Trzy miesiąca czekania na takie ceny ropy. Spadek coraz głębszy

Ceny ropy spadają poniżej 80 dolarów za baryłkę po doniesieniach o porozumieniu USA z Iranem. To pierwszy taki przypadek od ponad kwartału.

TAFT, CALIFORNIA - MARCH 10: A pumpjack operates on March 10, 2026 near Taft, California. A barrel of oil passed the $100 mark yesterday amid the war in Iran for the first time since the Russian invasion of Ukraine in 2022. (Photo by Mario Tama/Getty Images)Ropa tanieje
Źródło zdjęć: © GETTY | Mario Tama
Robert Kędzierski

Spadek cen, sięgający w pewnym momencie nawet 4 procent, jest bezpośrednią reakcją na informacje o zbliżającym się porozumieniu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tymczasowa ugoda, która ma zostać podpisana w Szwajcarii, zakłada ponowne otwarcie cieśniny Ormuz dla międzynarodowego transportu.

Rynki z wyprzedzeniem wyceniają powrót szerokiego strumienia ropy, choć Waszyngton i Teheran nie opublikowały jeszcze oficjalnego tekstu memorandum.

Głębokie rezerwy i skutki blokady cieśniny Ormuz

Porozumienie jest niezdbędne dla światowego rynku. Przed eskalacją konfliktu przez cieśninę Ormuz przepływała około jedna piąta globalnych dostaw czarnego złota, co czyniło z niej najważniejszy na świecie węzeł tranzytowy dla surowców energetycznych. Efektywna blokada tego wąskiego gardła, utrzymywana przez siły amerykańskie i irańskie, drastycznie ograniczyła przepływ surowca z Bliskiego Wschodu, zmuszając importerów do poszukiwania drogich alternatyw.

Skutki geopolitycznego napięcia były odczuwalne na całym świecie, doprowadzając do systematycznego drenażu komercyjnych i strategicznych rezerw. Według danych cytowanych przez Bloomberga, amerykańskie zapasy awaryjne ropy skurczyły się do poziomu niewidzianego od początku lat osiemdziesiątych. Perspektywa odblokowania szlaku to zatem kluczowy moment dla odbudowy globalnego bezpieczeństwa energetycznego.

"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA

Rewizja prognoz na Wall Street

Wizja powrotu bliskowschodniej ropy na rynki skłoniła największe instytucje finansowe do natychmiastowej rewizji swoich prognoz. Zmiany nastrojów widać już na lokalnych rynkach w Dubaju, gdzie wskaźniki zasygnalizowały nadchodzącą nadpodaż surowca w najbliższych miesiącach.

Analitycy Goldman Sachs oceniają obecnie, że eksport z Zatoki Perskiej może wrócić do przedwojennych poziomów już w lipcu – o miesiąc wcześniej, niż pierwotnie zakładano. Zespół tej instytucji, pod kierownictwem Daana Struyvena, obniżył przewidywania dla średniej ceny ropy w czwartym kwartale o dziesięć dolarów, ustalając ją na poziomie osiemdziesięciu dolarów za baryłkę.

Eksperci Morgan Stanley przewidują z kolei stopniowe przywracanie podaży, szacując powrót połowy produkcji do września. – Wiele kwestii wymaga jeszcze negocjacji i utrzymują się kluczowe ryzyka, ale na ten moment jest to istotny krok w kierunku deeskalacji konfliktu i wyższych eksportów ropy przez cieśninę Ormuz – wskazuje Martijn Rats z Morgan Stanley w raporcie cytowanym przez agencję Bloomberg.

Nie wszyscy analitycy podzielają jednak pełen optymizm. Przedstawiciele RBC Capital Markets zalecają rynkową ostrożność. W ocenie Helimy Croft z RBC, powrót do wolumenów przesyłowych sprzed wojny zajmie wiele miesięcy, a szczytowe przepływy przez cieśninę świat może mieć już bezpowrotnie za sobą.

Tanie paliwo a spadek inflacji. Ulga dla portfeli

Z perspektywy konsumentów i globalnej ekonomii, obecny spadek cen surowca to wyraźny sygnał pozytywny. Taniejąca ropa łagodzi presję na inflację dokładnie w momencie, gdy decydenci z amerykańskiej Rezerwy Federalnej debatują nad tym, jak ukształtować stopy procentowe. Niższe koszty surowca to w dalszej perspektywie mniejsza presja na koszty transportu i produkcji, co ostatecznie może przełożyć się na zahamowanie wzrostu cen w sklepach i na stacjach benzynowych.

Mimo rynkowej ulgi, wciąż pozostaje wiele logistycznych niewiadomych. Armatorzy i firmy handlowe wstrzymują się z masowym wysyłaniem statków na ten szlak. Jak donosi Bloomberg, branża morska domaga się jasnych gwarancji bezpieczeństwa oraz precyzyjnych zasad operacyjnych. Kluczowe pozostaje pytanie, czy przeprawa przez cieśninę pozostanie wolna od dodatkowych opłat. Dopóki te kwestie nie zostaną uregulowane na papierze, pełne otwarcie bliskowschodniego kurka pozostaje jedynie – i aż – rynkową obietnicą.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie