Zaskakujący ruch Orbana. Opublikował list otwarty do Zełenskiego

Premier Węgier Viktor Orban opublikował w internecie list otwarty do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, w którym zarzuca mu prowadzenie "antywęgierskiej polityki" i domaga się jej zmiany. Więcej szacunku dla Węgier - zażądał.

European Summit Meeting
BRUSSELS, BELGIUM - JUNE 27: Hungarian Prime Minister Viktor, leader of the right-wing populist Fidesz Mihaly Orban (L) talks with the President of Ukraine Volodymyr Zelenskyy (R) in the Europa building prior the start of the meeting on June 27, 2024 in Brussels, Belgium. Volodymyr Zelensky is the sixth president of Ukraine since 2019. The meeting will be an opportunity to discuss the situation on the ground, but also take note of some achievements since the last meeting. (Photo by Thierry Monasse/Getty Images)
Thierry Monasse
far-right, right-wing populism, hungarian, right-wing, national conservatism, ukrainian, viktor orbánPremier Węgier Viktor Orban opublikował w internecie list otwarty do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego [zdjęcie z 2024 r.]
Źródło zdjęć: © getty images | Thierry Monasse
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

"Panie prezydencie, przez cztery lata nie był pan w stanie zaakceptować stanowiska suwerennego rządu węgierskiego i narodu węgierskiego w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Przez cztery lata starał się pan zmusić Węgry do dołączenia do wojny między pańskim krajem a Rosją. W tym czasie uzyskał pan wsparcie Brukseli i zapewnił sobie poparcie węgierskiej opozycji" - napisał Orban na portalach społecznościowych.

Premier zarzucił Zełenskiemu współpracę z Unią Europejską i węgierską opozycją na rzecz "dojścia do władzy na Węgrzech proukraińskiego rządu".

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

W ostatnich dniach zablokował pan ropociąg Przyjaźń, który ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia Węgier w energię. Te działania są sprzeczne z interesami Węgier i zagrażają bezpiecznym i niedrogim dostawom energii dla węgierskich rodzin. Dlatego wzywam do zmiany antywęgierskiej polityki! - podkreślił w liście Orban.

Stwierdził przy tym, że "naród węgierski nie jest odpowiedzialny za sytuację, w jakiej znajduje się Ukraina". "Współczujemy narodowi ukraińskiemu, ale nie chcemy brać udziału w wojnie. Nie chcemy finansować wysiłku wojennego i nie chcemy płacić więcej za energię" - dodał Orban.

Premier wezwał ukraińskiego prezydenta do "natychmiastowego ponownego otwarcia ropociągu Przyjaźń i powstrzymania się od dalszych ataków na bezpieczeństwo energetyczne Węgier".

Więcej szacunku dla Węgier! - zakończył list Orban.

W ostatnich dniach w centrum sporu Budapesztu i Kijowa znajduje się przerwanie dostaw rosyjskiej ropy, płynącej na Węgry przez Ukrainę rurociągiem Przyjaźń. Ropociąg był pod koniec stycznia celem rosyjskiego ataku i jest obecnie - jak podała strona ukraińska - remontowany.

Węgry i Słowacja, kolejny odbiorca surowca, oskarżają Kijów o celowe wstrzymywanie tranzytu. Oba kraje uwolniły strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze w Bratysławie zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę o wartości 90 mld euro dla Ukrainy.

Orban ostrzega i wzmacnia ochronę infrastruktury krytycznej

W środę Orban zapowiedział wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej i rozmieszczenie wokół niej wojsk oraz wprowadzenie zakazu używania dronów w graniczącym z Ukrainą komitacie (województwie) Szabolcs-Szatmar-Bereg. Twierdził, że "Ukraina przygotowuje się do dalszych działań mających na celu zakłócenie funkcjonowania węgierskiego systemu energetycznego".

Komisja Europejska poinformowała tego samego dnia, że w reakcji na uszkodzenie ropociągu Chorwacja rozpoczęła tranzyt ropy na Węgry i Słowację za pośrednictwem rurociągu Adria. Surowiec nie pochodzi z Rosji.

12 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Niezależne sondaże dają opozycyjnej partii TISZA od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad ugrupowaniem Fidesz Orbana.

Wybrane dla Ciebie
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Sikorski zachwycony Polką, która wróciła do kraju. "Jedyne pocieszenie w historii brexitu"
Sikorski zachwycony Polką, która wróciła do kraju. "Jedyne pocieszenie w historii brexitu"
Czas nas Warszawę Wschodnią. PKP PLK wybrały ofertę na wielką przebudowę
Czas nas Warszawę Wschodnią. PKP PLK wybrały ofertę na wielką przebudowę
Warszawa siedzibą nowego urzędu UE? Domański potwierdza: duże poparcie
Warszawa siedzibą nowego urzędu UE? Domański potwierdza: duże poparcie
Merz pod presją. Media: w Chinach był jak "przedstawiciel handlowy"
Merz pod presją. Media: w Chinach był jak "przedstawiciel handlowy"
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl