Wielka reforma czeka. "Jeśli prezydent ma wątpliwości, wyjaśnię"
- Uważam, że prezydent powinien ją podpisać. Jeśli będzie miał pytania czy wątpliwości, jestem gotowa wszystko wyjaśnić - mówi w rozmowie opublikowanej w środę w "Dzienniku Gazecie Prawnej" ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, pytana o nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.
Jak przekonuje Dziemianowicz-Bąk, znaczna część pracowników czy związków zawodowych popiera te zmiany, a większość Polaków czeka na wzmocnienie PIP i skuteczną walkę ze śmieciówkami.
Dodaje przy tym, że w nowelizacji przewidziane są "narzędzia stopniowalne" - oprócz decyzji administracyjnej jest też narzędzie polecenia doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem. - Chcemy ścigać patologie, a nie karać za drobne niedopatrzenia - podkreśla ministra.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Zapytana o to, jak sądy pracy będą miały udźwignąć nowe sprawy, skoro w reformie przewidziano tylko 9 dodatkowych etatów sędziowskich, Dziemianowicz-Bąk odpowiada, że ustawa wprowadza mechanizmy przyspieszające: wyroki wstępne, prekluzję dowodową czy możliwość rozpraw niejawnych.
Kluczowe będzie jednak odtwarzanie wydziałów sądów pracy. W tym roku ma wrócić 13 jednostek zlikwidowanych za czasów Zbigniewa Ziobry.
Na pytanie "DGP", czy spodziewa się, że prezydent Nawrocki podpisze reformę PIP, ministra odpowiada, że tego nie wie, lecz powinien to uczynić, bowiem "dotyczy bezpieczeństwa milionów pracowników, niezależnie od ich barw partyjnych. Bo na śmieciówki wypychani w swoim życiu byli wyborcy wszystkich partii". Dziemianowicz-Bąk zadeklarowała, że gdyby prezydent miał w sprawie nowelizacji jakieś pytania, jest "gotowa wszystko wyjaśnić".
Reforma PIP. Kluczowa będzie decyzja sądu
Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy nadaje PIP kompetencje do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Zakłada, że odwołanie od decyzji inspektora będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy.
Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Projekt nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja zmian w ustawie o PIP.
Nadanie inspekcji uprawnień do przekształcania umów to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca br.