Ceny ropy wystrzeliły. Rząd reaguje. Wprowadza zmiany dla kierowców cystern
Rząd wprowadza tymczasowe przepisy umożliwiające wydłużenie czasu pracy dla kierowców cystern w krajowych przewozach paliw - ogłosił minister infrastruktury. Nowe zasady pracy kierowców cystern będą obowiązywać do 4 kwietnia.
W poniedziałek minister energii Miłosz Motyka powiedział w radiu RMF FM, że zwrócił się do ministra infrastruktury o wydłużenie czasu pracy godzin kierowców cystern.
W Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie ministra infrastruktury dotyczące tej kwestii. Wynika z niego, że od 6 marca do 4 kwietnia dzienny czas pracy kierowców został wydłużony do 11 godzin. Według nowych zasad kierowca, który prowadził cysternę przez 5,5 godziny, ma prawo do przerwy trwającej co najmniej 45 minut.
Kierowcy cystern będą pracować dłużej
"Tygodniowy czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 60 godzin, łączny czas prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni nie może przekroczyć 96 godzin" - czytamy w obwieszczeniu.
Sznur aut w Słubicach. Niemcy wykupują paliwo w Polsce na potęgę
W poniedziałek ceny ropy naftowej przekroczyły granicę 100 dol. za baryłkę w reakcji na ograniczenie produkcji tego surowca przez coraz więcej dostawców z Bliskiego Wschodu. Minister finansów Andrzej Domański poinformował w poniedziałek rano, że rząd pracuje nad rozwiązaniami mającymi złagodzić wzrost cen paliw.
– Zmienność na rynku jest potężna. Ja dziś rozmawiałem z ministrem energii i prezesem Orlenu i wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane. Nie uchylamy się od działań, jeżeli będzie się to przekładać na długoterminowe wzrosty – powiedział.
Według ekspertów to, co będziemy obserwować w najbliższych dniach na stacjach paliw w Polsce, to pogłębiające się rozwarstwienie cen oleju napędowego i benzyny. W przypadku tego drugiego paliwa sytuacja ma być o wiele stabilniejsza.
Ceny ropy szaleją. Ile zapłacimy na stacjach
– Cena benzyny w hurcie od wtorku też wzrośnie, ale mniej, do około 6,46-6,5 zł za litr dla stacji paliw. Na pylonie zobaczymy więc cenę bliżej 7 zł za litr. To oznacza, że będzie około 1,5 zł na litrze różnicy między ceną diesla i ceną benzyny Pb95 – prognozuje Rafał Zywert, ekspert firmy Reflex w rozmowie z money.pl.
– Tam, gdzie dziś jeszcze są niższe ceny, już za chwilę ich nie będzie. Stacje z ceną poniżej 7,5 zł za litr będą z dnia na dzień znikały z cenowej mapy Polski. Z perspektywy operatorów stacji widzimy jednak, że cena zakupu zeszła na drugi plan. Każdy po prostu chce zabezpieczyć dostawy paliwa, aby nie było obaw, że może go zabraknąć. To jest najistotniejsze – dodaje.
"Ceny ropy będą tylko rosły"
Wojna na Bliskim Wschodzie pomiędzy USA, Izraelem a Iranem nie wykazuje żadnych oznak wygasania po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran.
Działania te spowodowały zakłócenia w eksporcie ropy i gazu z regionu oraz wymusiły ograniczenia produkcji przez kraje regionu, w tym Arabię Saudyjską, Irak, Kuwejt i Katar. Również Izrael ograniczył część produkcji ropy i gazu.
Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 proc. z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz.
Dopóki ropa nie będzie przemieszczać się przez Cieśninę Ormuz, ceny ropy będą tylko rosły – ostrzegł Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV.