Pilny apel do premiera ws. elektrowni atomowej
Ponad 30 organizacji związkowych z Bełchatowa, Turowa i Rybnika zwróciło się do premiera Donalda Tuska o szybkie podjęcie decyzji dotyczącej budowy drugiej polskiej elektrowni jądrowej – właśnie w regionie bełchatowskim.
Według Arkadiusza Błaszczyka, przewodniczącego Związku Zawodowego Kadra KWB Bełchatów, apel w sprawie "zielonego światła" dla budowy nowej elektrowni jądrowej przekazano Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na przełomie marca i kwietnia.
- W piśmie skierowanym do premiera Donalda Tuska przekazujemy informację na temat niepewnej przyszłości wielu pracowników w regionie bełchatowskim w związku z wygaszaniem polskiej elektroenergetyki konwencjonalnej. Zwracamy uwagę, że zwlekanie z podjęciem decyzji ws. lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej w kraju może skutkować deficytem energetycznym, ponieważ węgiel brunatny w Bełchatowie skończy się już za 10 lat, w związku z czym zbliża się sukcesywne wyłączanie bloków energetycznych – powiedział.
Amerykanie zatrzymują ruch. Nadali komunikat: zawróćcie
Postępujące wygaszanie bloków energetycznych już od 2030 r. wiąże się z zakończeniem działalności istniejących odkrywek w Bełchatowie i Szczercowie, co bez nowej inwestycji może pozostawić lukę energetyczną. Błaszczyk podkreślił, że decyzja podjęta w najbliższym czasie przyniesie korzyści budżetowe oraz umożliwi wykorzystanie dostępnych zasobów ludzkich i infrastrukturalnych.
List podpisało ponad 30 organizacji związkowych z Bełchatowa, Turowa, Opola, Dolnej Odry i Rybnika. Dokument wyraża troskę o przyszłość miejsc pracy w sektorze górniczo-energetycznym oraz regionu bełchatowskiego.
"Dlatego też apelujemy o jednoznaczne rozstrzygnięcie i potwierdzenie, że druga polska elektrownia atomowa powstanie właśnie w Bełchatowie. Ta decyzja określi przyszłość naszego regionu na najbliższe kilkadziesiąt lat i udowodni, że sprawiedliwa transformacja energetyczna to nie pusty slogan, ale konkretne zobowiązanie pozwalające na wykorzystanie potencjału ludzi i miejsca, które od prawie pół wieku jest sercem polskiej energetyki" – podkreślono w piśmie.
Plany dla atomu w Polsce
Pod koniec stycznia br. podczas wizyty w Bełchatowie wiceminister energii Konrad Wojnarowski przyznał, że bełchatowska lokalizacja atomówki jest poważnie brana pod uwagę i ma wiele atutów. Poinformował wówczas, że rząd decyzję w tej sprawie może podjąć jeszcze w tym roku, a drugą braną pod uwagę lokalizacją jest Konin.
Obecnie w kompleksie Bełchatów i spółkach zależnych pracuje ponad 10 tys. osób. W samej kopalni zatrudnionych jest 4,5 tysiąca pracowników, 2,7 tysiąca pracuje zaś w elektrowni. Współdziałające spółki zależne dają pracę 5,5 tys. pracownikom. Podstawą działania górniczo-energetycznego kompleksu jest węgiel brunatny z odkrywek Bełchatów i Szczerców. Pierwsza z nich jest już niemal wyeksploatowana, a złoże w Polu Szczerców zapewni funkcjonowanie kopalni i elektrowni jeszcze przez około dekadę - do ok. 2035 r.
Bloki Elektrowni Bełchatów mają być wyłączane sukcesywnie od 2030 roku. Ich całkowite odłączenie spowoduje ubytek mocy w polskim systemie energetycznym o około 5,5 GW.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel, inwestorem i przyszłym operatorem jest należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 r.
Źródło: PAP