Polacy uważają, że fryzjer jest bezpieczniejszy niż kosmetyczka. Trend pokazuje aplikacja rezerwacyjna
- Serwery spokojnie wytrzymują, w pierwszych minutach (po ogłoszeniu przez rząd kolejnego etapu odmrażania gospodarki) mieliśmy niewielkie problemy i faktycznie trzeszczało w szwach, bo mieliśmy dziesięciokrotnie większy ruch niż wcześniej w rekordowych momentach - mówił w programie Newsroom WP Stefan Batory, twórca aplikacji Booksy, służącej do umawiania wizyt online np. u fryzjerów i kosmetyczek. Jak dodał, aplikacja wprowadziła nowe funkcjonalności, dzięki którym konkretne salony mogą poinformować klientów, jakie środki bezpieczeństwa stosują, a także np. czy można wejść do salonu. Zwrócił uwagę, że więcej rezerwacji jest do fryzjerów, a wyraźnie mniej do kosmetyczek.
Sebastian Ogórek
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Agnieszka Kopacz-Domańska
Dziennikarka Wirtualnej Polski