Kary od sanepidu. "Nie można nikogo zniszczyć na podstawie podejrzeń"

Sanepid wlepia kary przedsiębiorcom za niedostosowanie się do zasad, wprowadzonych w czasie lockdownu. - W tej chwili mamy dwie takie sprawy: jedną pani fryzjerki, drugą pani kosmetyczki. Obydwie z Koszalina. Kary, które zostały wprowadzone ustawą covidową na początku pandemii, są drakońskie. Wynoszą od 10 do 30 tysięcy złotych. Sanepid nie bardzo ma możliwość manewru, więc nałożyć karę dwa razy po 10 tys. zł - mówił w programie "Money. To się liczy" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. - Nie można nikogo zniszczyć tylko dlatego, że policja ma podejrzenia, że ktoś prowadzi działalność gospodarczą. Bo to były tylko podejrzenia, nie było przeprowadzonego postępowania, nie dano wypowiedzieć się stronie. Dlatego wystąpiliśmy o uchylenie tych decyzji i obie decyzje udało się uchylić - dodał Abramowicz. Jak w ogóle policja wpadła na trop tych zakładów? - Były najprawdopodobniej dwa donosy - wyjaśnił rzecznik MŚP.

Więcej wideo
Polacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzegaPolacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzega
Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"
Burza o konie z Morskiego Oka. Ministra zabrała głosBurza o konie z Morskiego Oka. Ministra zabrała głos
"400 tys. zł rocznie". Mówi, ile zostaje z franczyzy"400 tys. zł rocznie". Mówi, ile zostaje z franczyzy
Kto zapłacił za luksusowy zegarek Piesiewicza? "Pokazujemy fakturę"Kto zapłacił za luksusowy zegarek Piesiewicza? "Pokazujemy fakturę"
"Posiadanie to kłopot". Milioner szczerze o pieniądzach"Posiadanie to kłopot". Milioner szczerze o pieniądzach
Kóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]Kóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]
Wybrane dla Ciebie