Enter Air czeka na otwarcie CPK. "Pewnie będziemy mieli swoje pięć minut"

Mam mieszane uczucia. Myślę, że lotnisko powstanie, ale trudno mi powiedzieć, czy tak szybko. Na razie mniej widać merytoryki, a więcej polityki, która nigdy nie pomaga w prowadzeniu biznesu – ocenia Marcin Kubrak, prezes Enter Air, pytany przez nas o planowane otwarcie Portu Polska w 2032 r. Podkreśla jednak, że wspiera ten projekt i liczy, że Enter Air będzie w nim ważnym graczem.

Marcin Kubrak, prezes Enter Air. W tle wizualizacja Portu Polska Marcin Kubrak, prezes Enter Air. W tle wizualizacja Portu Polska
Źródło zdjęć: © AI, materiały prasowe | Enter Air • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Marcin Walków

– Tak, czekamy, bo również chcemy się rozwijać. Dzisiaj obsługujemy aglomerację warszawską. Jeśli powstanie CPK, obszar oddziaływania obejmie Warszawę, Łódź i zapewne znacznie szerszy region. Zasięg tego lotniska będzie ogromny. Widzimy tam duży potencjał. Nasza oferta jest dobrze odbierana przez klientów, więc pewnie będziemy mieli swoje pięć minut również na nowym lotnisku – mówi money.pl Marcin Kubrak, prezes Enter Air, pytany o planowaną budowę Portu Polska między Warszawą i Łodzią.

"Mniej widać merytoryki, a więcej polityki"

Rząd cały czas deklaruje, że odda do użytku nowe lotnisko w 2032 r. Z chwilą otwarcia Port Polska ma przejąć funkcję lotniska centralnego i głównego hubu Polskich Linii Lotniczych LOT, którą dziś pełni warszawskie Okęcie. Ma to oznaczać zamknięcie Lotniska Chopina dla ruchu komercyjnego – rozkładowego, czarterowego i towarowego.

Jeżeli taki jest wariant, rozumiem, że zostaniemy przeniesieni na nowe lotnisko. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś powie jednym przewoźnikom: wy tak, a innym: wy nie. Tak nie może być i myślę, że nikt sobie na to nie pozwoli – dodaje Marcin Kubrak.

Jeszcze w tym tygodniu spółka Centralny Port Komunikacyjny ma rozstrzygnąć konkurs na nowego prezesa spółki. Dr Filip Czernicki oraz członek zarządu Dariusz Kuś zostali odwołani z końcem lipca. – Nam potrzebni są teraz fachowcy, którzy potrafią pokierować gigantyczną inwestycją o skali wyzwań, którą nawet trudno sobie dziś wyobrazić – tłumaczył tę decyzję Zbigniew Szafrański, przewodniczący rady nadzorczej CPK, w rozmowie z money.pl.

23 września spółka ogłosiła, że przedłuża nabór kandydatów na stanowisko prezesa o kolejne dwa tygodnie. W pierwotnym terminie wpłynęło sześć ofert, ostatecznie spośród 11 zgłoszonych kandydatów czterech zakwalifikowano do kolejnego etapu, czyli rozmów. Jednak branża budowlana ostrzega, że trudno będzie znaleźć dobrego menedżera z rynku, który na rok przed wyborami wejdzie do tak politycznie eksponowanej spółki, aby nią pokierować.

– Funkcja prezesa spółki państwowej na rok przed wyborami, w skrajnie upolitycznionym projekcie infrastrukturalnym, w którym w dodatku ewidentnie coś się zacięło, nie wydaje się pracą marzeń dla doświadczonych menedżerów – mówił nam dr Damian Kaźmierczak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Tym bardziej że lista problemów projektu Port Polska się wydłuża. Rząd otwarcie przyznał, że brakuje miliardów na część kolejową, wąskim gardłem są procedury administracyjne, opóźniają się właściwe prace budowlane w okolicach Baranowa. Zapowiadane na wrzesień wbicie pierwszej łopaty nie odbyło się, a – jak donosił "Dziennik Gazeta Prawna" – szanse na listopad też są nikłe.

Zdążą z otwarciem CPK w 2032 roku? Kubrak: mam mieszane uczucia

Czy w takim razie otwarcie w 2032 r. jest wciąż realne? Marcin Kubrak podkreśla, że odpowiedź znają tylko w budującej Port Polska spółce. – Mam mieszane uczucia. Myślę, że lotnisko powstanie, ale trudno mi powiedzieć, czy tak szybko. Z informacji, do których mam dostęp, wynika, że dużo się dzieje. Pewne rzeczy mogłyby jednak przebiegać szybciej i być lepiej skoordynowane, skoro jest już determinacja rządzących, żeby je wybudować – odpowiada prezes Enter Air.

Podkreśla, że jest to bardzo skomplikowana, wielowątkowa inwestycja, w którą mają być zaangażowane również fundusze unijne.

Mam nadzieję, że ktoś w rządzie wie, jak to dobrze koordynować. Liczę, że będą pojawiały się kolejne kamienie milowe i za dwa, trzy lata będziemy mogli powiedzieć: mamy to i to, następny krok będzie taki, idziemy w dobrą stronę. Na razie mniej widać merytoryki, a więcej polityki, która nigdy nie pomaga w prowadzeniu biznesu. To przedsięwzięcie infrastrukturalne mające zmienić oblicze Polski na wiele lat. Mam nadzieję, że ktoś skutecznie je przeprowadzi. Na to liczę i wspieram ten projekt

– mówi money.pl Marcin Kubrak, prezes Enter Air. 

Koszty w Porcie Polska. "Opłaty mogą być wysokie"

Każda linia lotnicza płaci za korzystanie z infrastruktury i usług portów lotniczych. Obejmuje to zarówno opłaty za start i lądowanie, odprawę pasażerów w terminalu, parkowanie samolotów na płycie, nie wspominając o obsłudze naziemnej czy tankowaniu.

W Porcie Polska, najnowocześniejszym lotnisku w tej części Europy, może być drożej niż na Lotnisku Chopina. Wysokość opłat lotniskowych ma wpływ również na ceny biletów i atrakcyjność danego lotniska z perspektywy przewoźnika. Dlatego tanie linie lotnicze – z reguły – nie latają do głównych lotnisk obsługujących duże miasta, ale do oddalonych, tańszych portów.

– Nikt z nami o tym nie rozmawia. To nie będzie zresztą wyglądało tak, że skonsultujemy, czy koszty nam odpowiadają. Raczej pojawi się cennik, z którego będzie można korzystać albo zrezygnować z obecności na tym lotnisku. Z rozmów kuluarowych wynika, że przy koszcie budowy zupełnie nowego lotniska od podstaw opłaty mogą być wysokie. Przybliżenia, o których nieoficjalnie rozmawialiśmy, rzeczywiście są na wysokich poziomach. Jakie będą ostatecznie i czy sprawdzą się dzisiejsze przewidywania, trudno powiedzieć. Do uruchomienia lotniska zostało sześć, osiem albo i 10 lat, a wtedy poziom wszystkich kosztów też będzie inny niż obecnie – podsumowuje Marcin Kubrak.

Wybrane dla Ciebie