Niepokojąca prognoza. Polska za 25 lat. Dziś nie ma takiego państwa
- W całej historii świata oraz we współczesnym świecie nie ma takiego kraju, który byłby tak stary, jak stara będzie Polska za 25 lat - mówił w "Horyzontach" Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.
- Demografia jest bardzo poważnym wyzwaniem, ale to nie jest tak, że ona gwarantuje kryzys. To nie jest jedyny czynnik, który determinuje naszą czynność, ale patrząc na wpływ demografii, on jest bardzo potężny i jest bez precedensu w skali światowej. W całej historii świata oraz we współczesnym świecie nie ma takiego kraju, który byłby tak stary, jak stara będzie Polska za 25 lat - mówił Kamil Sobolewski w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą.
- Mierzy to wskaźnik obciążenia demograficznego pokoleniem starszym. Mierzy on, ile jest osób 65+ w relacji do osób w wieku produkcyjnym, czyli 18-65 lat. Dzisiaj badania na ten temat robiło United Nations Population Division dla krajów OECD oraz dla głównych największych gospodarek świata, jak np. Chiny. I tam w 2022 roku najstarszym krajem na świecie była Japonia. W Japonii na sto osób w wieku produkcyjnym przypadało 55 osób 65+. W Polsce było to 32 osób. Najstarsze kraje świata, poza Japonią, te kilka lat temu to były Finlandia i Włochy. Tam było to 41 osób 65+ na sto osób w wieku produkcyjnym - dodał.
- Od 2022 roku rodzi się jeszcze mniej dzieci, niż ktokolwiek zakładał. A te prognozy mówią, że w Polsce w 2052 roku będzie 60 osób 65+ na sto osób w wieku produkcyjnym. Nie ma więc dzisiaj takiego kraju w OECD ani wśród głównych gospodarek, który ma równie duży problem ze starym społeczeństwem, jaki my będziemy mieli już za 25 lat - podkreślił.
Warto zaznaczyć, że te kraje, które już dziś wypadają na tym tle słabo, za 25 lat będą w jeszcze gorszej sytuacji, niż będzie wtedy Polska.