Rosja wchłonie Białoruś? "Ożywienie Putina to dla Łukaszenki nic dobrego"

- Obawiam się, że nagłe ożywienie Rosji nie wróży dla Łukaszenki nic dobrego. Gra Putina może się skończyć wchłonięciem Białorusi przez Rosję - ocenił w rozmowie z poniedziałkowym "DGP" szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Belarusian-Polish border situationepa09572082 A handout photo made available by Belta news agency shows migrants gathering on the Belarusian-Polish border in the Grodno region, Belarus, 08 November 2021 (issued 09 November 2021). According to the State Border Committee of Belarus, there are more than two thousand people near the border, including women and children, who want to obtain asylum in the European Union, 'and they do not consider the territory of the Republic of Belarus as a place of stay.' Against this background, the Polish authorities announced preparations for a breakthrough across the border. The territory is guarded by several thousand employees of the Polish special services. The migration crisis at the border of Belarus has been going on since the spring of 2021. Belarus President Alexander Lukashenko said that after the introduction of new EU sanctions against Minsk, the Belarusian authorities will no longer interfere with the movement of illegal migrants to the European Union.  EPA/LEONID SCHEGLOV / HANDOUT  HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA.LEONID SCHEGLOV / HANDOUT"Łukaszenka powinien przestać oszukiwać i wykorzystywać ludzi. Bo to, co robi, jest nieludzkie" - uważa szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.
Źródło zdjęć: © PAP | LEONID SCHEGLOV / HANDOUT
oprac.  KKG

Kumoch w rozmowie był pytany m.in. o to, jak powinno wyglądać rozwiązanie konfliktu na granicy polsko-białoruskiej.

"Mówią ludziom, że wystarczy przeciąć zasieki"

- Łukaszenka powinien przestać oszukiwać i wykorzystywać ludzi. Bo to, co robi, jest nieludzkie. Jego służby właśnie okłamują mieszkających w koczowisku niedaleko Kuźnicy, mówiąc im, że za polską granicą czekają niemieckie autobusy. Być może, gdy opublikowana zostanie nasza rozmowa, będzie właśnie trwał szturm granicy, bo przecież mówi się tym ludziom, że wystarczy przeciąć zasieki, przebić się na drugą stronę i już się prawie jest w Berlinie - powiedział Kumoch.

Groźny scenariusz ws. Białorusi. Rzecznik rządu zdradza, co biorą pod uwagę

Jak podkreślił, my naprawdę nie mamy się jak wycofać.

- Nie odwołamy sankcji (dla Białorusi - PAP) i nie będziemy tolerować prześladowania przez reżim tysięcy Białorusinów, nie przestaniemy przyjmować białoruskich uchodźców politycznych, nie uznamy Łukaszenki za wybranego prezydenta, ale też nie otworzymy granicy dla przemytników ludzi. Zniszczylibyśmy w ten sposób strefę Schengen i zagrozili bezpieczeństwu całego regionu - mówił.

Pytany, o co chodzi Putinowi i Rosji, skąd płynie przekaz "Rosja musi zareagować na koncentrację sił przez Polskę przy granicy w ramach zobowiązań sojuszniczych wobec Białorusi" Kumoch stwierdził, że "Rosja tworzy problemy, by potem uczestniczyć w ich rozwiązaniu".

- Obawiam się, że jej nagłe ożywienie nie wróży dla Łukaszenki nic dobrego. Jego gra może się skończyć wchłonięciem Białorusi przez Rosję. Co więcej i co gorsza: nie wiem, czy wszyscy na Zachodzie płakaliby po Białorusi. Niestety zachowania niektórych polityków pokazują, że nie wszyscy podzielają naszą wizję obrony niepodległości tego kraju - dodał.

Pytany z kolei, jakich reakcji oczekujemy od UE w tej sprawie, odparł, że "poparcia politycznego".

- Polską granicę umiemy obronić, natomiast wciąż nie wszystkie głosy płynące z Zachodu na poziomie roboczym, w tym od naszych zachodnich sąsiadów, są w pełni solidarne. Niektórzy dyplomaci opowiadają, że Polska przesadza, niektóre państwa milczą - przypomniał.

"Telefon Merkel do Putina był niefortunny"

Dopytany o to, że oficjalnie mamy wsparcie UE czy NATO, ale prezydent USA Joe Biden rozmawiał z szefową KE, Angelą Merkel z Władimirem Putinem, i czy zatem nie jesteśmy w izolacji, tłumaczył, że w izolacji jest się wtedy, gdy się właśnie nie ma poparcia.

- Co do poszczególnych spraw: telefon Merkel do Putina był istotnie niefortunny, bo sprawił wrażenie, że konflikt trwa na granicy unijno-rosyjskiej. Tymczasem to jest granica unijno-białoruska. Przywoływanie Putina na pomoc nie jest ani skuteczne, ani dla nas korzystne. Może zostać odebrane jako przyzwolenie na zwiększenie kontroli nad Białorusią. Polska tym nie jest zainteresowana. Stawiamy czoła reżimowi, a nie narodowi Białorusi, który jest bratnim narodem i ma prawo do życia w niepodległym państwie - mówił.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej był też pytany, czego prezydent oczekuje od rządu.

- Tego samego, co każdy obywatel - skutecznej ochrony granicy. I ocenia działania rządu pozytywnie. Jednocześnie prezydent podkreśla też bardzo często aspekt humanitarny. Nie zamierzamy nikogo nielegalnie wpuścić do Polski, ale zdajemy sobie też sprawę, że niekiedy trzeba chronić życie tych ludzi przed mrozem i przed cynizmem KGB. Stąd są różne działania, ale opowiadać o nich nie będę. Niestety ułatwiałbym tym samym reżimowi przeciwdziałanie - powiedział.

Pytany, czemu prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wyjaśnił, że "posiedzenie RBN miałoby sens wówczas, gdyby wszystkie siły polityczne były zdolne do konsensusu w sprawie obrony granicy".

- Niestety wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały, że tak nie jest. Widzieliśmy wszystko: występowanie przeciwko własnym służbom, apelowanie, by wszystkich wpuszczać, sprzeciwianie się wzmacnianiu granicy. Uważam, że w warunkach kwestionowania działań państwa przez część sceny politycznej prezydent postępuje słusznie. Od lidera oczekuje się decyzji, a nie debat - ocenił.

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy