Trwa ładowanie...
bEiLXUHp

Notowania

Przejdź na

Niemcy postawili mu warunek. Jakubas: przeszliśmy na fotowoltaikę i dziś oszczędzamy

- Nasz partner z Niemiec, firma Siemens, postawiła przed nami zadanie, byśmy w 50 proc. przeszli na energię ekologiczną – powiedział w programie "Newsroom WP" Zbigniew Jakubas, przedsiębiorca i inwestor. – To był warunek naszej dalszej współpracy. Gdybyśmy go nie spełnili, mielibyśmy zamkniętą drogę do niektórych przetargów organizowanych w kraju UE. To było dwa lata temu. Od razu postawiliśmy na energię fotowoltaiczną. Wszystkie dachy naszych hal są pokryte panelami i w tej chwili 70 proc. energii czerpiemy ze słońca. Jak słyszę polityków, którzy mówią o węglu jako o naszej dumie narodowej, to nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Fotowoltaika to same korzyści: jesteśmy ekologiczni, nie zaśmiecamy środowiska i płacimy niższe rachunki.

Tranksrypcja:A jak Zbigniew Jakubas wybiera partnerów biznesowych, to pat...
rozwiń
co to może powiedzieć o właścicielu, co to może powiedzieć o kontrahencie? Czy na razie to nie jest klucz wyboru?
Przede wszystkim dziękuję bardzo za tą dyskusję i bardzo słuszne stwierdzenia przez wszystkich
przedmówców moich. Proszę państwa, ja otrzymałem sygnał z Niemiec od naszego wspaniałego
kontrahenta, partnera biznesowego Siemensa 2 lata temu, że
jeżeli nie osiągniemy 50-procentowej wykazanej
przez nas energii ekologicznej, którą zużywamy, takiego
poziomu, to
w przetargach unijnych będziemy mieli problem uczestniczyć wspólnie z Siemensem czy sami. I to było 2 lata temu.
W związku z tym od razu postawiliśmy na energię fotowoltaiczną i wszystkie dachy w naszych halach
w ubiegłym roku pokryliśmy, krótko mówiąc, fotowoltaiką. Mamy megawat mocy zainstalowanej na dachach i
dzięki temu praktycznie w tej chwili mamy 70% energii ekologicznej własnej w ogóle,
która nas kosztuje tylko i wyłącznie inwestycję i koniec. I proszę państwa, nie ma, pomijam w ogóle, że ja jestem samoenergetykiem,
jak słyszę niektórych zwłaszcza polityków, którzy mówią, że węgiel będzie trwał jeszcze, nie wiem,
kilkadziesiąt lat, bo to jest nasza duma narodowa,
to po prostu nie wiem czy płakać, czy się śmiać. Natomiast na nas w tej chwili,
bo nic tak w biznesie nie przyspiesza reform jak ekonomia sama. Dzisiaj
fotowoltaika, o niej
akurat mogę parę słów powiedzieć, zeszła
już do poziomu megawat mocy około 20 tysięcy euro, w związku z tym
koszt produkcji na własne potrzeby jest około, tak naprawdę przy stopie
zwrotu w ogóle zakładając, że
życie tych instalacji to jest około 18 do 20 lat, to
mamy koszt własny wyprodukowania poniżej 20 groszy.
W związku z tym rozum
podpowiada: róbmy to. Bo po pierwsze jesteśmy ekologiczni, po drugie nie zaśmiecamy,
nie zanieczyszczamy środowiska, po trzecie nasze
firmy będą miały tańszą energię jak tą, którą w tej chwili płacimy. Płacimy w Polsce najdroższą energię w tej
chwili w Europie. Kilkadziesiąt groszy kosztuje kilowatogodzina.
To firmy, które są żarłoczne, jeżeli chodzi o zużycie energii, tej energii zużywają dużo - wiele
przemysłowych firm zużywa dziesiątki tysięcy megawat w skali roku - nie wytrzymają po prostu presji.
Muszą się w tym momencie ustawić na tańszą energię, a ta tańsza energia jest w zasięgu
ręki naszej i proszę państwa, jeżeli zrozumiemy
i usuniemy tylko przeszkody - bo wiecie co jest dzisiaj przeszkodą największą w budowaniu farm fotowoltaicznych?
Operaty środowiskowe, czyli quasi tak
zwana ekologia, która z jednej strony mówi o tym, że produkujmy energię tańszą, chrońmy ekologię,
nasze otoczenie, a z drugiej strony kłody pod nogi rzuca, bo jeżeli chodzi o fotowoltaikę akurat - jeszcze
wiatraki, czyli szumią, może ktoś powiedzieć: ok, one
jakieś tam spustoszenie dźwiękowe może robią. Natomiast fotowoltaika to jest niska zabudowa,
gdzieś tam na często w ogóle nieużytkach rolnych.
I jeżeli proszę państwa, na zamojszczyźnie, w której chcieliśmy zbudować dużą
farmę, mieliśmy przez 3 lata z operatem środowiskowym problem, ponieważ wymyślili
tak zwani ekolodzy - ja mówię "tak zwani" -
że muszą się odsunąć te instalacje od Lasu 100 m, a
na pytanie dlaczego 100, a nie 50 - dlatego że wilk goniący zająca musi
mieć promień skrętu 100 metrów.
To są prostu fakty takie, które pokazują w ogóle, w jakim idiotyzmie inwestorzy,
którzy chcą wejść w ten nurt, czasami funkcjonują. W związku z tym moim
zdaniem natychmiast powinno się przy
pewnych założeniach, które są absolutnie słuszne, usprawnić
system, tak że ktoś, kto chce budować czy przydomową, czy na megawat, czy na więcej instalację praktycznie
w ciągu trzech miesięcy jest w stanie rozpocząć inwestycje; w ciągu następnych 3 miesięcy skończyć. Mówię to jako człowiek, który
się trochę na tym zna, bo w tej chwili chcemy inwestować, już zaczęliśmy inwestować, nie tylko pod własne potrzeby - my za
trzy, cztery lata jesteśmy w stanie zrobić szok na rynku europejskim, jeżeli chodzi o współczynnik energii zielonej odnawialnej w stosunku
do tego, co w tej chwili mamy w polskiej energetyce.
214 reakcji
0
0
214
Podziel się
Komentarze (214)
zobacz więcej komentarzy (214)
bEiLXUHB
KOMENTARZE
(214)
NNW
3 miesiące temu
A może Pan Jakubas powie skąd pobiera energię kiedy nie ma słońca albo jest noc. Chyba produkuje tylko w dni słoneczne. Więc jeśli korzysta z sieci energetycznych to korzysta z elektrowni węglowych, przy tak dużych poborach mocy trzeba sporo tyś. ton węgla. Nie wystarczy być tylko cwaniakiem i mądralom, trzeba do tego być jeszcze mądrym.
kłamać
3 miesiące temu
kłamać kłamać
kto się
3 miesiące temu
dał na to nabrać? to metoda jak ta na wnuczka
bEiLXUHT
kto się
3 miesiące temu
dał na to nabrać? to metoda jak ta na wnuczka
70 % ???
3 miesiące temu
jak można tak łżeć. wydajność w listopad-luty to 2 %
...
Następna strona