Czy w Polsce zdrożeją samochody? Ciąg dalszy skutków decyzji Trumpa

Na skutek zawirowań wokół cen aut USA testują próg bólu - mówi w rozmowie z money.pl Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Skok cen samochodów na świecie - jak słyszymy - przełoży się na stawki w Polsce. Ale nie bez znaczenia będzie odpowiedź Brukseli.

Jak cła USA wpłyną na ceny aut w Polsce? Po spodziewanych cłach Jak cła USA wpłyną na ceny aut w Polsce?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Getty Images | Andrew Harnik, Maria
Bartłomiej Chudy

Donald Trump ogłosił w środę pakiet ceł, jakie USA nałożą na państwa z całego świata, które - w ocenie jego administracji - nieuczciwie korzystały na bilansie handlowym ze Stanami Zjednoczonymi. Punktem wyjścia do decyzji z 2 kwietnia były zapowiadane przez Trumpa i Biały Dom 25-proc. cła na importowane do USA samochody i ciężarówki.

Cła Trumpa wpłyną na ceny aut w Polsce?

Zapytaliśmy ekspertów z branży samochodowej, czy i jak decyzja Trumpa o cłach nałożonych na całą Unię Europejską (w tym Polskę) odbije się na cenach aut nad Wisłą. W ocenie Jakuba Farysia, prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), najpierw skutki ceł - zarówno w cenach, jak i w wyborze samochodów - odczują sami Amerykanie.

- U podstaw decyzji o nałożeniu ceł leży to, że jest nierównowaga w bilansie handlowym USA m.in. z Europą. W przypadku Europy jest to mniej niż milion aut (dostarczanych do USA rocznie - red.). To spowoduje, że konsument amerykański będzie miał mniejszy wybór, bo część producentów pewnie zrezygnuje, część te ceny przejmie, a część przerzuci na tamtejszych klientów. W USA będą więc droższe auta i mniejszy wybór - komentuje dla money.pl szef PZPM.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koncert mocarstw USA i Rosji. "Ukraina jest przedmiotem gry"

W Europie - jeśli popatrzymy na chłodno na wyniki handlowe - z niecałym milionem aut dostarczanych do USA nie spowoduje to jakiegoś dramatu. Polska dostarcza właściwie tylko części i podzespoły, wstępne rachunki to ok. 300-350 mln dolarów - mówi nam Faryś.

Ekspert zaznacza przy tym, że europejska branża motoryzacyjna jest po kryzysie covidowym, półprzewodnikowym, do tego po wzroście cen z powodu wojny w Ukrainie i wycofaniu się z rynków wschodnich. Czynników, które wpływają i będą wpływać w Europie na skok cen aut, jest więcej. - Do tego dochodzi przechodzenie na zeroemisyjność i ekspansja chińskich firm. Jakiekolwiek zawirowania na światowym rynku, wzrost cen któregokolwiek producenta, w tym wypadku w USA, będzie powodem chęci odrobienia tego w innym rejonie świata - ocenia Faryś.

Według szefa PZPM może się okazać, że na skutek zawirowań wokół cen aut Amerykanie zaczną testować "próg bólu". - Ceny aut mogą zaczną rosnąć na świecie, bo trzeba będzie odrabiać straty amerykańskie. Jest poważne ryzyko. Może się do tego dojść w przeciągu najbliższych miesięcy - dodaje.

W ocenie Farysia, jeżeli samochody będą drożały wszędzie w świecie, to siłą rzeczy zdrożeją również w Europie i Polsce. - Wszelkie zawirowania w branży motoryzacyjnej powodują, że to się odbija na cenach i wyborach klientów. Jest prawdopodobne, że wskutek tej "awantury" wzrosną ceny samochodów. Jeśli eksperci mówią, że w USA pojawi się inflacja, że może się pojawić recesja, padają przywołania do sytuacji z lat 30., to jest możliwe, że poczucie biznesu światowego przełoży się na decyzje klientów o oszczędnościach - stwierdza Faryś.

"Musimy poczekać na odpowiedź UE"

Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego, przypomina z kolei, że od dłuższego czasu obserwuje się trend wzrostowy cen samochodów. - Pewnie to się utrzyma. Musimy poczekać na odpowiedź Unii Europejskiej. Mamy część aut z rynku amerykańskiego, może one będą obciążone cłami w Europie, ich ceny mogą pójść w górę szybciej niż w pozostałych przypadkach - komentuje prezes IBRM dla money.pl.

Podkreśla, że producenci będą starali się łagodzić skutki polityki taryfowej administracji amerykańskiej i rozprzestrzeniać koszty nie tylko na UE i USA, ale na rynek globalny. Tyczy się to również komponentów samochodowych.

Bartłomiej Chudy, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Będą pieniądze dla turystów z Polski na Bliskim Wschodzie. Jest decyzja
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Jedno z największych złóż na świecie. Norwegia potwierdza
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
Atak na Iran. Bitcoin zyskuje, a srebro traci
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
"Made in UE". KE chce nowego wymogu. Na liście trzy branże
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE
Trzy godziny opóźnienia lotu. Chcą odszkodowania. Jest wyrok sądu UE