Mazda CX-60. Średniej wielkości SUV z wyższymi aspiracjami
Mazda CX-60 nie jest przekombinowana ani z zewnątrz, ani wewnątrz. Może się podobać, ma aspiracje do segmentu premium i do tego pozytywnie zaskakuje niskim zużyciem paliwa. W jej opisie trzy słowa będą powtarzać się bardzo często.
Mazda CX-60 to SUV klasy średniej, choć równie dobrze mógłby się pojawić na półce premium. Aspiracje do tego segmentu można łatwo zauważyć. Nie jest przekombinowany – design jest charakterystyczny, prosty i minimalistyczny. Nadwozie pozbawione jest zbędnych cięć i przetłoczeń. Choć ich nie ma, światło i tak załamuje się w ciekawy sposób, jakby boki auta nie były monolityczne.
Mazda CX-60. Nadwozie i wnętrze
Sylwetka jest charakterystyczna dla marki i rozpoznawalna na pierwszy rzut oka – grill, kształt świateł z przodu i z tyłu. Model CX-60 wygląda jak ewolucja nadwozia poprzedników – cechy wspólne znajdziemy zarówno z najpopularniejszą CX-5, jak i choćby CX-30. Mazda pozostaje wierna własnemu językowi stylistycznemu – i dobrze.
Drogi się spotkają. Mazda CX-60 i Mazda CX-80.
Ma ponad 474 cm długości, 189 cm szerokości, 168 cm wysokości – to duże i masywne auto, jak na SUV-a przystało. Rozstaw osi ma 287 cm, a prześwit – 17,5 cm. Sportowego charakteru i lekkości nadaje zauważalnie długa maska. Z tyłu zaś dach opada łagodnie, równolegle do słupka C. Symetria i spokój – to da się zauważyć w designie Mazdy CX-60. Nie ma tu dziwnych kątów, linii biegnących nie wiadomo dokąd, asymetrycznej linii okien. Jest prosto, minimalistycznie i elegancko.
Prostota, minimalizm i elegancja to również wyróżnik Mazdy we wnętrzu. Nie inaczej jest w modelu CX-60. Skóra, chrom, kontrastujące przeszycia, gładkie powierzchnie. Wnętrze godne segmentu premium. I przy tym podporządkowane ergonomii – nie zrezygnowano z fizycznych przycisków i pokręteł. Również z tego, za pomocą którego w czasie jazdy obsługujemy ekran multimediów.
Za kierownicą (o przyjemnie grubym wieńcu) cyfrowe zegary – minimalistyczne, praktycznie bez możliwości personalizacji. Elegancko wkomponowane nawiewy, szeroka konsola między przednimi fotelami. Do tego liczne przyciski na kierownicy, pozwalające nie odrywać od niej rąk przy obsłudze podstawowych funkcji.
Skoro o multimediach mowa, to na środkowym ekranie dominuje czerń i biel oraz tekst. Nie ma tu fikuśnych obrazków, zbyt wielu kolorów i animacji. Prostota, minimalizm i elegancja – te słowa padają tu przecież nie po raz pierwszy. Wyświetlając na ekranie zawartość smartfona poprzez Apple CarPlay można się poczuć prawie jak barbarzyńca, który burzy ustalony wcześniej porządek.
Do tego duży, dzielony panoramiczny dach, z elektrycznie przesuwaną roletą, który wpuszcza do wnętrza sporo światła. Na tylnej kanapie miejsca jest po prostu wystarczająco. Komfort podróżujących tam dorosłych zdeterminowany będzie głównie tym, jak daleko swój fotel odsuwa kierowca i jadący obok pasażer. Miejsca nie brakuje za to nad głową. Bagażnik oferuje 570 litrów, więc poradzi sobie z codziennymi zadaniami, jak i wyjazdem na wakacje. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa powiększy się do ponad 1720 litrów.
Mazda CX-60 na drodze. Silnik, osiągi, ekonomika i wrażenia z jazdy
Testowany egzemplarz wyposażono w jednostkę 3.3 e-Skyactiv D – pojemność silnika łatwo odczytać. To miękka hybryda z sześciocylindrowym silnikiem Diesla. Taki układ zapewnia 254 KM mocy i 550 Nm maks. momentu obrotowego. Do tego 8-stopniowy automat i napęd AWD na obie osie (przednia oś jest dołączana).
Prędkość maksymalna 219 km/h, a przyspieszenie od 0 do "setki" zajmuje 7,4 s. Bak mieści 50 litrów oleju napędowego, ale wystarcza na długo. Mazda CX-60 bardzo pozytywnie zaskakuje niskim zużyciem paliwa. W mieście komputer pokładowy pokazuje około 7 l/100 km, natomiast po wyjechaniu w trasę – nawet 5 l/100 km. Jeśli nie będziemy "piłować" za mocno, to Warszawy do Gdańska i z powrotem dojedziemy na jednym baku – i jeszcze zostanie.
W trasie nie będziemy też narzekać na komfort jazdy. Mazda CX-60 prowadzi się przyjemnie, choć poczujemy co większe nierówności – nie ma tu adaptacyjnego zawieszenia.Dynamika jazdy jest wystarczająca.
Ile kosztuje Mazda CX-60? Ceny na polskim rynku
Cennik Mazdy CX-60 startuje od 232 tys. 200 zł za 200-konnego Diesla z napędem na tylną oś. Testowany wariant silnikowy i w wersji wyposażenia Homura Plus wyceniono na co najmniej 307 tys. 200 zł.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl