Od dziś podwyżki cen biletów PKP Intercity. PiS chce wyjaśnień od przewoźnika

Nikt nie lubi podwyżek, obywatele też. Na pewno ta sprawa powinna być wyjaśniona i zwrócę się z takim pytaniem do PKP - powiedział Rafał Bochenek, rzecznik klubu PiS. Państwowy przewoźnik podniósł ceny biletów średnio o 18 proc. Nowy cennik wszedł w życie w środę 11 stycznia.

PKP IntercityPKP Intercity to państwowy przewoźnik kolejowy. Obsługuje połączenia międzymiastowe i międzynarodowe
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Tomasz Warszewski

Jak odczuli Państwo podwyżkę PKP Intercity? Zachęcamy do wysyłania biletów sprzed i po 11 stycznia 2023 r. na dziejesie.wp.pl

Od 11 stycznia w PKP Intercity obowiązuje nowy cennik biletów kolejowych. Za przejazd Pendolino podróżni zapłacą 17,8 proc. więcej, a bilety na podróż składami Express InterCity podrożeją o 17,4 proc. Bilety na przejazdy TLK podrożały o 11 proc., a bilety odcinkowe przeciętnie o 10 proc. Decyzja państwowego przewoźnika wzbudziła kontrowersje. W opinii ekspertów nie da się jej obronić.

Ceny biletów wzrosną bardziej niż VAT na paliwa i inflacja. Na tej podwyżce skorzystają jedynie kierowcy. Spółka PKP Intercity nie dopuszcza na rynku żadnej konkurencji i nagle wprowadza się skokowe podwyżki cen? Straci też na tym środowisko, bo pociągi są niskoemisyjne, a część podróżnych może przesiąść się do samochodu - mówił money.pl Piotr Rachwalski, były prezes Kolei Dolnośląskich.

O sprawę podwyżek na konferencji prasowej zostali zapytani rzecznicy rządu oraz klubu PiS. - Nikt nie lubi podwyżek, obywatele też. Na pewno ta sprawa powinna być wyjaśniona i zwrócę się z takim pytaniem do PKP - powiedział w środę Rafał Bochenek, rzecznik klubu PiS.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chiński pociąg magnetyczny. Przekracza prędkość 600 km/h

Podwyżka cen biletów w PKP Intercity. Co na to rząd?

Jak pisaliśmy w money.pl, najbardziej drastycznie wzrosły ceny najwyższej kategorii połączeń, które obsługiwane są pociągami pendolino. Koszty podróży na trasie Warszawa Główna - Kraków Główny wzrosły ze 169 zł do 199 zł w drugiej klasie, a także z ok. 250 zł do 304 zł w pierwszej.

Do kwestii podwyżek odniósł się również Piotr Müller, rzecznik rządu. - Z czego ona wynika? Ze wzrostu cen energii elektrycznej. Mamy kryzys geopolityczny, wojnę za wschodnią granicą i cena energii elektrycznej jest wyższa. W Polsce większość składów kolejowych porusza się na prąd, więc to przekłada się na ceny biletów kolejowych. To jest odpowiedź - stwierdził podczas konferencji prasowej.

Müller przypomniał, że rząd "kieruje dodatkowe instrumenty wsparcia, jak zamrożenie cen energii dla gospodarstw domowych i rolnych". - Łatwo powiedzieć, że każda cena powinna być zamrożona. Musimy dokonać wyboru i naszym priorytetem są rodziny, szkoły, przedszkola i mniejsze firmy - powiedział rzecznik rządu.

Podczas konferencji zwrócono uwagę, że kolej jest dofinansowywana przez państwa. - Kolej ma dofinansowanie i faktycznie polski rząd przeznaczył na ten rok dodatkowe środki finansowe na częściową rekompensatę wzrostu cen energii. Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby tych dopłat i rekompensat nie było - dodał Müller.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie