WAŻNE
TERAZ

Zdecydowały karne! Znamy triumfatora Ligi Mistrzów

Dowód osobisty w aplikacji. Minister podał, ile osób skorzystało z nowej usługi

Jak poinformował minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, w Polsce jest już ponad pół miliona mDowodów, czyli dowodów osobistych w aplikacji mObywatel. Od 14 lipca dowody osobiste z aplikacji są traktowane na równi z fizycznym, plastikowym dokumentem.

Od 14 lipca nie trzeba nosić ze sobą fizycznego dowodu osobistego - wystarczy mDowód w aplikacji Od 14 lipca nie trzeba nosić ze sobą fizycznego dowodu osobistego - wystarczy mDowód w aplikacji
Źródło zdjęć: © East News | ZOFIA BAZAK

mDowód to dowód osobisty wydawany w aplikacji mObywatel. Od 14 lipca jest on traktowany na równi - z pewnymi wyjątkami - jak fizyczny, plastikowy dowód tożsamości. "Mamy już ponad pół miliona mDowodów" - napisał w niedzielę na Twitterze szef resortu cyfryzacji Janusz Cieszyński.

mDowód w mObywatelu - jak to działa?

W piątek, 14 lipca, weszła w życie ustawa o aplikacji mObywatel 2.0, a wraz z nią możliwość wyrabiania mDowodu. Jak podkreślało ministerstwo cyfryzacji, mDowód będzie ma inną datę ważności i wydania oraz numer i serię niż tzw. plastikowy dowód; będzie dostępny wyłącznie online w aplikacji mObywatel.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Obniżka stóp procentowych i cen paliw na stacjach. "Są zawyżone. Powinny być o 30-40 proc. niższe"

Nowym dokumentem tożsamości można posługiwać się na terenie całego kraju, z wyjątkiem wyjazdu za granicę i wnioskowania o tradycyjny dowód osobisty oraz – do 31 sierpnia – potwierdzenia swojej tożsamość w instytucjach objętych ustawą o przeciwdziałaniu prania brudnych pieniędzy (m.in. w banku).

Według ministerstwa cyfryzacji nie będzie już trzeba nosić ze sobą plastikowego dowodu, bo każdy będzie miał obowiązek ustawowy akceptowania mDowodu. Resort podkreślił jednak, że "nie zwalnia to obywateli z obowiązku posiadania tradycyjnego dowodu osobistego".

Od piątku jednak pojawiają się informacje o problemach z nową usługą. Jak tłumaczył minister Cieszyński, kłopoty to efekt "bardzo dużego zainteresowania".

Wybrane dla Ciebie