Kary od sanepidu. "Nie można nikogo zniszczyć na podstawie podejrzeń"

Sanepid wlepia kary przedsiębiorcom za niedostosowanie się do zasad, wprowadzonych w czasie lockdownu. - W tej chwili mamy dwie takie sprawy: jedną pani fryzjerki, drugą pani kosmetyczki. Obydwie z Koszalina. Kary, które zostały wprowadzone ustawą covidową na początku pandemii, są drakońskie. Wynoszą od 10 do 30 tysięcy złotych. Sanepid nie bardzo ma możliwość manewru, więc nałożyć karę dwa razy po 10 tys. zł - mówił w programie "Money. To się liczy" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. - Nie można nikogo zniszczyć tylko dlatego, że policja ma podejrzenia, że ktoś prowadzi działalność gospodarczą. Bo to były tylko podejrzenia, nie było przeprowadzonego postępowania, nie dano wypowiedzieć się stronie. Dlatego wystąpiliśmy o uchylenie tych decyzji i obie decyzje udało się uchylić - dodał Abramowicz. Jak w ogóle policja wpadła na trop tych zakładów? - Były najprawdopodobniej dwa donosy - wyjaśnił rzecznik MŚP.

Więcej wideo
"Syndrom maratończyka". Najbogatszy Polak mówi o samotności"Syndrom maratończyka". Najbogatszy Polak mówi o samotności
"To byłaby broń atomowa". Ekspert o scenariuszu zastąpienia dolara"To byłaby broń atomowa". Ekspert o scenariuszu zastąpienia dolara
"Od 2032 roku zabraknie prądu". Sołowow ostrzega przed kryzysem"Od 2032 roku zabraknie prądu". Sołowow ostrzega przed kryzysem
"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce
Jest najbogatszym Polakiem. Ujawnia błąd za 190 mln złJest najbogatszym Polakiem. Ujawnia błąd za 190 mln zł
Doszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądzeDoszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądze
Zbudował globalną firmę. Mówi o problemie PolskiZbudował globalną firmę. Mówi o problemie Polski
Wybrane dla Ciebie