Przemysł w Polsce odbija. Najnowsze dane GUS za maj 2026

Polska produkcja przemysłowa zanotowała w maju solidny wzrost w ujęciu rocznym. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują jednak wyraźne zróżnicowanie – podczas gdy niektóre branże notują silne odbicie, producenci dóbr trwałych wciąż zmagają się ze spadkami popytu.

Workers manufacture fluid handling equipment in the workshop of Oceanic Fluid Handling Equipment Company in Lianyungang Economic and Technological Development Zone, Jiangsu Province, China, on February 24, 2026. (Photo by Costfoto/NurPhoto via Getty Images)Nowe dane z fabryk
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Robert Kędzierski

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował najnowsze dane dotyczące kondycji krajowego przemysłu. Wynika z nich, że w maju 2026 r. produkcja sprzedana była o 4,1 proc. wyższa w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Choć w ujęciu rocznym widać wyraźne ożywienie, to w stosunku do kwietnia bieżącego roku odnotowano nieznaczne spowolnienie, a wskaźniki obniżyły się o 0,8 proc. Analitycy zwracają jednak uwagę, że po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, majowy wynik prezentuje się jeszcze korzystniej, osiągając dynamikę na poziomie 4,4 proc. rok do roku.

Obecne odczyty wpisują się w szerszy trend odbudowy potencjału produkcyjnego, który notuje polska gospodarka na przestrzeni ostatnich miesięcy. Przypomnijmy, że analizując dłuższy horyzont czasowy, sytuacja makroekonomiczna wygląda stabilnie i daje powody do rynkowego optymizmu. W okresie od stycznia do maja bieżącego roku produkcja sprzedana przemysłu była o 3,1 proc. wyższa niż w analogicznym okresie 2025 r. To zauważalne przyspieszenie, biorąc pod uwagę, że rok wcześniej w tym samym przedziale czasowym notowano wzrost rzędu zaledwie 1,6 proc. Oznacza to, że krajowe fabryki systematycznie zwiększają swoje obroty, choć proces ten nie przebiega równomiernie we wszystkich kluczowych sektorach.

"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie

Zróżnicowany obraz polskiego przemysłu

Zagłębiając się w szczegóły raportu urzędu statystycznego, można dostrzec dokładną strukturę obecnego ożywienia. Motorem napędowym przemysłu okazała się w maju produkcja dóbr zaopatrzeniowych, która urosła o 7,5 proc. w skali roku. Dodatnie dynamiki zanotowano również w przypadku produkcji powiązanej z rynkiem energetycznym oraz w kategorii ważnych z punktu widzenia rozwoju przedsiębiorstw dóbr inwestycyjnych. Zjawisko to sugeruje, że firmy chętnie uzupełniają swoje zapasy i kapitał w środki produkcji, co z szerokiej perspektywy makroekonomicznej jest bardzo dobrym prognostykiem na kolejne kwartały.

Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja w segmencie rynkowym skierowanym bezpośrednio do konsumentów detalicznych. O ile produkcja dóbr konsumpcyjnych nietrwałych utrzymała się na minimalnym plusie, o tyle wytwarzanie dóbr konsumpcyjnych trwałych skurczyło się o 4,6 proc. Taki stan rzeczy zazwyczaj odzwierciedla ostrożność gospodarstw domowych w podejmowaniu decyzji o większych wydatkach, na co wpływ ma wciąż odczuwalna inflacja i chęć budowania poduszki finansowej. Klienci wciąż wstrzymują się z zakupem kosztownych produktów, co bezpośrednio uderza w zamówienia spływające do fabryk.

Zwycięzcy i przegrani na rynku

Potwierdzenie tych ogólnych, makroekonomicznych trendów bez trudu znajdziemy w dokładnych wynikach poszczególnych działach krajowej gospodarki. Według wstępnych danych opublikowanych przez GUS, wzrost produkcji w stosunku do maja ubiegłego roku odnotowano w zdecydowanej większości, bo aż w 23 z 34 badanych działów przemysłu. Absolutnym rekordzistą okazała się produkcja pozostałego sprzętu transportowego, która wystrzeliła o ponad 60 proc. Bardzo dobre, dwucyfrowe wyniki zanotowała również perspektywiczna branża związana z gospodarką odpadami i odzyskiem surowców, a także strategiczny sektor energetyczny oraz producenci napojów i wyrobów z papieru.

Problemy sektora meblarskiego i motoryzacji

Po drugiej, zdecydowanie gorszej stronie rynkowego zestawienia znalazło się ostatecznie 11 działów, które zamknęły analizowany miesiąc pod wyraźną kreską. Spadki dotknęły przede wszystkim branżę tekstylną, która skurczyła się o blisko 11 proc. Poważne trudności popytowe nie opuszczają również silnego zazwyczaj polskiego sektora meblarskiego oraz producentów pojazdów samochodowych, przyczep i ciężkich naczep. Są to bowiem branże niezwykle mocno uzależnione od koniunktury na rynkach eksportowych, zwłaszcza u naszych zachodnich sąsiadów w Niemczech, oraz od wspomnianego już wcześniej osłabionego popytu na dobra trwałego użytku.

Dane skomentowali eksperci Credit Agricole. "Opublikowane dzisiaj majowe dane o produkcji przemysłowej sygnalizują lekkie ryzyko w górę dla naszej prognozy wzrostu PKB w 2026 r. w II kw. br. (3,0 proc. r/r wobec 3,5 proc. w I kw.). W naszej ocenie dane te są pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji" - napisali w komentarzu.

Wybrane dla Ciebie