Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

GDDKiA wstrzymuje prace nad trasą nowej zakopianki (droga S7). Powodem protesty

74
Podziel się:

Nowej zakopiance, czyli trasie od Krakowa do Zakopanego, brakuje odcinka drogi ekspresowej S7 między stolicą Małopolski a Myślenicami. GDDKiA pracuje nad jego budową. W styczniu drogowcy zaproponowali sześć korytarzy, w których miał być wytyczony jej przebieg. Pojawił się jednak gigantyczny problem, przez który przygotowania zostały wstrzymane. Powodem są protesty samorządów i okolicznych mieszkańców.

GDDKiA wstrzymuje prace nad trasą nowej zakopianki (droga S7). Powodem protesty
Korki to częsty problem na zakopiance. Zwłaszcza na początku i końcu długiego weekendu (East News, Marek Maliszewski/REPORTER)

"Droga krajowa nr 7 między Krakowem a Myślenicami jest coraz bardziej zatłoczona. W ostatnich latach ruch na niej wzrósł o 20-25 proc. Spodziewamy się dalszych wzrostów. Dlatego zasadne jest prowadzenie prac przygotowawczych dla budowy nowej drogi ekspresowej na południe od Krakowa" - przekazał na początku roku Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

W styczniu podlegająca resortowi GDDKiA przedstawiła sześć korytarzy, w których miał być wytyczony przebieg drogi ekspresowej S7, czyli nowej zakopianki, od Krakowa do Myślenic. Wszystkie warianty w sumie przecinają siedem powiatów i ponad 30 gmin. Zakres opracowania, jak się okazuje, wstrzymał przygotowania.

Do zaproponowanych wariantów wpłynęło kilkanaście tysięcy uwag. Przeciwko samym korytarzom mocno protestują zarówno mieszkańcy, jak i samorządy, którzy nie chcą drogi na swoim terenie. Zaznaczmy, że to nawet nie jest etap opracowywania przebiegu samej trasy.

Protesty wstrzymują prace nad drogą ekspresową S7

Tomasz Żuchowski, dyrektor GDDKiA, w rozmowie z branżowym serwisem "Rynek Infrastruktury" stwierdził, że jest zgoda co do tego, że nowa zakopianka powinna powstać. "Natomiast władze samorządowe są przeciwne wypracowanym korytarzom w swoim obszarze. Mieszkańcy również wskazują preferencje rozwiązań z dala od swojego miejsca zamieszkania" – powiedział Żuchowski.

Pat na etapie wyboru korytarza drogi ekspresowej S7 sprawia, że nie mogą posunąć się dalsze prace przygotowawcze nowej zakopianki. Przynajmniej na razie.

"Patrząc na emocje, które budzą już dziś zaproponowane przez nas korytarze, zaproponowałem, że GDDKiA może wstrzymać się z kolejnym krokiem dotyczącym tej inwestycji (uzyskanie finansowania na prace przygotowawcze) do czasu przedstawienia nam tzw. korytarza społecznego. Jeśli jest wola i chęć samorządów do przygotowania takiego rozwiązania, które byłoby akceptowalne przez większość zainteresowanych, jesteśmy na nie otwarci" – napisał w piśmie do samorządowców szef GDDKiA Tomasz Żuchowski.

Budowa nowej zakopianki pod znakiem zapytania

"Rynek Infrastruktury" przekazał, że prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zapowiedział powołanie specjalnej komisji, która wypracuje odpowiednie propozycje dla GDDKiA. Drogowcy oczekują jej do 30 czerwca.

Podczas opracowywania korytarzy ustalono, że nowa droga ekspresowa S7 pomiędzy Krakowem a Myślenicami będzie miała od ok. 24 do 30 km. Jej budowa natomiast, według szacunków GDDKiA, kosztowałaby od 4,5 do 6,5 mld zł. To jednak rachunki sprzed wojny w Ukrainie, przez którą drastycznie wzrosły m.in. ceny materiałów budowlanych.

GDDKiA już wcześniej informowała, że brak kompromisu społecznego może spowodować odsunięcie w czasie budowy nowej zakopianki. A w najgorszym scenariuszu nawet zaniechanie inwestycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(74)
Jjjj
miesiąc temu
Wywłaszczyć ludzi jak przy com i po sprawie. Ewentualnie kasę przekazać w inny region polski
paweł
miesiąc temu
nikt z was napewno nie chciałby sprzedać swojej działki za 40% wartości ewentualnie aby kupili od ciebie z 1000metrów 600 a 400 nie i co z tym zrobisz
Pat
miesiąc temu
Przez pół wieku kolejne rządy próbują dogadać się z miejscowymi właścicielami gruntów. Stanowisko górali jest zrozumiałe, niestety nie dla polityków.
Mik
miesiąc temu
Buractwo w Krakowie i wiochach od zawsze protestuje , nic im się nie podoba. Każdy chce jeździć szybko i wygodnie ale nikt nie chce drogi co za ludzie. Przecież teraz obecna E77 jest już przeładowana.
Franco
miesiąc temu
Wystarczyłoby przestać jeździć do tych zbójów. Jakby zabrakło dutków to sami by zaczęli robić drogę.
...
Następna strona