Zrównanie wieku emerytalnego? Gawkowski: Lewicy nie będzie w rządzie
Dyskusja o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn odżyła na nowo. Mentalnie jestem przeciwko temu, żeby podwyższać wiek emerytalny. Bez względu, jakbyśmy o tym nie mówili to podwyższenie dla kobiety w żadnej kategorii mojej percepcji się nie mieści. Nie zagłosowałbym za tym - przyznał w Radiu ZET Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji.
Rząd zapewnia, że nie podniesie wieku emerytalnego. Eksperci są jednak pewni, że będziemy pracować dłużej. Temat powrócił po tym, jak ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wezwała do zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazała, że w warunkach kryzysu demograficznego rośnie znaczenie polityk, które równoważą interesy różnych grup wiekowych. Zwróciła też uwagę na ryzyko powstania tzw. demokracji senioralnej, w której nadmiernie obciążeni młodzi ludzie mogą zacząć wyjeżdżać z kraju.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
"Co robić wobec zapadającej się demografii i coraz większej liczby seniorów, na którą pracuje coraz mniej młodych? Moje wyłącznie prywatne zdanie - jednym z rozwiązań powinno być wyrównanie wieku emerytalnego" - napisała pod koniec kwietnia na platformie X minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Jesteśmy jedynym w Unii krajem z tak dużą różnicą wieku emerytalnego dla pań i panów. Zdecydowana większość państw europejskich traktuje tu kobiety i mężczyzn jednakowo" - stwierdziła.
Co na to Lewica? Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji mówi wprost: Lewicy nie będzie w rządzie, jeśli komuś przyjdzie to do głowy.
Mentalnie jestem przeciwko temu, żeby podwyższać wiek emerytalny. Bez względu, jakbyśmy o tym nie mówili to podwyższenie dla kobiety w żadnej kategorii mojej percepcji się nie mieści. Nie zagłosowałbym za tym - mówił wiceszef Lewicy w Radiu ZET.
- Gdyby komuś w polskim rządzie przyszło do głowy, żeby chciał podnieść wiek emerytalny to Lewicy by w rządzie nie było. Po coś jesteśmy – zapowiada Krzysztof Gawkowski.
Zdaniem Katarzyny Kotuli, pełnomocniczki rządu ds. równości, wiek emerytalny to "gorący polityczny kartofel".
- Nie ma zgody w tym rządzie, by zmieniać wiek emerytalny ani na poważnie rozpoczynać tę dyskusję. Premier nie wyrazi na to zgody. Zrobił to raz. Miałam taką rozmowę z premierem, jak rozpoczęłam dyskusję, powiedział, że się sparzył i przegrał przez to wybory - mówiła ministra w ubiegłym tygodniu w Radiu ZET.
Eksperci zgodni: trzeba zrównać wiek emerytalny
53,8 proc. badanych chce jakiejś formy zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć najczęściej respondenci chcą zrównania wieku w dół - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", opublikowanego w poniedziałkowym wydaniu dziennika.
Większość badanych, którzy chcą zmian, najczęściej wskazuje na ustawienie wspólnego wieku emerytalnego na poziomie 60 lat. Obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
W październiku 2024 r. money.pl przeprowadził ankietę wśród 57 ekonomistów z uczelni, instytucji finansowych, organizacji pracodawców i think-tanków. Aż 86 proc. jej uczestników twierdząco odpowiedziało na nasze pytanie, czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat.
Ci, którzy nie byli zwolennikami takiej zmiany, podnosili m.in. kwestię tego, że część kobiet po przejściu na emeryturę wykonuje funkcje opiekuńcze. Gdyby pracowały dłużej, pojawiłoby się pytanie, kto zamiast nich wykona te zadania, "w jakiej formule i za ile". Pojawił się też głos dotyczący politycznych aspektów takiej reformy: jeśli nie cieszyłaby się ona poparciem społecznym, w przyszłości mogłaby zostać odwrócona.
źródło: Radio ZET, PAP, "Rzeczpospolita"