Unijny zakaz aut spalinowych od 2035 r. Ale do Polski nadal wjadą diesle z Niemiec

Wysokie ceny aut elektrycznych i słaba infrastruktura ładowania to dla polskiej motoryzacji problem w perspektywie unijnego zakazu sprzedaży pojazdów spalinowych od 2035 r. - pisze "Rzeczpospolita". Do naszego kraju nadal będą mogły wjeżdżać auta używane z zagranicy i jeździć tu przez wiele lat.

Unijne przepisy od 2035 r. nie zakazują rejestracji w innych państwach UE aut spalinowych "z drugiej ręki"Unijne przepisy od 2035 r. nie zakazują rejestracji w innych państwach UE aut spalinowych "z drugiej ręki"
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Przypomnijmy, że w ubiegły wtorek Rada Unii Europejskiej przegłosowała przepisy, które w praktyce zakażą sprzedaży nowych aut z silnikami spalinowymi od 2035 r. Ustalają one bowiem wymóg zeroemisyjności od 2035 r., który spełniają samochody na prąd i wodór.

Jednak auta z silnikami benzynowymi i Diesla nie znikną z rynku. "Te już zarejestrowane będzie można dalej kupować, sprzedawać czy sprowadzać z zagranicy. Posiadacze takich pojazdów nie będą musieli wymieniać ich na elektryka" - podkreśla "Rz".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Zmieni się model konsumpcji podróży". Co nas czeka w transporcie po 2035 r.?

Nie będzie zakazu dla używanych aut z zagranicy

Marcowy raport KPMG oparty na ankietach wśród 915 dyrektorów sektora motoryzacyjnego z 30 krajów zakłada, że ceny aut elektrycznych i spalinowych zrównają się do 2030 r. "Ale w polskich warunkach, przynajmniej na razie, jest to trudne do wyobrażenia. Nawet pomimo faktu, że liczba e-aut na polskim rynku dość szybko rośnie" - czytamy.

Jak pisaliśmy w money.pl, jednym z głównych hamulców dla rozwoju elektromobilności jest słabo rozwinięta sieć stacji ładowania. Ich liczba nie nadąża za wzrostem liczby aut elektrycznych w Polsce. A to oznacza, że po 2035 r. uwaga polskich nabywców samochodów może jeszcze bardziej zwrócić się ku rynkowi aut używanych.

Według danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar średni wiek sprowadzanych z zagranicy aut z drugiej ręki na koniec lutego wyniósł 12,91 lat. Średni wiek sprowadzanych aut benzynowych zbliża się do 14 lat.

Ponieważ w zachodniej Europie wymiana obecnie jeżdżących aut spalinowych na nowe elektryczne będzie przyspieszać, można się spodziewać, że te pierwsze będą trafiać m.in. do polskich autokomisów - pisze "Rz".

"Stanie się to, co ze starszymi dieslami w Niemczech"

Mówił o tym również Chrisitan Haririan, szef BMW Group w Polsce, w wywiadzie dla money.pl latem ubiegłego roku. Zapytaliśmy go, jaki wpływ na rynek aut używanych będzie miał - wówczas jeszcze tylko planowany - zakaz rejestracji nowych aut spalinowych od 2035 r.

Stanie się to, co było widać w Niemczech, po wprowadzeniu zaostrzonych norm emisji spalin. Nie opłacało się już mieć starszego diesla, dlatego samochody te trafiły na eksport, m.in. do Polski, ale nie tylko. Osoby kupujące nowy samochód około 2030 r. też będą się zastanawiać, jaką będzie miał wartość rezydualną za kilka lat, jaki będzie rynek zbytu - powiedział.

Strefy czystego transportu. Stare diesle do nich nie wjadą

"Panaceum", które może powstrzymać zalew polskiego rynku używanymi autami spalinowymi z Niemiec i innych państw UE, mogą być lokalne przepisy. Chodzi o tzw. strefy czystego transportu. Nie tylko Kraków i Warszawa utworzą takie strefy. Takie plany mają też: Wrocław, Gliwice i Toruń. Rozmawia się o tym także w Trójmieście.

Jak przypomina autokult.pl, Kraków w listopadzie 2022 r. przyjął uchwałę, zgodnie z którą od 1 lipca 2024 r. strefa czystego transportu ma obowiązywać na terenie całego miasta.

Wtedy miasto nie wpuści najstarszych pojazdów na benzynę, które nie spełniają normy Euro 1 lub wyprodukowanych przed 1992 r., a także diesli niespełniających normy Euro 2 lub wyprodukowanych przed 1996 r. Natomiast dwa lata później (od 1 lipca 2026 r.) na czarną listę wciągnięte zostaną auta benzynowe z normą Euro 3 i diesle z normą Euro 5. Jak będą rozpoznawane samochody spełniające normy od tych niespełniających? Po naklejkach na szybie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł