani dolar potęgują dezinflacyjny wpływ taniego importu z Chin. Zgodnie z szacunkami BIS wiodąca makroekonomiczna miara wartości waluty, czyli kurs realny efektywny (uwzględniający strukturę wymiany handlowej i różnice w tempie inflacji), w grudniu wzrosła do najwyższego poziomu od wybuchu globalnego kryzysu finansowego z 2008 r.

Trend ten wydaje się trwały, co potwierdzają notowania z ostatnich tygodni. – W minionych tygodniach trend ten nie wygasł. EUR/PLN pozostaje przyklejony do 4,20, a USD/PLN naruszył ostatnio 3,50, spadając najniżej od ośmiu lat – wylicza analityk.

Marcowa projekcja rozstrzygnie wątpliwości

Kombinacja silnej waluty, tanich surowców i braku skokowych wzrostów cen energii tworzy środowisko sprzyjające wygasaniu presji cenowej szybciej, niż zakładały to wcześniejsze modele. To właśnie te dane prawdopodobnie powstrzymały RPP przed ruchem już w lutym – Rada woli poczekać na twarde dowody w postaci nowej projekcji NBP.

– W połączeniu z decyzjami administracyjnymi niepowodującymi skokowego wzrostu rachunków za gaz i prąd przełoży się to na kontynuację wygasania presji cenowej. Już w styczniu dynamika CPI mogła osunąć się nawet pod 2 proc. r/r – przewiduje Sawicki.

Wszyscy czekają teraz na marzec. To wtedy poznamy najnowsze wyliczenia analityków banku centralnego, które staną się podstawą do (prawdopodobnej) obniżki stóp.

– Marcowa projekcja NBP powinna zatem przynieść znaczną rewizję i pokazać, że spadek inflacji jest nie tylko mocny, ale również trwały – podsumowuje nasz rozmówca.

Wybrane dla Ciebie
Rosyjskie gorsze niż irańskie. Ukraińcy sprawdzili, co Rosja montuje w dronach
Rosyjskie gorsze niż irańskie. Ukraińcy sprawdzili, co Rosja montuje w dronach
Bilans deregulacji. Oto ile postulatów zrealizował rząd Tuska
Bilans deregulacji. Oto ile postulatów zrealizował rząd Tuska
Jak najlepiej dojeżdżać do pracy? Raport UE: wygrywa samochód
Jak najlepiej dojeżdżać do pracy? Raport UE: wygrywa samochód
Dziwne ruchy rosyjskiego statku. Włoskie media donoszą
Dziwne ruchy rosyjskiego statku. Włoskie media donoszą
Koniec epoki. W Czechach wydobyto ostatni wagonik węgla kamiennego
Koniec epoki. W Czechach wydobyto ostatni wagonik węgla kamiennego
Wielki sukces założonej przez Polaków firmy. Takiej wyceny jeszcze nie było
Wielki sukces założonej przez Polaków firmy. Takiej wyceny jeszcze nie było
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.02.2026
"Wybuch wściekłości" w Rosji. Elon Musk odciął kradziony internet
"Wybuch wściekłości" w Rosji. Elon Musk odciął kradziony internet
Nowa trasa przez Bałtyk. Obsłużą ją dwa promy Polsca
Nowa trasa przez Bałtyk. Obsłużą ją dwa promy Polsca