Najpierw wyrok, potem blokada pieniędzy. Jest odpowiedź z Polski na działania Pfizera

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej złożyła do sądu w Brukseli formalny sprzeciw wobec zajęcia należnych jej środków - poinformowała w piątek PAŻP. Chce uchylenia zabezpieczenia i odblokowania środków z opłat, które stanowią 80 proc. jej przychodów.

Trwa spór PAŻP z PfizeremTrwa spór Pfizera z polskim rządem. "Zakładnikiem" zostały pieniądze dla PAŻP w Brukseli
Źródło zdjęć: © East News, Los Angeles Times via Getty Images | Allen J. Schaben, REPORTER, Tomasz Jastrzebowski
Piotr Bera

PAŻP poinformowała w ubiegłym tygodniu, że otrzymała od Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) informację o zajęciu należnych jej opłat trasowych. Ma to związek z wyrokiem sądu w sprawie Pfizer vs Polska w kwestii nieodebranych szczepionek, jeszcze w czasach pandemii za rządów PiS. Zgodnie z orzeczeniem Polska powinna odebrać od Pfizera około 64 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 oraz zapłacić za nie 5 mld 644 mln zł. Eurocontrol ma siedzibę w Brukseli, dlatego belgijski sąd mógł przeprowadzić wobec niej egzekucję ze środków należnych polskiej rządowej instytucji. Choć PAŻP od początku podkreśla, że nie ma nic wspólnego ze sprawą szczepionek.

"W związku zajęciem wierzytelności PAŻP z tytułu opłat trasowych w sprawie sądowej całkowicie niezwiązanej z PAŻP, Agencja kontynuuje działania prawne zmierzające do uchylenia zastosowanego zabezpieczenia i odblokowania środków finansowych. Do sądu w Brukseli został wniesiony formalny sprzeciw wobec zajęcia środków należnych PAŻP" - przekazała PAŻP w oświadczeniu.

Gawkowski uderza w Pełczyńską: gdyby przeczytała ustawę, nie napisałaby tak

Agencja jednocześnie zapewniła, że podejmuje "wszelkie dostępne działania w celu ochrony swoich praw"." Działania te są prowadzone w ścisłej współpracy ze Skarbem Państwa, Prokuratorią Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oraz pozostałymi zaangażowanymi w proces interesariuszami krajowymi i międzynarodowymi" - wskazano. Jak dodano, kolejnym etapem sprawy będzie rozprawa wstępna przed właściwym sądem - w połowie sierpnia.

Równolegle prowadzone są prace rządowe mające zagwarantować płynność adekwatną do przychodów trasowych - podkreśliła PAŻP.

PAŻP wskazywała, że opłaty trasowe pobierane przez Eurocontrol stanowią ponad 80 proc. jej przychodów (wynoszących ponad 1,2 mld zł rocznie) i są podstawowym źródłem finansowania działalności. PAŻP zapewniła jednocześnie, że nie ma ryzyka ograniczenia działalności ani zwolnień pracowników.

Tusk obiecuje wsparcie

Donald Tusk zapowiedział w ubiegły piątek, że rząd nie pozostawi PAŻP bez wsparcia finansowego. Podkreślił, że prowadzone są działania mające rozwiązać problem wynikający ze sporu Polski z koncernem Pfizer, jednocześnie zaznaczając, że postępowanie dotyczy kontraktu zawartego przez poprzedni rząd na dostawy szczepionek przeciw COVID-19.

Z kolei minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że po otrzymaniu informacji o zajęciu wierzytelności rozmawiał z ministrem finansów o zabezpieczeniu środków dla PAŻP. Według szacunków do zapewnienia funkcjonowania agencji do końca roku potrzebne będzie około 1 mld zł dodatkowego finansowania. Minister zaznaczył jednocześnie, że PAŻP dysponuje środkami pozwalającymi na normalne funkcjonowanie w najbliższych miesiącach, a bezpieczeństwo żeglugi powietrznej pozostaje priorytetem.

Dodał, że nad rozwiązaniem sytuacji pracują wspólnie zespoły Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak dodał, że blokada przez Eurocontrol opłat trasowych, w związku z wyrokiem w sprawie Pfizer przeciwko Polsce, pozbawia PAŻP setek milionów złotych miesięcznie.

Spór dotyczy umowy zawartej przez Komisję Europejską z koncernem Pfizer w imieniu państw członkowskich UE na dostawy szczepionek przeciw COVID-19. Polska w 2022 r. odmówiła odbioru części zamówionych dawek, argumentując m.in. zmianą sytuacji epidemicznej i skutkami wojny w Ukrainie. We wrześniu 2023 r. Pfizer skierował sprawę do sądu w Brukseli.

1 kwietnia belgijski sąd pierwszej instancji orzekł, że Polska powinna odebrać około 64 mln dawek szczepionek i zapłacić koncernowi 5,644 mld zł, a także pokryć koszty procesowe wynoszące około 170 mln zł. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych w celu zmiany nieprawomocnego wyroku. Termin na wniesienie apelacji wynosi 60 dni od doręczenia Polsce odpisu orzeczenia wraz z nakazem zapłaty.

Wybrane dla Ciebie