Nie tylko Nord Stream? Dziennikarz ujawnia po latach. Oto lista celów

Nie tylko wysadzenie Nord Stream, ale też mostu w Kerczu oraz atak na pola gazowe na Syberii i TurkStream miały w planach ukraińskie służby - ujawnia w rozmowie z Onetem Bojan Pancevski, dziennikarz "The Wall Street Journal".

Władimir PutinWładimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Paweł Gospodarczyk

Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę) na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego.

Atak na Nord Stream. Celów było więcej?

Nikt nie przyznał się dotąd do zniszczenia rurociągów, które odcięło Rosję od lukratywnego europejskiego rynku. O zorganizowanie ataku Moskwa oskarżyła USA i Ukrainę, czemu zarówno Waszyngton, jak i Kijów zaprzeczyły. W toku śledztwa niemieckie służby zidentyfikowały siedmiu podejrzanych, w tym obywateli Ukrainy.

Wtedy Putin użyje broni nuklearnej. Parafianowicz tłumaczy

Według niemieckiej prokuratury sprawcy skorzystali z jachtu, który wypłynął z portu w Rostocku. Łódź mieli wynająć od niemieckiej firmy na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości i z pomocą pośredników. Według śledczych nurkowie przymocowali do nitek rurociągów co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a po akcji zostali odebrani przez kierowcę i zawiezieni do Ukrainy.

Jak twierdzi Bojan Pancevski, dziennikarz "The Wall Street Journal", w grę wchodziły również inne scenariusze: zniszczenie mostu w Kerczu łączącego Krym z kontynentalną Rosją, uderzenie w pola gazowe na Syberii, a także ataki na podmorskie rurociągi Nord Stream i TurkStream biegnące pod Morzem Czarnym. Lista potencjalnych celów była szeroka i obejmowała zarówno infrastrukturę transportową, jak i elementy kluczowe dla sektora energetycznego.

- W tamtym czasie nie było wiadomo, czy naród ukraiński przetrwa. Logika zatem podpowiadała, że trzeba działać szybko i zniszczyć źródła dochodów Rosji. Atak na Nord Stream, oczko w głowie Kremla, zabolałby najbardziej - mówi dziennikarz w rozmowie z Onetem.

- Jeden z dowódców widział plany i udał się do generała Załużnego (Walerija Załużnego - Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy - przyp. red.), a ten odpowiedział: "Jasne, w porządku, zróbcie to" - dodał.

Wybrane dla Ciebie