Notowania

Marian Banaś kontra PiS. Kilka możliwych scenariuszy konfliktu

Namawianie do ustąpienia, zmiany w przepisach, a nawet zmiana konstytucji – takie warianty rysują się przed Prawem i Sprawiedliwością w najbliższych tygodniach ws. Mariana Banasia. Ale szef NIK nie składa broni i zamierza opublikować raporty, które mogą zaszkodzić PiS-owi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Marian Banaś nie zamierza składać broni ani urzędu. PiS musi rozważyć kilka wariantów odwołania prezesa NIK. (Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER)

Chociaż Banaś był skłonny ustąpić (miał złożyć nawet rezygnację), to niespodziewanie zmienił swoje podejście o 180 stopni. Zamierza on dalej pełnić swoje obowiązki – w tym celu wskazał swoich zastępców, jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna". I tak pod jego nieobecność obowiązki prezesa NIK pełnić ma Małgorzata Motylow – urzędniczka związana z Izbą od 2001 roku.

Kolejnym w kolejności zmiennikiem jest Marek Opioła – do niedawna poseł PiS. W tym łańcuchu na końcu uwzględniony został wiceprezes Tadeusz Dziuba, również były poseł PiS. To ma być jasny sygnał Banasia w kierunku macierzystej partii. W odesłanej przez marszałek Elżbietę Witek jego rezygnacji, to właśnie Dziuba miał być wskazany na jego następcę.

Obejrzyj: Przedsiębiorco, co wiesz o białej liście?

Ponadto Marian Banaś zapowiedział publikację dwóch raportów NIK, które mogą być potencjalnie "niewygodne" dla Nowogrodzkiej. Jeden ma dotyczyć afery GetBacku i, według doniesień medialnych, może wskazać niedociągnięcia w tej sprawie nadzoru finansowego. Drugi natomiast ma dotyczyć KAS i może wskazywać na sukcesy Banasia w uszczelnianiu systemu podatkowego.

Co innego sugeruje RMF FM. Według nieoficjalnych informacji rozgłośni, jeden z raportów ma dotyczyć programu "Praca dla więźniów" autorstwa Patryka Jakiego. NIK ma przedstawić jego krytyczną ocenę w kwestii części inwestycji związanych z wdrażaniem programu. Według informacji radia, w raporcie są zawiadomienia do prokuratury, a jego publikacja ma mieć miejsce we wtorek 10 grudnia.

Zdaniem "DGP" Marian Banaś podał się do dymisji w piątek przed południem. Ta jednak nie została przyjęta
Marian Banaś podał się do dymisji w piątek? Gigantyczne zamieszanie

Jak zatem PiS może przeciwdziałać dalszemu trwaniu Banasia na stanowisku? Poniedziałkowa "DGP" wskazuje na kilka scenariuszy.

Pierwszy wariant zakłada, że szef NIK jednak zrezygnuje z pełnionej funkcji. Politycy partii rządzącej zapewniają, że będą nakłaniać do tego prezesa NIK. "Zachęcić" do tego kroku miało odebranie dostępu do informacji tajnych. Jednak, jak wskazuje źródło "DGP" z otoczenia premiera, krzywdy to Banasiowi nie uczyni, ponieważ, jako prezes NIK, ma on ustawowo zagwarantowany dostęp do informacji niejawnych.

Czarzasty ostro zaatakował szefa NIK. — Uważam, że Banaś jest potencjalnym bandytą – stwierdził.
NIK zawiadamia prokuraturę. Reakcja na "obraźliwe stwierdzenia"

Dlatego też tutaj pojawia się wariant drugi: zmiana konstytucji. Politycy rządzący chcą, aby znalazł się w niej zapis, że prezesa NIK można odwołać większością kwalifikowaną (czyli głosami 2/3 lub 3/5 posłów) w Sejmie. Jednak do takiego rozwiązania prawdopodobnie nie chciałaby się przychylić opozycja, której z problemem PiS-u jest na rękę.

Dr hab. Ryszard Piotrowski wskazuje też na inny problem takiego rozwiązania. – Nie jest możliwe odwołanie obecnego prezesa NIK nawet po zmianie konstytucji Gdybyśmy zmienili ustawę zasadniczą, trzeba by czekać ze stosowaniem nowych standardów do końca jego kadencji – mówi konstytucjonalista.

Dyrektorzy MF i KAS ostrzegali premiera ws. Banasia
Afera Mariana Banasia. Dyrektorzy MF i KAS ostrzegali premiera Morawieckiego

– Przecież nie napiszemy w konstytucji, że odwołuje się prezesa Banasia. Inaczej każdego prezesa NIK można by w ten sposób odwołać. To by oznaczało, że prezes NIK nie jest zależny od większości parlamentarnej, a dokonania rządów tej większości NIK ma oceniać – tłumaczy Piotrowski w rozmowie z "DGP".

Wariantem trzecim jest zmiana ustaw, które odsuwałyby Mariana Banasia od działalności w NIK. I chociaż Marszałek Witek przekonywała, że da się to uczynić bez zmian w konstytucji, to w ten wariant za bardzo nie wierzą nawet przedstawiciele PiS.

Piotr Pogonowski nie chce być kozłem ofiarnym
Afera Banasia kładzie się cieniem na służbach. Ale szef ABW sam nie zrezygnuje

Ostatecznie Banasia politycy mogliby postawić przed Trybunałem Stanu. Za tym rozwiązaniem optuje Lewica, która już zbiera w Sejmie podpisy pod stosownym wnioskiem (potrzebuje 115).

Jak tłumaczą rozmówcy dziennika, ten wariant byłby możliwy, gdyby śledztwo wykazało, że Banaś poświadczył nieprawdę w swoich oświadczeniach majątkowych w czasie pełnienia funkcji ministra finansów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-12-2019

eviKto by pomyślał, że chłopców z pisu, załatwi ich własny człowiek. Jak ja się cieszę

09-12-2019

AlexNa podstawie jakich przepisów ma dostęp do informacji niejawnych poseł niejaki Jarosław K.?

09-12-2019

poloBanas taki sam krysztal jak kaczynski , morawiecki , Kuchcinski , Karczewski - W PISie sie gryza - Bedzie sie dzialo hehehhe

Rozwiń komentarze (582)