Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej

Ponad 30 organizacji związkowych z Bełchatowa, Turowa i Rybnika zwróciło się do premiera Donalda Tuska o szybkie podjęcie decyzji dotyczącej budowy drugiej polskiej elektrowni jądrowej – właśnie w regionie bełchatowskim.

Polish Prime Minister Donald Tusk during the meeting of the Coordination Team on the situation in the Middle East in Warsaw, Poland on March 6, 2026. (Photo by Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)Premier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Marcin Walków

Według Arkadiusza Błaszczyka, przewodniczącego Związku Zawodowego Kadra KWB Bełchatów, apel w sprawie "zielonego światła" dla budowy nowej elektrowni jądrowej przekazano Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na przełomie marca i kwietnia.

- W piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska przekazujemy informację na temat niepewnej przyszłości wielu pracowników w regionie bełchatowskim w związku z wygaszaniem polskiej elektroenergetyki konwencjonalnej. Zwracamy uwagę, że zwlekanie z podjęciem decyzji ws. lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej w kraju może skutkować deficytem energetycznym, ponieważ węgiel brunatny w Bełchatowie skończy się już za 10 lat, w związku z czym zbliża się sukcesywne wyłączanie bloków energetycznych – powiedział.

Amerykanie zatrzymują ruch. Nadali komunikat: zawróćcie

Postępujące wygaszanie bloków energetycznych już od 2030 r. wiąże się z zakończeniem działalności istniejących odkrywek w Bełchatowie i Szczercowie, co bez nowej inwestycji może pozostawić lukę energetyczną. Błaszczyk podkreślił, że decyzja podjęta w najbliższym czasie przyniesie korzyści budżetowe oraz umożliwi wykorzystanie dostępnych zasobów ludzkich i infrastrukturalnych.

List podpisało ponad 30 organizacji związkowych z Bełchatowa, Turowa, Opola, Dolnej Odry i Rybnika. Dokument wyraża troskę o przyszłość miejsc pracy w sektorze górniczo-energetycznym oraz regionu bełchatowskiego.

"Dlatego też apelujemy o jednoznaczne rozstrzygnięcie i potwierdzenie, że druga polska elektrownia atomowa powstanie właśnie w Bełchatowie. Ta decyzja określi przyszłość naszego regionu na najbliższe kilkadziesiąt lat i udowodni, że sprawiedliwa transformacja energetyczna to nie pusty slogan, ale konkretne zobowiązanie pozwalające na wykorzystanie potencjału ludzi i miejsca, które od prawie pół wieku jest sercem polskiej energetyki" – podkreślono w piśmie.

Plany dla atomu w Polsce

Pod koniec stycznia br. podczas wizyty w Bełchatowie wiceminister energii Konrad Wojnarowski przyznał, że bełchatowska lokalizacja atomówki jest poważnie brana pod uwagę i ma wiele atutów. Poinformował wówczas, że rząd decyzję w tej sprawie może podjąć jeszcze w tym roku, a drugą braną pod uwagę lokalizacją jest Konin.

Obecnie w kompleksie Bełchatów i spółkach zależnych pracuje ponad 10 tys. osób. W samej kopalni zatrudnionych jest 4,5 tysiąca pracowników, 2,7 tysiąca pracuje zaś w elektrowni. Współdziałające spółki zależne dają pracę 5,5 tys. pracownikom. Podstawą działania górniczo-energetycznego kompleksu jest węgiel brunatny z odkrywek Bełchatów i Szczerców. Pierwsza z nich jest już niemal wyeksploatowana, a złoże w Polu Szczerców zapewni funkcjonowanie kopalni i elektrowni jeszcze przez około dekadę - do ok. 2035 r.

Bloki Elektrowni Bełchatów mają być wyłączane sukcesywnie od 2030 roku. Ich całkowite odłączenie spowoduje ubytek mocy w polskim systemie energetycznym o około 5,5 GW.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel, inwestorem i przyszłym operatorem jest należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 r.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie