Rząd bierze się za branżę transportową. Chce sporo zarobić

W branży transportowej zniknie możliwość odstąpienia od nałożenia kary za drobne uchybienie, nawet czysto formalne – taki jest pomysł na nowe wpływy do budżetu – pisze "Dziennik Gazeta Prawna". A kary są surowe, sięgają nawet 100 tys. zł.

W branży transportowej zniknie możliwość odstąpienia od nałożenia kary za drobne uchybienieW branży transportowej zniknie możliwość odstąpienia od nałożenia kary za drobne uchybienie
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiło

Ministerstwo Finansów planuje z ustawy o SENT, która dotyczy monitorowania przewozów towarów akcyzowych (paliw, alkoholu, tytoniu etc.), wykreślić opcję odstąpienia od nałożenia kary.

Szykują się spore zmiany dla branży transportowej

Dziś można przedsiębiorcy nie karać za błąd w zgłoszeniu do systemu monitorowania ze względu na ważny interes społeczny lub prywatny. A kary są surowe – nawet do 100 tys. zł" – podaje wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"To byłoby z korzyścią dla pasażerów". Ekspert o tym, czy linii lotniczych w Europie jest za dużo

"DGP" przypomina, że obecnie – jeśli przewinienie jest czysto formalne, bo w zgłoszeniu zabrakło numeru licencji, numer licencji został pomylony z numerem zezwolenia albo doszło do pomyłki w numerze rejestracyjnym pojazdu lub naczepy – organy skarbówki mogą odstąpić od nałożenia grzywny. Gazeta podaje, że takie uchybienia nie stwarzają zagrożenia dla wpływów budżetowych.

"Projekt nowelizacji ustawy o SENT wykreśla tę możliwość. Przewoźnicy dopiero na następnym etapie postępowania będą mogli się ubiegać o odroczenie terminu zapłaty kary, rozłożenie jej na raty albo o umorzenie w całości lub w części" – stwierdza "DGP".

Gazeta ocenia, że dla firm będzie to stanowić kolejne utrudnienie w biznesie.

Prowadzenie działalności transportowej będzie obarczone dużym ryzykiem. Automatycznie nakładane kary mogą bowiem poważnie zachwiać kondycją finansową firmy, a nawet doprowadzić do upadku przedsiębiorstwa – powiedział cytowany przez "DGP" Piotr Mikiel ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Firmy transportowe toną w długach

Zaległości firm z sektora transportu, spedycji i logistyki wobec kontrahentów sięgają 1,13 mld zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Prawie 70 proc. zadłużonych firm z tego sektora stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze.

Dane Krajowego Rejestru Długów wskazują, że zadłużeni przedsiębiorcy zajmujący się transportem i gospodarką magazynową mają do oddania średnio 40 tys. zł.

Według analityków struktura wierzycieli branży transportu i gospodarki magazynowej pokazuje, że problemy z płatnościami w sektorze nie są przelotne. Na największą kwotę (321,7 mln zł) dłużnicy transportowi zalegają firmom windykacyjnym i funduszom sekurytyzacyjnym, które skupiły ich przeterminowane należności głównie od instytucji finansowych.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie